Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LAST SUPPER, THE  a.k.a  Saigo no bansan

LAST SUPPER, THE a.k.a Saigo no bansan

Ostatnia kolacja

ocena:6
Rok prod.:2005
Reżyser:Osamu Fukutani
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Fumina Hara, Masaya Kato, Katsuya Kobayashi, Zuki Lee,
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Filmów o kanibalach było już wiele. Nic w tym dziwnego, bowiem niemal we wszystkich kulturach współczesnego świata antropofagia stanowi jedno z największych tabu. A jak wszystko co wymyka się jednoznacznej ocenie tak i ten temat potrafi niezwykle poruszyć wyobraźnią, a niejednokrotnie zmusić do głębokich refleksji. Wśród filmów o tematyce kanibalistycznej spotkamy zarówno obrazy aspirujące do bycia czymś więcej niż tylko szokującym spektaklem, jak i też takie, które nie kryją się z tym, że szokowanie obrazem to cel numer jeden jaki przyświecał twórcom. Zaś japoński "Last Supper" plasuje się zdecydowanie bliżej tej drugiej grupy.

Yuji Kotorida na pozór jest zwyczajnym mężczyzną, z zawodu chirurgiem plastykiem. Ma dobrą pracę w prywatnej klinice, doskonałą renomę w środowisku oraz wśród pacjentów, udziela wywiadów dla telewizji, odwiedza prestiżowe międzynarodowe konferencje, mieszka w dużym domu, jeździ dobrym samochodem, na dodatek jest przystojny i swą osobą przyciąga uwagę wielu przedstawicielek płci pięknej. Ogólnie rzecz ujmując na swój los nie powinien narzekać. Jednakże życie doktora jest nieco bardziej skomplikowane i mroczne niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Kotorida ukrywa bowiem przed światem straszliwą tajemnicę - jest zdeklarowanym kanibalem. A żeby było ciekawiej, rozsmakował się w mięsie młodych kobiet, które uwodzi, zaprasza do swego mieszkania, po czym uśmierca (najczęściej przez ścięcie głowy maczetą). Obcięte głowy traktuje zaś jako osobliwą dekorację stołu podczas posiłków złożonych z ciała ofiary. Czy jednak taki stan może trwać wiecznie? Coraz liczniejsze zniknięcia kobiet z okolicy niechybnie ściągają uwagę miejscowej policji w stronę spokojnego na pozór chirurga.

Akcja "Last Supper" dzieje się w dwóch płaszczyznach czasowych. Wydarzenia z mniej lub bardziej odległej przeszłości przeplatają się z bieżącymi zdarzeniami, które w mniejszym lub większym stopniu są następstwem poczynań doktora. W licznych retrospekcjach poznajemy fakty, które sprawiły, że nasz bohater jest tym, kim widzimy go obecnie. Jednak niestety nie uniknięto tu kilku banałów. Zwłaszcza jeśli chodzi o powody dla których zdecydował się skosztować ludzkiego ciała. Oczywiście rodzice go nie kochali, w szkole nie miał przyjaciół, ale mimo przeciwności losu doszedł do swego celu i został chirurgiem. A o spożyciu ludzkiego ciała pomyślał po raz pierwszy podczas operacji odsysania tłuszczu, który to po skończonym zabiegu potajemnie wykradł i skonsumował w domowym zaciszu, a potem już jakoś poszło.

Poza tym jest również sporo drobniejszych lub większych nielogiczności fabularnych czy irracjonalnych zachowań bohaterów. Przede wszystkim przoduje w nich doktor Kotorida. Nie dość, że prowadzi w internecie bloga o znamiennej nazwie "Dziennik kanibala", to jeszcze głowy swych ofiar przechowuje w zwykłej lodówce, która w żaden sposób niezabezpieczona, stoi sobie po prostu w kącie kuchni, co już na samym początku prowadzi niemal do dekonspiracji kanibala. Jednak o dziwo, nie decyduje się on lepiej ukryć dowodów swoich zbrodni. Ktoś, powołując się na różne teorie psychologiczne, mógłby powiedzieć, że morderca tak naprawdę chciał być złapany, chociaż nawet sam przed sobą się do tego nie przyznawał. I byłaby to nawet całkiem słuszna interpretacja, gdyby nie to, że końcowe sceny filmu raczej przeczą takim twierdzeniom. Dlaczego więc, bądź co bądź bardzo inteligentny człowiek jakim przedstawiany jest dr Kotorida, nie zacierał po sobie wszystkich śladów, a nawet zostawiał nowe w internecie? Naprawdę ciężko mi zgadnąć. Ale w świetle końcówki jego zachowanie przez większość filmu staje się nieco nielogiczne. Podobnie mało wiarygodnie przedstawiony jest epizod z pobytu naszego bohatera w Hong Kongu, gdzie to bez większego problemu dociera do ludzi, którzy za odpowiednią opłatą dają możliwość zabicia i skonsumowania człowieka. Dodatkowo brakowało mi tu trochę jakiejś głębi, czy też nieco dokładniejszego zanalizowania psychiki głównego bohatera.

Jednakże pomimo pewnych fabularnych uproszczeń, czy drobnych potknięć film jako taki ogląda się bardzo dobrze. Akcja niemal przez cały czas trzyma bardzo równy poziom, w zasadzie nie ma żadnych dłużyzn, czy czegoś w tym stylu. Przyznać trzeba, że wszelkie reminiscencje z życia doktora bardzo zgrabnie łączą się z współczesnością w jedną spójną historię osoby o "oryginalnych upodobaniach kulinarnych". "Last Supper" pomimo kontrowersyjnego i trudnego tematu ogląda się dość lekko, a ze względu na umiejętne prowadzenie akcji łatwo się wciągnąć jego specyficzny klimat i nawet pewne braki w fabule nie rażą aż tak bardzo.

Nie byłoby rzecz jasna rasowej historii o kanibalu-mordercy, gdyby nie liczne krwawe momenty, które rzecz jasna muszą się pojawić przy okazji jego zbrodniczej działalności. Mamy więc kilka scen dekapitacji, krojenia ciała piłą, wyjmowania narządów wewnętrznych, cięcia skalpelem, a już o groteskę zahacza jedna z ostatnich scen w filmie, w której to widzimy swoisty "dar" doktora dla pary młodej. Wszelkie krwiste sceny są sprawnie wykonane, prezentują dobry poziom i z pewnością należą do mocnych stron niniejszej produkcji. Pod względem realizacyjnym, czy też aktorskim, również nie ma się w zasadzie do czego przyczepić, ponieważ wszystko mieści się w granicach normy. Bez rewelacji, ale i bez wpadek, po prostu typowy dla japońskich horrorów styl, który rzecz jasna nie wszystkim musi odpowiadać.

Generalnie "Last Supper" jest całkiem niezły, i chociaż może to nieco dziwnie zabrzmieć w odniesieniu do filmu o takiej tematyce, doskonale nadaje się jako niezobowiązująca rozrywka na wieczór. Polecam wszystkim zwolennikom japońskich horrorów, a i miłośnicy gore nie będą zawiedzeni.

Screeny

HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan HO, LAST SUPPER, THE  a.k.a <br/> Saigo no bansan

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie nakręcony
+ nie dłuży się
+ sporo krwistych scenek

Minusy:

- drobne nielogiczności fabularne
- nieco irracjonalne zachowanie głównego bohatera

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -