Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FEED

FEED

Pokarm

ocena:8
Rok prod.:2005
Reżyser:Brett Leonard
Kraj prod.:Australia
Obsada: Patrick Thompson, Alex O'Loughlin, Gabby Millgate, Rose Ashton, Marika Aubrey, Mary Beaufort ,
Autor recenzji:Candy
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:4.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

„Choć wydarzenia przedstawione w tym filmie są fikcyjne, podobne
historie dzieją się naprawdę. Właśnie w tej chwili ktoś godzi się być
ich bohaterem.”
„Czy możesz to strawić?”
/cytat z filmu /

Phillip Jackson pracuje jako informatyk w australijskiej policji. Jego zadaniem jest wyszukiwanie stron internetowych zawierających nielegalną pornografię. Innymi słowy bezustannie jest na tropie pedofili, nekrofili, zoofili i wszelkiego rodzaju zboczeńców. Pewnego dnia jego uwagę przyciąga strona, której autor – Michael (tzw. Feeder) drastycznie tuczy kobiety (tzw. Gainers), dopóki nie osiągną wagi oscylującej w granicach 300 kg. Doprowadza je do stanu, w którym są tak utuczone, że nie mogą chodzić. To sprawia, że są całkowicie uzależnione od dokarmiacza. Co więcej spełniają swoje seksualne fantazje z „troskliwym” Michaelem. Powstałe przy tym filmy wideo umieszczane są w internecie. Co ciekawe, tuczone kobiety nie mają nic przeciwko temu, co robi z nimi Michael, są traktowane tak z własnej woli i na dodatek sprawia im to przyjemność. Nie wiedzą jednak, że główną ideą całego przedsięwzięcia, którego realizacją zajmuje się Michael, nie jest bynajmniej umieszczanie w internecie zdjęć oraz filmików, na których dumnie prezentują swe opasłe ciała. Otóż Michael za pośrednictwem swojej strony przyjmuje zakłady o to, kiedy jego ofiary wyzioną ducha z powodu przekarmienia...Phillip Jackson, mimo protestu przełożonego, wyrusza z Sydney do Ohio, aby ścigać psychopatę.

Brett Leonard jest twórcą znanym głównie z „Kosiarza umysłów”, adaptacji opowiadania Stephena Kinga oraz z reżyserii horrorów klasy B (m.in „Dead Pit”, „Man-Thing”), czyli takich, które nie wybijają się ponad przeciętność, a i do zaoferowania niewiele mają. Przedstawienie fetyszu w filmie (dokładnie pożywienia) z pewnością nie jest łatwym zadaniem, toteż istnym wyzwaniem musiało być dla Leonarda podjęcie się wyreżyserowania filmu jakim jest „Feed”. Widać, że tym razem naprawdę się postarał i zaserwował fanom horroru niezłą porcję dobrego kina. Warto jednak zaznaczyć, że co słabszy żołądek może mieć poważne problemy z przetrawieniem takiej porcji. Twórca filmu przekroczył bowiem wszelkie granice dobrego smaku.

Perwersja, będąca głównym motywem „Feed” sama w sobie jest dość „niezjadliwa”, ale sposób jej przedstawienia w filmie jest momentami skrajnie szokujący. Dobrym przykładem może tu być scena, w której dokarmiacz serwuje swojej ofierze posiłek będący „pożywną mieszanką” z ludzkiego tłuszczu. Czy jest to przesyt formy nad treścią ? Czy może twórca po prostu chciał zaszokować publiczność sięgając tak odstręczających środków ? Po obejrzeniu „Feed” nietrudno o tego typu przemyślenia. Warto jednak zastanowić się czy bez epatowania przemocą i ohydą możliwe jest stworzenie rzetelnego obrazu fetyszu ukazanego w filmie. Nie wydaje mi się. Ostateczna forma filmu daje ostry i dosadny wyraz tego, o czym traktuje „Feed”. Bardziej wysublimowana wersja byłaby po prostu mdła i bez polotu.

W dość interesujący sposób zostały zaprezentowane relacje między Phillipem a Michaelem. Na pierwszy rzut oka są to dwie skrajne postacie, jednak dzieląca ich bariera poglądowa i moralna jest dość płynna. W pewnym momencie zły psychopata Michael wzbudza więcej sympatii od sumiennego policjanta Phillipa. Zarówno postać protagonisty jak i antagonisty są wyjątkowo ambiwalentne, a gra psychologiczna jaką między sobą toczą, jest na tyle wciągająca, że czyni film bądź co bądź intrygującym.

Ostatnim aspektem, który zrobił na mnie wrażenie, jest przedstawienie relacji między dokarmiaczem a jego ofiarą. Uzależnienie, które w filmie pokazano w rażący sposób oraz jego bez wątpienia destruktywne następstwa, wprawiają w osłupienie. To może co niektórym na długo zapaść w pamięci.

Sama historia zostaje konsekwentnie i precyzyjnie doprowadzona do końca i doskonale wkomponowuje się w kontekst całego filmu. Fakt faktem, zakończenie jest dosyć nierealne. Zresztą niektórym wątkom fabularnym można zarzucić, że są naciągane, ale nie psuje to ogólnego wrażenia.

W ciągu ostatnich kilku lat powstało wiele filmów, których tematyka jest wprost przesiąknięta okrucieństwem. Pewnym powodzeniem cieszą się obrazy, w których twórcy balansują na granicy brutalności i obrzydlistwa. Świadczy o tym chociażby spory sukces serii „Saw”, gdzie mamy do czynienia z wyjątkowo wyrafinowanym mordercą, uśmiercającym swoje ofiary na wiele wyszukanych sposobów. Na pierwszy rzut oka można więc wysnuć wniosek, że australijski film „Feed” będzie kolejną mniej lub bardziej udaną opowieścią o sadyście, który po kolei wprowadza w życie swoje chore pragnienia. Nic bardziej mylnego. „Feed” jest filmem, który bardzo miło mnie zaskoczył. Jest to niezwykle odważny obraz, ukazujący nie tylko mroczne zakamarki ludzkiego umysłu, ale pozwalający również rzucić okiem na wyjątkowo niesmaczne sceny, przedstawiające praktyki dziejące się za zamkniętymi drzwiami. Owe praktyki mają nota bene miejsce w rzeczywistości, a nie od dziś wiadomo, że to właśnie rzeczywistość dostarcza nam najbardziej obrzydliwych i szokujących horrorów.

Screeny

HO, FEED HO, FEED HO, FEED HO, FEED HO, FEED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ relacje między psychopatą a policjantem
+ relacje między psychopatą a jego ofiarami
+ niektóre efekty
+ sporo niezłych scen
+ odważny obraz
+ ciekawe zakończenie
+ obrzydliwy...

Minusy:

- ...czyli jak ktoś jest zbyt wrażliwy, to niech lepiej sobie daruje
- mimo wszystko z pewnością gro osób będzie miało wątpliwości co do intencji reżysera
- raczej dla wąskiej grupy odbiorców

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -