Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POP  CORN

POP CORN

Pop Corn

ocena:5
Rok prod.:1991
Reżyser:Mark Herrier
Kraj prod.:USA
Obsada:Jill Schoelen, Tom Villard, Dee Wallace, Derek Rydall, Malcolm Danare, Elliott Hurst ,
Autor recenzji:gościnnie: Mando
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4.67
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Film w filmie to dość często stosowane zagranie. Wychodzi ono z różnym skutkiem, ale przeważnie dostarcza dość sporo rozrywki. „Popcorn” jest swego rodzaju klamrą łączącą w sobie cztery krótsze obrazy i trzeba przyznać, że robi to nad wyraz dobrze. Całość zaserwowana jest w przyjemny sposób, z dużą dawką humoru, dobrej rozrywki oraz horroru w klimacie z początku lat dziewięćdziesiątych. Krótko mówiąc – mnóstwo dobrej zabawy!

Maggie jest studentką wydziału filmowego, obecnie pracującą nad horrorem opartym na dziwnym koszmarze, który dręczy ją od jakiegoś czasu. Pewnego dnia, kolega z roku – Toby - wpada na pomysł zrealizowania kinowego maratonu horroru. Uczniowie przygotowują trzy kiczowate filmy w klimacie lat pięćdziesiątych oraz całą oprawę towarzyszącą ich projekcji. W międzyczasie okazuje się, że kino, w którym organizowany jest maraton, ma swoją dziwaczną przeszłość, która w niebezpieczny sposób zbliżona jest do koszmarów Maggie. Rozpoczyna się seans filmu otwierającego imprezę, a poza sceną dochodzi do pierwszych morderstw, które ostatecznie doprowadzą nas do mało zaskakującego, acz przyjemnego dla oka finału.

Reżyser „Popcornu” - Mark Herrier – w zasadzie tylko raz stanął za kamerą kręcąc pełnometrażowy film. Bardziej znany (choć słowo „znany” to chyba lekka przesada) jest jednak z gościnnych występów aktorskich w serialach telewizyjnych. Jego największe osiągnięcie na tym polu to jedna z głównych ról w serii „Porky’s”. Komediową przeszłość dość mocno widać w debiucie reżyserskim Herriera. „Popcorn” dosłownie przepełniony jest gagami i choć przeważnie jest to humor bardzo niskich lotów to do mnie udało mu się trafić (kilka razy nawet wybuchnąłem głośnym śmiechem).

Mimo sporej dawki komedii, „Popcorn” całkiem nieźle broni się także jako horror. Dużym plusem filmu jest charakteryzacja oraz widowiskowość (bardzo ciekawe i wymyślne sposoby uśmiercania kolejnych ofiar). Scenarzysta Alan Ormsby, tutaj występujący pod nazwiskiem Tod Hackett, obecnie w większości podpisuje się pod produkcjami telewizyjnymi, jednak dawniej pracował przy mniej lub bardziej znanych horrorach („Dead of Night”, „Deranged” czy choćby „Children Shouldn't Play with Dead Things”).

Sama historia opowiedziana w filmie może i niczym konkretnym nie zaskakuje (w zasadzie to jest bardzo przewidywalna), ale dostarcza sporo dobrej rozrywki. Dużą rolę odgrywa tutaj sentyment do lat dziewięćdziesiątych (każdy, kto dorastał w erze rozkwitu rynku video darzy sporym sentymentem większość filmów z tamtego okresu), jednak nawet odkładając na bok ckliwe przywiązanie do minionej epoki, film nadal ogląda się z przyjemnością. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że mówimy tu o obrazie klasy B! Aktorstwo jest żałosne, dialogi drętwe, wiele scen pozbawionych choćby cienia logiki, a humor wielokrotnie balansujący na granicy absurdu. Jednak właśnie ta kiczowatość w połączeniu ze starym dobrym horrorem sprawia, że film ogląda się z przyjemnością. A przynajmniej niżej podpisany taką przyjemność odczuwał i mimo, że od projekcji upłynęło już kilka godzin, uśmiech nadal nie schodzi mi z twarzy.

Dlatego właśnie, mimo całego nagromadzenia głupoty (filmy serwowane podczas maratonu to prawdziwa perełka „Popcornu”), kiczowatego humoru, marnych disco-reggae’owych wstawek oraz (co należy jeszcze raz podkreślić) beznadziejnego aktorstwa, jestem w stanie z czystym sumieniem polecić ten film wszystkim zwolennikom tego rodzaju produkcji. Choć jednocześnie zdaję sobie sprawę, że wielu widzów zakończy seans zniesmaczona i niezadowolona.

Screeny

HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN HO, POP  CORN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat
+ widowiskowość i różnorodność scen uśmiercania
+ kiczowatość filmów wyświetlanych podczas maratonu
+ charakteryzacja
+ duża dawka humoru

Minusy:

- niestety jest to humor w większości dość absurdalny
- momentami całkowity brak logiki
- brak zaskoczenia
- muzyka (disco-reggae dodaje uroku, ale jednak to minus)
- beznadziejne aktorstwo

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -