Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MESSENGERS, THE

MESSENGERS, THE

Posłańcy

ocena:5
Rok prod.:2007
Reżyser:Danny/Oxide Pang
Kraj prod.:USA
Obsada:Kristen Stewart , Dylan McDermott , Penelope Ann Miller , John Corbett , Evan Turner , Theodore Turner ,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5.29
Głosów:14
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 4


Po Hideo Nakacie i Takashim Shimizu, przyszła kolej na braci Pang. Kolejni azjatyccy twórcy dali się omamić perspektywą wielkich pieniędzy oraz okazją pracowania przy produkcji o rozmachu niemożliwym w ojczystym kraju. Debiut braci-reżyserów, pt. „Posłańcy” jest, niestety, również kolejnym, przykładem, że Hollywood nie jest dobrym miejscem dla azjatyckich mistrzów grozy. Azjatów ogarnia dziwna artystyczna niemoc. Zdolni są jedynie do powielania sprawdzonych pomysłów i kopiowania filmowych klasyków. Nakata wrócił do Japonii by zrealizować „Kaidan”, Shimizu - by zwieńczyć serię „Ju-on” trzecim kinowym filmem. Braciom Pang należy życzyć, by jak najszybciej poszli w ślady swoich japońskich kolegów, by hollywoodzka wyciskarka nie wycisneła z nich do reszty ich niewątpliwych talentów.

Rodzina Solomonów jeszcze nie tak dawno przeżywała trudne chwile. Ich nastoletnia córka, Jess, prowadząc po spożyciu alkoholu, samochód spowodowała wypadek. Ucierpiała nie tylko ona, ale także jej kilkuletni brat, Ben. Po wielomiesięcznej rekonwalescencji chłopiec doszedł do siebie, ale przestał mówić. Głowa rodziny, Roy stracił pracę, jego żona Denise praktycznie sama utrzymywała jego i dzieci. Rzecz jasna, cała wina spadła na Jess...Nie działo się dobrze. Kiedy więc Roy za oszczędności z dwudziestu lat kupił w Północnej Dakocie starą opuszczoną farmę, zmiana otoczenia wydawała się najlepszym rozwiązaniem. Niestety, nie dla wszystkich. Jess dość szybko spostrzegła, ze z posępnym domostwem na odludziu coś jest nie tak. Nad domem bez przerwy krążą stada kruków, a w wewnątrz słychać niepokojące odgłosy. Na dodatek Ben co chwila palcem pokazuje na pustą przestrzeń, która może jednak wcale nie jest pusta. W końcu staje się jasne, ze dom jest nawiedzony. Któregoś wieczoru Jess jest świadkiem jak tajemnicza i potężna siła demoluje mieszkanie. Dziewczyna staje się też obiektem ataku złych mocy, które próbują ją wciągnąć w czeluść piwnicy. Gdy jednak przybywają dorośli zastają wszystko w jak najlepszym porządku. Nikt nie chce wierzyć Jess. Mały Ben nie mówi, choć dziewczyna jest pewna, że widzi to co ona. Czyli duchy. Na szczęście jest ktoś jeszcze, kto przynajmniej chce ją wysłuchać. Burwell, włóczęga, który zgodził się pomagać Roy`owi przy uprawie słoneczników. Sympatyczny i uczynny mężczyzna jest kluczem do ponurej i mrocznej tajemnicy domu...

Kasowy sukces w USA wartego szesnaście milionów dolarów filmu braci Pang (trzydzieści pięć milionów dolarów zysku zaledwie po dwóch miesiącach wyświetlania w kinach) można by potraktować jako przyczynek do rozważań nad wyższością gustów reszty świata nad Amerykanmi. „Posłańcy” są bowiem obrazem bardzo przeciętnym, opowiadającym historię nawiedzonego domu, jakich kin zna setki, operującym niemiłosiernie zgranymi efektami grozy, z licznymi cytatami z klasyków horroru na czele z hiszpańską „Ciemnością”, „Ptakami”, „Amitiville”, „Lśnieniem”, oraz „Wzrokiem” braci Pang (scena z duchem, którego obecność Jess wyczuwa zza plecami wypada nawet lepiej niż niemal identyczna scena w windzie w oryginale). Dlaczego wiec „Posłańcy”, którego twórcom oryginalność jako ostatnia przyszła do głowy (i pewnie dlatego zabrakło na niej miejsca w filmie), tak bardzo spodobał się Amerykanom? No cóż, może podziałała magia nazwiska twórców z Hong Kongu?

Wtórność to, niestety, nie jedyny grzech braci-reżyserów. Groza w filmie, może zrobić wrażenie, chyba tylko na nie obeznanych z horrorem widzach. W dodatku niektóre pomysły, jak biegający po suficie umarlak, są po prostu groteskowe. Zresztą komputerowe efekty, choć nie mam ich zbyt wiele, raczej nie sprzyjają filmowej grozie, zwłaszcza gdy w staraniach twórców znać ambicję kreowania strachu przez stosowną atmosferę. Atmosfera jest na początku filmu, głównie za sprawą efektownie złowieszczej scenerii domu oraz stada kruków krążącego nad farmą (ptaki należały do czeskiej treserki Oty Bares). Później jednak ulatnia się gdzieś w kulejącej fabule.

Największa wadą filmu jest jednak scenariusz. Jego autor, debiutant Mark Wheton oraz Tod Farmer, autor noweli filmowej, przedstawili historię skonfliktowanej rodziny, nękanej przez nieczyste siły, bez polotu, inwencji i choćby odrobiny wigoru. Wiele jej elementów, jak na przykład stado kruków, pojawiło się w filmie chyba na zasadzie „afery”. Są w filmie, bo efektownie wyglądają, a że ich uzasadnienie fabularne jest prawie żadne (podobno to duchy zmarłych), to już bez znaczenia.

„Posłańcy” bronią się przed katastrofą niezwykle sprawną realizacją, nie najgorszymi zdjęciami Davida Geddesa („Halloween: Resurection”) oraz przyzwoitą muzyką Josepha LoDuca („Martwe zło”). Nie można też niczego zarzucić grze aktorów - jeśli w niektórych scenach wypadają gorzej, to wina scenariusza a niedostatków ich umiejętności. Nie sposób też nie wspomnieć o 65 tys. prawdziwych słoneczników posadzonych specjalnie na potrzeby filmu. Szkoda, że takiego profesjonalizmu i ambicji zabrakło scenarzyście.

Jak mówi powiedzenie: „nie jest ważne jak się zaczyna, ale jak się kończy”. Miejmy nadzieję, że bracia Pang nie skończą jako twórcy odgrzewanych kotletów dla amerykańskiej gawiedzi.. Póki co właśnie trwają zdjęcia do remake`u ich pełnometrażowego debiutu, efektownej mieszanki akcji, thrillera i kryminału - „Bangkok Dangerous”, w którym w głównej roli pojawi się Nicolas Cage. Czyżby zaczęli smażyć kotleta?

Screeny

HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE HO, MESSENGERS, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawna realizacja
+ zdjęcia, muzyka
+ sceneria domostwa
+ stado kruków

Minusy:

- słaby scenariusz
- bez polotu, inwencji i wigoru
- mało straszny
- nudny
- wtórny
- umarlak biegający po suficie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -