Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls

LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls

Lucky Sky Diamond

ocena:7
Rok prod.:1989
Reżyser:Izô Hashimoto
Kraj prod.:Japonia
Obsada: Naoko Ahimana, Reiko Nakamura, Shiro Sano ,
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Jak wiadomo każdemu miłośnikowi krwistych horrorów, japońska seria "Guinea Pig" należy do najbardziej krwawych filmów jaki nakręcono. Powszechnie również wiadomo, że liczy sobie ona sześć mniej lub bardziej udanych części. Wprawdzie wydano jeszcze reportaż z planu czyli "Making of Guinea Pig", oraz dziwną hybrydę powstałą z połączenia "Devil's Experiment" z "Flower of Flesh and Blood" pod tytułem "Slaughter Special", jednak nie było to w zasadzie nic nowego ponad to co już powstało. I póki co można z dość dużą dozą pewności założyć, że powstanie kolejnej części "Guinea Pig" w najbliższym czasie nam nie grozi. Jednakże istnieje film, który często uznawany jest za nieoficjalną siódmą część tego niesławnego cyklu. Dlaczego tak się dzieje i czy film znany jako "Lucky Sky Diamond" rzeczywiście wykazuje aż tak wiele powiązań z tą serią, że można by uznać go za swoistego kontynuatora lub spadkobiercę tradycji "Guinea Pig"?

Pewna młoda dziewczyna jest "pacjentką" w bardzo osobliwym szpitalu psychiatrycznym. Co jakiś czas nawiedzają ją przerażające wizje w których jej ciało rozpada się od wewnątrz, a całe otaczające ja pomieszczenie spływa krwią. Jednak w rzeczywistości dziewczyna wcale nie cierpi na urojenia, a jej wizje są wywoływane farmakologicznie przez parę lekarzy, którzy znajdują swoistą rozkosz w torturowaniu swej ofiary. Dziewczyna próbuje uciec swym oprawcom, lecz nie jest to wcale takie proste zadanie zwłaszcza gdy na drodze spotka tajemniczą postać "ubraną" w karton.

"Lucky Sky Diamond" to film dziwny. W tym prostym zdaniu chyba najpełniej można zawrzeć wszelkie wrażenia i emocje jakie towarzyszą widzowi podczas seansu i już po jego zakończeniu. Groteska, szaleństwo, paranoja, surrealizm – takie mniej więcej określenia przychodziły mi do głowy zaraz po skończonym seansie. Przyznać muszę, ze już dawno żadne film nie wywarł na mnie takiego wrażenia i nie skołował w takim stopniu w jakim to się udało niniejszemu tytułowi.
A zaznaczyć trzeba, że ze względu na niesamowitą surrealistyczną atmosferę ten film nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć. Cała ta rewia barw i dźwięków, dodatkowo obficie podlana krwią, których świadkami jesteśmy przez te kilkadziesiąt minut, to mieszanka, której nie spotyka się często, a która zostawia po sobie dość trwały ślad w pamięci. Zupełnie nie wiem czemu, ale film ten nie wydał mi się przesadnie brutalny, chociaż bez wątpienia brutalnym jest. Być może to kwestia obycia z azjatycką ekstremą, a może to przez wszechogarniającą atmosferę paranoi i szaleństwa? Trzeba bowiem przyznać, że w "Lucky Sky Diamond" jest sporo mocnych scen, które dla nieobytego z ekstremą widza mogą się wydać wyjątkowo obrzydliwe. Dość wspomnieć chociażby sekwencje otwierającą, czy też scenę trepanacji czaszki, połączona ze śpiewami i uprawianiem seksu, czy też walka "pacjentki" z lekarką. Film wykonany jest bardzo solidnie tak pod względem efektów gore jak i scenografii, która doskonale potęguje niesamowitą atmosferę jaka towarzyszy nam podczas seansu. Również montaż oraz praca kamery, także oświetlenie a nawet stroje postaci mają tu swój znaczący wkład w budowę paranoicznego klimatu.

"Lucky Sky Diamond" z serią :Guinea Pig" łączy bardzo wiele aspektów. Począwszy od tak prozaicznych jak podobna długość wszystkich filmów, traktowanie fabuły jako w zasadzie zbędnego dodatku do krwistych scen, również tu podobnie jak w dwóch pierwszych częściach głównym motywem jest bezbronna ofiara i oprawcy poddający ją kolejnym wymyślnym torturom. Gdyby "Lucky Sky Diamond" uznać za kolejna odsłonę serii "Guinea Pig", to byłaby to zdecydowanie jedna z najlepszych odsłon. A wręcz zaryzykowałbym stwierdzenie, że byłaby to najlepsza część przebijająca nawet "Mermaid in Manhole", a już zostawiająca daleko za sobą takie obrazy jak będące czystą rąbanką "Flowers of Flesh and Blood", że o takim czymś jak "Devil Woman Doctor" już nawet nie wspomnę. Swoją drogą ciekawe jakie powody zaważyły na tym, że "Lucky Sky Diamond" nie weszło oficjalnie do serii? Jakkolwiek by nie było zachęcam miłośników ekstremalnego horroru do zapoznania się z tym wciąż jeszcze mało znanym filmem, a jak ktoś dodatkowo ceni sobie w horrorach niesamowity klimat to seansu "Lucky Sky Diamond" z pewnością nie uzna za stratę czasu.

Screeny

HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls HO, LUCKY SKY DIAMOND a.k.a. Bloody Fragments On A White Whalls

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat
+ klimat
+ i jeszcze raz klimat
+ oraz sporo krwawych scen

Minusy:

- płycizna fabularna (chociaż nie przeszkadza specjalnie to w odbiorze filmu)

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -