Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR

GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR

Grind House vol.2 Planet Terror

ocena:7
Rok prod.:2007
Reżyser:Robert Rodriguez
Kraj prod.:USA
Obsada:Rose McGowan, Freddy Rodriquez, Michael Biehn, Jeff Fahey, Josh Brolin, Marley Shelton, Bruce Willis,
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:5.14
Głosów:42
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 5

Druga część projektu Tarantino & Rodriquez ukazała się u nas z pewnym opóźnieniem. Muszę przyznać, że wyszło jej to tylko na dobre, bowiem niesmak jaki wywołał we mnie „Death Proof” pozwolił zaniżyć wymagania wobec niniejszego filmu. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, Rodriquez kolejny raz udowadnia, że wie co znaczy horror, kicz i jak zatrudnić Toma Saviniego do prawdziwego spektaklu gore

W niewielkim teksańskim miasteczku zostaje rozprzestrzeniony wirus. Szybko okazuje się, że wywołuje on u zarażonych szybką przemianę tkanek skórnych, liczne mutacje i rozkład, prowadzący do zgonu. Śmierć jednak nie rozstrzyga sprawy, umarli bowiem wracają do życia i co gorsza są nad wyraz agresywni. W międzyczasie tancerka go-go, Cherry, postanawia rzucić swoją pracę i udaje się gdzie ją nogi poniosą. Po drodze najpierw spotyka Wraya, swego byłego kochanka, a wkrótce zarażonych, którzy w brutalnym ataku pozbawiają ją nogi. Mimo to, wraz z grupką ocalałych postanawia zmierzyć się z chaosem i żołnierzami, którzy doprowadzili do tragedii...

Wątki można by mnożyć, bowiem Rodriquez bawi się konwencją, czerpiąc z różnych stylistyk horroru i kina przy jednoczesnym wywracaniu ich do góry nogami. Bohaterscy komandosi przynoszą zgubę, kaleka tancerka staje się (dosłownie) śmiercionośną bronią. Typowy wątek z dzieckiem wychodzącym cało z opresji dzięki poświęceniu matki, sprowadza się do przypadkowego samobójstwa. Rodriquez w tradycyjny dla siebie sposób kpi i szydzi z konwencji, wspaniale się przy tym bawiąc. Jest to jazda bez trzymanki szlakiem, który przed laty wyznaczył sobie „Od zmierzchu do świtu”. Tylko tu jest o wiele drastyczniej i bardziej bezkompromisowo. To nie jest film dla widzów o słabych nerwach i żołądkach. Spec od efektów i charakteryzacji, Tom Savini już wielokrotnie udowadniał, że jeśli chodzi o żywe trupy i ich wygląd nie ma sobie równych. I tu po raz kolejny potwierdza swoją klasę. Rozkładające się ciała, rozrywani na strzępy ludzie, krwawe obrażenia i licznie walające się wnętrzności przelewają się przez ekran. Naprawdę próżno szukać we współczesnym kinie rozrywkowym filmu, który w sposób tak bezkompromisowy i brutalny pokazywałby przemoc. A przy tym wszystkim obraz kipi czarnym, często wręcz absurdalnym, humorem. Już sam plakat informuje jasno (jednocześnie ogromnie spojlerując), że bohaterka zamiast protezy używać będzie karabinu maszynowego, a biorąc pod uwagę jej przeszłość tancerki go go, można sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało. Że o miłosnej scenie, z nogą od stołu w jednej z ról nie wspomnę. Absurd pojawia się też w dialogach, gdzie dwóch skłóconych braci, nawet w obliczu zagłady świata toczy kłótnię o przepis na grilla.

O aktorstwie nie trzeba mówić nic, znając markę reżysera, możemy być pewni, że zaprezentują nam się zawodowcy, którzy jednak nie będą mieli zbyt wielkiego pola do popisu przytłoczeni pełnym fajerwerków scenariuszem.

Antonio Banderas powiedział kiedyś o Rodriquezie, że to klasyk kina. Tylko na takiej zasadzie jak dla muzyki klasykami są Bach czy Vivaldi tak on jest klasykiem heavy metalu. Trudno o bardziej obrazowe określenie pracy reżysera, a jeśli trzymać się tego porównania, to właśnie zaserwował nam najostrzejszy i najmocniejszy repertuar, przy ogromnej dozie szaleństwa. Pozycja obowiązkowa dla fanów zombie i krwawych komedii gore. Dawno nie było tak bym po skończonym seansie chciał wrócić do kina.

Na koniec chciałem wspomnieć, że ta część również została wydłużona o 30 minut, które nie są znane wersji amerykańskiej. Z jednej strony, wyjaśniają one pewne zawiłości fabuły, z drugiej szkoda, że zrezygnowano z ciągłości jaką serwuje oryginalna wersja, głównie z powodu braku fałszywych trailerów filmowych. A te dodawały specyficznego klimatu całej produkcji. Zwłaszcza, że za fałszywe zapowiedzi byli odpowiedzialni Eli Roth (Thanksgiving), Rob Zombie (Werewolf Women of the S.S. – tragedia, że nie ma szans by ten film powstał naprawdę), Jeff Rendell (Don’t) i sam Rodriquez (Machette). Po cichu liczę, że wydanie DVD zostanie w nie zaopatrzone.

Screeny

HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR HO, GRIND HOUSE VOL.2 PLANET TERROR

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dużo zombie
+ przewrotna fabuła
+ krwawy i bezkompromisowy
+ dużo czarnego i absurdalnego humoru
+ popisowy horror Rodriqueza

Minusy:

- konwencja kina niszowego nie musi każdemu odpowiadać

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -