Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JACKHAMMER MASSACRE a.k.a Jackhammer

JACKHAMMER MASSACRE a.k.a Jackhammer

Jackhammer Massacre

ocena:5
Rok prod.:2004
Reżyser:Joe Castro
Kraj prod.:USA
Obsada:Aaron Gaffey, Kyle Yaskin, Nadia Angelini, Trudy Kofahl, Jill Moore, Rob Rotten,
Autor recenzji:Skaraś
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jest wiele sposobów, dzięki, którym człowiek może się stoczyć na samo dno. Wypadek, kalectwo, wyniszczająca choroba, utrata posady czy miłości. Taki jest już los i oczywistym jest, że takim ludziom należy współczuć. Jednak, co innego, gdy człowiek doprowadził się do takiego stanu z własnej głupoty – mając wybór. Wtedy może jedynie liczyć na podpowiedź własnego, często wypaczonego sumienia.

Film opowiada o pewnym młodym człowieku o imieniu Jack (w tej roli Aaron Gaffey) posiadającym dobrą pracę w biurowcu, szybki, sportowy samochód i dużo pieniędzy. Pewnego dnia razem ze swoim przyjacielem Mikiem (Kyle Yaskin) udają się do dilera narkotyków i razem zażywają sporą dawkę PCP. Niestety Mike przedawkował narkotyk, a Jack bojąc się o własną skórę zostawia przyjaciela na ulicy na pewną śmierć. Mija rok. Widzimy Jacka w brudnych, podartych łachach, podkrążonymi oczyma i skrzepami na ramionach od igieł strzykawek. Uzależniony od narkotyku sięgnął dna, stracił wszystko i teraz pracuje jako ochroniarz garażu, a na domiar złego ścigają go gangsterzy, którym winny jest pieniądze. Pewnego dnia, kiedy gangsterzy postanawiają zabić Jacka w garażu wstrzykując mu zabójczy narkotyk. Ten nie tylko go nie uśmierca, ale jeszcze dodaje mu siły. Jack postanawia zemścić się używając młota pneumatycznego. Od tego czasu gnany narkotycznymi omamami, oraz duchem zmarłego przyjaciela podsuwającemu mu pomysły, że wszyscy są przeciwko niemu zaczyna eliminować po kolei każdego, kto wejdzie na jego terytorium.

Muszę przyznać, że spodziewałem się po tym filmie czegoś zupełnie innego. Kierując się tytułem i wiedzą, że film jest amatorski spodziewałem się kolejnego marnego slashera jakich powstają dziesiątki każdego roku. Tak, by też sugerował retrospekcyjny początek, gdyż film ten zaczyna się w momencie ataku gangsterów na Jacka i ostatecznym brutalnym zamordowaniu ich przy pomocy narzędzia budowlanego. Dalej jednak okazuje się, że to stwierdzenie nie jest do końca słuszne, gdyż specyfika slashera miesza się tutaj z czymś odrobinę głębszym od zwykłego zabijania winnych, czy też niewinnych osób. Film opowiada o upadku człowieka przez uzależnienie od narkotyków. Mamy tutaj typowego człowieka sukcesu, któremu nic nie brakuje, a w następnej scenie opisanej jako „rok później” widzimy totalnego degenerata, który sprzedałby własną siostrę za działkę używki. Stoczenie się człowieka na samo dno, narkotyczne wizje oraz pogłębiająca się paranoja i głód są tutaj pokazane bardzo realistycznie. Historię tu ukazaną ogląda się przyjemnie i z zaciekawieniem.

Niestety nieco gorzej jest już z samą realizacją. Jak zawsze przy filmach amatorskich, czy pół amatorskich problem stanowią niedoświadczeni aktorzy. Wszystkie osoby występujące w filmie grały jedynie epizodyczne role w kilku innych produkcjach lub nawet był to ich debiut. Wzięto również aktorów z innych branż jak na przykład Roba i Rachel Rotten (diler Max i jego dziewczyna Veronica), którzy są znanymi aktorami porno z wytwórni Punx Productions. Aktorstwo jest więc dosyć sztuczne i mało przekonujące, jednak nie jest to bardzo dużą wadą tej produkcji. Na uwagę za to zasługuje Aaron Gaffey odgrywający rolę Jacka. Miał trudną rolę do zagrania, gdyż odegranie narkomana z samego dna społeczeństwa z pogłębiającą się paranoją z pewnością nie należało do najłatwiejszych, jednak poradził sobie bardzo dobrze. Co do krwawych scen są w większości wykonane poprawnie. Leje się masa krwi oraz wnętrzności, na dodatek upuszczanych dzięki ciekawemu narzędziu sprawia, że osobnicy gustujący w gore nie będą zawiedzeni.

Widać, że reżyser, Joe Castro jest fanem horrorów i w swoim dziele zamieścił sporo nawiązań do klasyków, jak choćby do „Texas Chainsaw Massacre” (tu zamiast piły łańcuchowej - młot pneumatyczny), „Nightmare on Elm Street” (scena ze strzykawkami zamiast rąk), „Hellraiser” i kilku innych.

Polecam go ludziom lubiącym filmy o upadku człowieka i o narkomanach w stylu „Trainspotting”, jak i wszystkim fanom slasherów. Mamy tu, bowiem trochę bezsensownych mordów, jak i sporo scen, które mogą poruszyć widzem bynajmniej niepokazując sterty bebechów.

Screeny

HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer HO, JACKHAMMER MASSACRE <br/>a.k.a Jackhammer

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Aaron Gaffey
+ Nawiązania do klasyków
+ Narkotyczne wizje Jacka
+ Kilka krwawych scen
+ Sprawnie poprowadzona akcja

Minusy:

- Film pół amatorski ze wszystkimi tego konsekwencjami jak: drewniane aktorstwo, słabo słyszalne dialogi itd.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -