Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SLIT-MOUTHED WOMAN, A a.k.a Kuchisake-onna

SLIT-MOUTHED WOMAN, A a.k.a Kuchisake-onna

Kobieta o rozciętych ustach

ocena:7
Rok prod.:2007
Reżyser:Kôji Shiraishi
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Eriko Sato , Haruhiko Katô , Miki Mizuno , Chiharu Kawai , Rie Kuwana ,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Japoński folklor to niezgłębiona skarbnica niezliczonych legend o duchach, demonach i innych nadprzyrodzonych istotach. Wiele z tych opowieści, jak choćby historia Oiwy, to niemal gotowe scenariusze filmów grozy. Podobnie jest z legendą o Kuchisake-onna, mściwym duchu kobiety, którego charakterystyczną cechą wyglądu są rozprute usta. Nic zatem dziwnego, że także i dla tej postaci japońskiego folkloru znalazło się miejsce na dużym ekranie, a dokładnie w filmie Kôji Shiraishiego, „A Slit-Mouthed Woman” z 2007 r..

Prowincjonalne, spokojne miasteczko Midoriyama, gdzieś w Japonii huczy od plotek. Podobno w te strony zawędrował przerażający upiór - Kuchisake-onna, który porywa dzieci. Wkrótce plotki stają się prawdą. Porwany zostaje jeden z uczniów miejscowej szkoły, a porwania na tym się nie kończą. Siłą rzeczy, zatrudnieni w szkole młodzi nauczyciele, Kyoko oraz Noboru, zostają wciągnięci w serię niezwykłych i straszliwych wydarzeń. Postanawiają rozwiązać tajemnicę Kuchisake-onna oraz uratować porwanych uczniów. Noboru ma w tym osobisty interes. Odkrywa, że siejący panikę w miasteczku demon, to cierpiąca na chroniczny kaszel i głęboką depresję, matka mężczyzny - Taeko Matsuzaki. Matka, którą wiele lat temu, w obronie własnej zabił...

Kuchiasake-onna z legendy była młodą i niezwykle piękną kobietą, która żyła w epoce Heian (lata 794-1185). Wyszła za mąż za zacnego i cieszącego się powszechnym szacunkiem samuraja. Wkrótce okazało się, że jej małżonek cierpi na chorobliwą wręcz zazdrość i życie dziewczyny zamieniło się w koszmar. Nie ufał jej i na każdym kroku podejrzewał o zdradę. Pewnego dnia w przypływie szału rozpruł usta Kuchisake od ucha do ucha, krzycząc: "I kto teraz powie, że jesteś piękna?" Duch kobiety po dziś dzień błąka się ulicami japońskich miast i wiejskimi drogami, zazwyczaj w jesienno-zimowe mgliste noce, zaczepiając dzieci albo uczniów. Pojawia się zawsze w białej chirurgicznej masce zasłaniającej oszpeconą twarz. Napotkanej osobie zadaje pytanie: "Czy ja jestem piękna?" (albo podobne). Typową odpowiedzią jest potwierdzenie. Wtedy zjawa ściąga maskę, ukazując pokaleczoną twarz i ponownie pyta się, czy jest piękna. Tych, którzy w przerażeniu zaczynają uciekać (a tak przeważnie się dzieje), Kuchisake dogania, czyniąc użytek z noża albo, uwaga! - kosy. Los nieszczęsnej ofiary zależy od jej płci: mężczyźni giną od razu, kobiety zaś przemieniają się w kopię Kuchisake, dzięki czemu demon zapewnia sobie wieczny żywot.

Bohaterka średniowiecznej legendy cieszy się niezwykłą popularnością po dziś dzień, a opowieść o niej stała się jedną z wielu „urban legend`s”. Shiraishi nie dokonał zbyt znaczących zmian w stosunku do oryginału. Jedyne co uczynił, to wpisał swoją wersję słynnej historii w ramy dramatu społecznego o przemocy wobec dzieci oraz dopisał Kuchisake dramatyczny ludzki życiorys. To dobry pomysł, bo filmowa bohaterka jest zarazem cierpiącą z powodu depresji kobietą, a jednocześnie psychopatką, która wyładowuje swoją agresję na trójce swoich dzieci. Ubrana w długi szaro beżowy prochowiec, z chirurgiczną maską na twarzy i potężnymi nożycami w ręku jest postacią zszyta na miarę konwencji slashera, pełnego przecież zamaskowanych morderców z narzędziem zbrodni zapewniającym stosownie wyrafinowane sposoby uśmiercania. Ale Kuchisake jest także istotą demoniczną, nieustannie odradzającą się w ciałach kobiet, uosobieniem zła, które wyrządzają swoim dzieciom wyrodne matki.

Dzieci mają się zresztą wyjątkowo źle w tym filmie. Są porywane, więzione, wiązane, kneblowane, bite po twarzach, kopane, kaleczone a w końcu zabijane. Reżyser oszczędza naturalizmu w ukazywaniu przemocy wobec nieletnich, ale ona niewątpliwie jest. Film zadawala się sugestią na przykład rozcinanych ust przez Kuchisake, ale sugestia jest wyraźna. Na tyle wyraźna, że filmowi trudno wróżyć międzynarodową karierę. Strata nie będzie szczególnie bolesna, bo „A Slit-Mouthed Woman” nie jest obrazem wybitnym, lecz niewątpliwie odwaga uczynienia z dzieci obiektu agresji jest najmocniejszym punktem filmu.

W filmie o tytule, który można przetłumaczyć na polski jako „kobieta o rozciętych/rozprutych ustach”, nie można było po macoszemu potraktować charakteryzacji upiora. Trzeba przyznać, że Kuchisake ( w tej roli Miki Mizuno, która próbuje zmiany swojego aktorskiego emploi, ale mimo charakteryzacji nadal pozostaje piękną kobietą) z bliznami poszerzającym jej uśmiech, zwłaszcza, gdy otwiera usta, sprawia całkiem niezłe wrażenie. Do tego dochodzą specjalne szkła kontaktowe rozjaśniające oczy, co podkreśla niesamowitość spojrzenia zjawy. Jest w wyglądzie twarzy Kuchisake zarazem coś upiornego i groteskowego, a przy tym nieludzkiego. Dopełnieniem wizerunku Kuchikase-onna są także wielkie nożyce, budzące grozę, nawet, gdy nie widzimy ich śmiercionośnego zastosowania.

Fabuła filmu toczy się bez większych zgrzytów, a główni bohaterowie są sympatyczni ( a nawet urodziwi - odtwarzająca postać Kyoko, Eriko Sato jest popularną modelką i aktorką). Na dodatek zjawa jest wystarczająco oryginalna i co najmniej niepokojąca, a los porywanych i maltretowanych dzieci poruszający. Można zatem scenarzystom (sam Shiraishi oraz jego stały współpracownik Naoyuki Yokota) wybaczyć dziurawy scenariusz, z którego nie dowiadujemy się nic o przyczynach choroby matki, jej agresji... oraz ojcu jej dzieci. Nie dowiadujemy się również kilku innych drobnych szczegółów, które umknęły uwadze scenarzystom - np. skąd dzieci wiedziały, że Kuchisake mieszka w domu z czerwonym dachem albo co się stało z dziećmi uwięzionymi razem z jedną uczennic, Miką?. Wątpliwości budzi też niekiedy nienaturalne zachowanie upiora, który bez powodu zwleka z zadaniem śmiertelnego ciosu nożycami. Na szczęście fabuła mimo tych drobnych potknięć trzyma się zasady, jeśli nawet nie realizmu, to przynajmniej prawdopodobieństwa. Co więcej choć reżyser ślizga się po historii, czerpiąc otwarcie z konwencji asian ghost story i slashera, to zyskuje dotykając społecznie doniosłego i niestety, często przemilczanego problemu przemocy wobec dzieci, dziejącej się za zamkniętymi drzwiami domów wielu rodzin.

Amatorzy mocnych wrażeń mogą kręcić nosem, że nie jest ich zbyt wiele. Nożyce, a czasem nóż w dłoni Kuchisake ma całkiem sporo do roboty, lecz reżyser unika anatomicznych szczegółów obcinanych kończyn czy wbijanego ostrza. Jest więc raczej „A Slit-Mouthed Woman” filmem dla liberalnych fanów gore oraz dla miłośników horroru azjatyckiego, pod warunkiem, że nie będą oczekiwać przerażacza na miarę „Shuttera” czy nastrojowego horroru w rodzaju „Dark Water”.

Screeny

HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna HO, SLIT-MOUTHED WOMAN, A <br/>a.k.a Kuchisake-onna

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ oryginalna postać zjawy
+ fabuła bez większych zgrzytów
+ sympatyczni bohaterowie
+ dotyka społecznie doniosłego problemu domowej przemocy
+ poruszający los dzieci
+ niezła charakteryzacja
+ Miki Mizuno i Eriko Sato

Minusy:

- momentami dziurawy scenariusz
- momentami nienaturalne zachowanie upiora
- czerpanie z konwencji asian ghost story i slashera
- niezbyt przerażający

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -