Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KICHIKU a.k.a  Kichiku Dai Enki

KICHIKU a.k.a Kichiku Dai Enki

Kichiku

ocena:6
Rok prod.:1997
Reżyser:Kazuyoshi Kumakiri
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Shigeru Bokuda, Sumiko Mikami, Sunsuke Sawada, Toshiyuki Sugihara,
Autor recenzji:Steradian
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Naprawdę, nie wiedziałem czego oczekiwać, kiedy spojrzałem na okładkę filmu i dostrzegłem niewiele mówiący, bardzo egzotyczny tytuł „Kichiku”. Jako wielki fan japońskiego kina ekstremy, owa okładka przesycona mrocznymi kolorami, przyciągała mnie i dręczyła koniecznością zapoznania się z jej zawartością.

„Kichiku” to film studenta, o scenariuszu pomyślanym tak, aby konkurował z takimi produkcjami jak „Audition” czy „Battle Royale”; obraz zadziwiający, pełen przesadnej grozy i krwawej przemocy...Wyreżyserowany przez Kazuyoshi Kumakiri w ramach pracy dyplomowej na Osaka Art College, „Kichiku Dai Enkai” jest luźno podzielony na cztery części, w których twórca dokonuje analizy apokaliptycznej tragedii, przydarzającej się grupie młodych lewicowych studentów – politycznych aktywistów podczas okresu społecznego zamętu w Japonii. W filmie nie podano żadnej daty, która mogłaby wskazywać na czas wydarzeń, aczkolwiek prolog zawierający archiwalny materiał filmowy, wskazuje na to, że akcja rozgrywa się we wczesnych latach siedemdziesiątych.

Już w pierwszych scenach produkcji, widz może zaobserwować, jak świat studentów wygląda ponuro, ze względu na uwięzienie ich lidera Aizawy z bliżej nieokreślonego powodu (delikatny zamęt w pierwszych minutach filmu nie pozwala na dostrzeżenie związku między polityczną działalnością bohatera a jego aresztowaniem). Więzień zaprzyjaźnia się z Fujuharą (Kentaro Ogiso), który wkrótce ma wyjść na wolność i prosi go, aby dołączył do grupy i zaopiekował się jego dziewczyną Masami (Sumiko Mikami). W kolejnych scenach akcja przenosi się na rozbitą grupę studentów. W tym samym czasie Aizawa popełnia samobójstwo w zakładzie karnym. Masami nie przejmuje się tą „tragedią” na tyle, aby nie skorzystać z możliwości objęcia roli przywódczyni grupy. Pod jej rządami dochodzi do pierwszego przelewu krwi. Kobieta popada w obłęd; aby utrzymać w ryzach poddanych używa wielu sztuczek i podstępów, w tym szybkiego i odpychającego seksu (jej ulubiona taktyka) oraz ostrych, surrealistycznych pokazów agresji (w jednej ze scen, w stanie wskazującym, paraduje po pokoju w masce demona ukazując swoją siłę i wyższość). Próba utrzymania w ryzach stowarzyszenia nie odpowiada gburowatemu Yamane (Tomohiro Zaizen), który opuszcza grupę pełen wściekłości. W miarę upływu czasu, agresywne impulsy i działania udzielają się innym studentom. Kiedy grupa jest już bliska rozwiązania, Yamane przybywa z niespodzianką oznajmiając, iż postanowił dołączyć do konkurencyjnej grupy politycznej. Chłopak grozi Masami, że „sprzeda” ją policji, publicznie wytykając wszystkie jej haniebne czyny. To zdarzenie przesądza o wkroczeniu przez przywódczynię na drogę niepohamowanego szaleństwa

Psychoza Masami to punkt kulminacyjny filmu. Produkcja przestawia się na ekstremalny film gore pełen tryskającej krwi, zmasakrowanych ciał i wyprutych flaków. Upadek grupy aż do kompletnej deprawacji pokazany jest niezwykle szczegółowo, wręcz realistycznie – scena po scenie to coraz ohydniejsze obrazy mordów: sadystyczne tortury i makabryczne zgony. Przedstawienie wydarzeń w stylu dokumentalnym przypomina podobne okrucieństwa jak w filmie Ruggero Deodato’a „Cannibal Holocaust”.

„Kichiku” to z pewnością obraz przeznaczony dla wąskiego grona odbiorców, pławiący się w rzekach krwi, mózgów i jelit; pełen sadyzmu i wściekłości. Produkcja ta przeznaczona jest dla maniaków niskobudżetowych horrorów klasy B, ponieważ mnogość efektów gore może zaskoczyć niejednego widza a ich wykonanie stoi na bardzo wysokim poziomie. „Kichiku” to także obraz moralnego upadku bohaterów. Wszystko zaczyna się od dość niewinnego portretu nieszczęśliwych młodych mężczyzn manipulowanych seksualnymi zachowaniami egoistycznej kobiety, aby nagle przejść do stylizowanego obrazu obłąkania i sadyzmu podobnego do „Salo” Pasolini’ego.

Film „Kichiku” można zaliczyć do grona udanych produkcji gore i polecić go entuzjastom japońskiego kina underground’owego. Kto wie, dlaczego oglądamy takie rzeczy? Dlaczego oglądamy filmy w ogóle, skoro niektóre z nich mogą zarazić nasze umysły... Proszę jednak zlekceważyć poprzednie pytanie. Jest to produkt mojej tymczasowej demencji z powodu delikatnego szoku, jaki wywołał na mnie „Kichiku”. Zachęcam do obejrzenia tego filmu. Polecam go szczególnie maniakom chorej ekstremy.

Screeny

HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki HO, KICHIKU a.k.a <br/> Kichiku Dai Enki

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ekstrema w najlepszym wydaniu,
+ ukazanie upadku moralnego grupy nastolatków
+ dobra gra aktorów
+ klimat, muzyka
+ efekty gore
+połączenie filmu dokumentalnego i horroru

Minusy:

- zapożyczenie pewnych elementów brutalnych scen z innych produkcji
- słaba jakość obrazu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -