Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BUTTERFLY EFFECT, THE

BUTTERFLY EFFECT, THE

Efekt motyla

ocena:6
Rok prod.:2004
Reżyser:Eric Bress / J. Mackye Gruber
Kraj prod.:USA
Obsada:Ashton Kutcher, Melora Walters , Amy Smart , Elden Henson , William Lee Scott , John Patrick Amedori ,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7.1
Głosów:42
Inne oceny redakcji:

Efekt motyla (ang. butterfly effect) – anegdotyczna ilustracja zjawiska chaosu deterministycznego, tj. wielkiej wrażliwości zachowania układów nieliniowych na małe zmiany warunków początkowych. W tytułowej anegdocie trzepot skrzydeł motyla np. w Ohio może po trzech dniach spowodować w Teksasie burzę piaskową. Przykładami efektów nieliniowych są zjawiska meteorologiczne, prognoza pogody lub zmiany klimatu.
(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla)

Evan Treborn od dziecka cierpiał na zaniki pamięci. Zazwyczaj przytrafiały mu się one w najbardziej przykrych emocjonalnie momentach życia. Psychoterapeuta zalecił małemu Evanowi by zapisywał każdą chwilę ze swego życia w pamiętniku. Z czasem zaniki pojawiały się coraz rzadziej. Po skończeniu szkoły średniej Evan dostał się na uniwersytet, na wydział psychologii. Był jednym z najlepszych studentów, ale co najważniejsze przez siedem lat nie przytrafił mu się żaden epizod z zanikiem pamięci. Mimo to starał się dociec przyczyny swoich problemów. Postanowił więc wrócić do rodzinnego miasteczka, by spotkać się ze swoją miłością z czasów dzieciństwa, Kayleigh. Zastał dziewczynę w fatalnym stanie – zaniedbaną, ledwie wiążącą koniec z końcem, pracą w podrzędnym barze. Evan chciał się dowiedzieć, co tak naprawdę stało się w piwnicy ojca Kayleigh, który kręcił amatorskie filmy. Nie było to jednak kino familijne a pedofilskie obrazy, w których miała zagrać jego córka oraz Evan. Przypomnienie traumatycznych wspomnień skończyło się tragicznie. Kayleigha popełniła samobójstwo. Evan jednak odziedziczył po ojcu pewien dar – odpowiednia koncentracja, wsparta lekturą własnego pamiętnika, na zdarzeniu z przeszłości umożliwiała mu powrót do przeszłości. Evan nie tylko wracał w myślach do tego bolesnego wspomnienia, lecz także potrafił fizycznie wpływać na jego przebieg. Ale zmiana przeszłości zawsze wiąże się ze zmianą przyszłości - może wywołać nieobliczalne, katastrofalne konsekwencje…

Podróże w czasie to jeden z ulubionych tematów kina science-fiction („Wehikuł czasu”, „Powrót do przyszłości”), ale pojawia się on również w thrillerach („Vanilla Sky”, „Częstotliwość”) a bywa, że nawet w ambitnym kinie psychologicznym (np. „Przypadek” K. Kieślowskiego). Bohaterowie większości z tych filmów starają się zrealizować odwieczne marzenie człowieka – zapanować nad czasem. Starają się go wydłużyć w nieskończoność, wyprzedzić jego bieg, by poznać przyszłość albo przeżyć przeszłość jeszcze raz, by naprawić wówczas popełnione błędy. Ta ostatnia możliwość, to przypadek bohatera „Efektu motyla”.

Evan Treborn wyróżnia się jednak spośród filmowych „podróżników w czasie”. W przeciwieństwie do choćby Jamesa Cole`a, bohatera „12 małp” Terry`ego Gilliama, Evan nie korzysta z żadnego urządzenia, maszyny, czy wehikułu – wehikułem czasu jest jego własny umysł. To jeden, ale nie jedyny powód, dla którego zaliczanie filmu J. Mackye`a Grubera i Erica Bressa do gatunku filmowej fantastyki jest nieporozumienie. W science-fiction wszystkie niezwykłe, wykraczające poza obecny stan wiedzy wydarzenia, wyjaśnia się przez naukowe – oczywiście w ramach konwencji – uprawdopodobnienie. W „Efekcie motyla” z niczym takim nie mamy do czynienia. Aczkolwiek w jednej z alternatywnych rzeczywistości, do których trafia Evan, pojawia się racjonalizacja jego podróży w czasie – to wymysł umysłu dotkniętego szokiem pourazowym, ale dla bohatera świat ten okazuje się tylko jednym z przystanków na drodze jego wędrówki przez czas. W filmie mówi się natomiast o darze, który okazuje się przekleństwem – wyjaśnienie nie ma więc „naukowego” charakteru. Zdolność Evana nie da się w racjonalny sposób wytłumaczyć. Fakt, że odziedziczył ją po ojcu nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Bliższe horrorowi, a nie kinu SF, jest również nagromadzenie zła (mamy tu morderstwo, zamach terrorystyczny, pedofilię, dziecięcą pornografią, prostytucję, sodomie, kalectwo, samobójstwo i podpalenie psa). oraz motyw labiryntu, po którym błąka się zagubiony i zrozpaczony bohater. Na dodatek ów „labirynt” alternatywnych rzeczywistości jest stosownie dla kina grozy sfilmowany w ponurych, mroczonych barwach. Wyziera z niego niewątpliwa groza.

Zasadnicza treścią filmu nie jest podróż w czasie, ale samotna walka bohatera ze złem, które dotyka jego najbliższych i jego samego. Evan zmaga się z nim, starając się zniszczyć je u zarania, którym jest zawsze ludzka wola. Ona bowiem leży u podstaw każdego naszego wyboru. Oczywiście obiektywne okoliczności w różny sposób wpływają na podejmowane przez nas edycje, lecz i tak najwięcej zależy od nas. „Efekt motyla” stara się nam w niezwykle efektowny, błyskotliwe techniczny sposób, przekazać, że sami tworzymy swoje życie i też sami ponosimy za nie konsekwencje.

Jeżeli przesłanie filmu brzmi banalnie, to wina scenariusza autorstwa reżyserów filmu. Chyba zbyt wiele uwagi poświęcili narracyjnej ekwilibrystyce niż dbałości o głębie treści. Rzecz jasna można by doszukiwać się w „Efekcie motyla” wpływów filozofii egzystencjalnej, buddyjskiej (karma) czy uznać film za przeciwwagę dla poglądów mówiących o predestynacji (los człowieka jest „zaprogramowany” przez Boga), lecz wydaje się, że obraz Grubera i Bessa to nie ten kaliber dzieła filmowego. Właściwie jego największą wartość streścić można w kilku słowach. „Efekt motyla” to po prostu profesjonalnie zrealizowany film rozrywkowy na fascynujący większość osób temat podróży w czasie, równoległych czasów i możliwości manipulowanie ludzkim losem.

Niestety „Efekt motyla” osłabia nie tylko treść, lecz także nieumiejętne wykorzystanie pomysłu wyjściowego. Z czasem przenoszenie się bohatera do ważnych chwil swego życia staje się zbyt łatwe i nużące. Bardziej przypomina to przesuwanie pionków na szachownicy niż w miarę naturalny bieg niezwykłych zdarzeń. Słaby jest również finał, który nazbyt gładko kończy wszystkie, do tego momentu, skomplikowane perypetie. Wreszcie chybiony wydaje się tytuł filmu – wabik na widzów. „Efekt motyla” zgodnie z teorią chaosu odnosi się do błahych zdarzeń, które doprowadzić mogą do poważnych katastrofalnych skutków. Tymczasem Evan zmienia w swoim życiu, chwile najbardziej w nim doniosłe, tragiczne, dramatyczne – na pewno nie błahe.

Niemniej film zarobił na świecie 96 mln dolarów (przy bużdzecie filmu -13 mln dolarów), doczekał się statusu dzieła kultowego i kontynuacji pochodzącej z 2006 r. – „The Butterfly Effect 2”.

Screeny

HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE HO, BUTTERFLY EFFECT, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ fascynujący temat
+ pomysł wyjściowy
+ realizacja
+ elementy grozy
+ dużo się dzieje
+ dla wielu film kultowy

Minusy:

- czasem pomysł na przenoszenie się czasie zaczyna nużyć
- w gruncie rzeczy błaha treść
- fabuła z czasem staje się sztuczna
- słaby finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -