Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT  a.k.a Meui

MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT a.k.a Meui

Muoi

ocena:6
Rok prod.:2007
Reżyser:Hyung-tae Kim
Kraj prod.:Korea Południowa/ Wietnam
Obsada: Anh Thu , An Jo , Ye-ryeon Cha , Anh Hong, So-hee Hong,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

„Muoi” Kim Hyung-tae jest pierwszą koreańsko-wietnamską koprodukcją. Ekipa filmowa przez dwa miesiące pracowała we wietnamskich plenerach kręcąc znaczą część fabuły, by kilka ostatnich ujęć oraz postprodukcję, wykonać w Seulu. Mimo iż w filmie wystąpiła niezwykle popularna wietnamska aktorka, Anh Thu (Muoi) oraz nie mniej znani, Binh Minh (Nuen) oraz Anh Hong (narzeczona Nuena), film Hyung-tae jest klasycznym, by nie powiedzieć typowym, przykładem koreańskiego filmu grozy. Ze wszystkimi wynikającymi stąd pozytywnymi jak i negatywnymi konsekwencjami.

Yoon-hee jest młodą powieściopisarką, która od trzech lat nie napisała niczego nowego. Niespodziewanie pojawia się szansa na przezwyciężenie twórczego kryzysu. Była przyjaciółka bohaterki, Seo-yeon, która swego czasu wyjechała do Wietnamu, podsuwa pisarce nowy i jakże obiecujący temat - miejscową mroczną legendę o przeklętym portrecie Muoi. Yoon-hee wyrusza zatem do Wietnamu, by na miejscu przygotować materiał do nowej książki. Przyjeżdża z pewnymi obawami - obie kobiety poróżnił mężczyzna, w którym były zakochane. Także pierwsza powieść Yoon-hee, w której bohaterka w niekorzystnym świetle przedstawiła swoją dawną przyjaciółkę, nie ułatwiała ponownego spotkania. Ale na szczęście Seo-yeon zmieniła się - wita pisarkę z otwartymi ramionami i stara się jak może pomagać w zbieraniu informacji o legendzie Muoi. Wraz z odkrywanie kolejnych faktów z tragicznego życia bohaterki legendy, Yoon-hee dostrzega niepokojące zmiany w zachowaniu przyjaciółki. Tak jakby Seo-yeon łączyło z uwięzionym w portrecie duchem Muoi coś znacznie więcej niż zwykła ciekawość..

Zacznijmy od tych jaśniejszych stron „Muoi”. Z pewnością jest nią aspekt techniczny wspólnego filmowego przedsięwzięcia Koreańczyków i Wietnamczyków. Widzowie choćby pobieżnie znający horrory z Półwyspu Koreańskiego wiedzą już, że warstwa wizualna, muzyczna a także scenografia i gra aktorów to są zawsze mocne, a niekiedy najmocniejsze punkty, koreańskich produkcji grozy. I tym razem nie jest inaczej. Nastrojowe, skąpane w gęstym mroku zdjęcia Parka Jae-honga, piękna, ilustracyjna muzyka Ryu-Hyeong-wooka oraz sceneria malowniczych wietnamskich plenerów i posępnych pomieszczeń z pajęczynami i odklejającą się od ściany tapetą - to wszystko elementy filmu, które bardzo udanie prezentują się na ekranie. Podobnie jak piękne koreańskie i wietnamskie aktorki, z których na szczególną uwagę zasługują, Jo An odtwarzająca postać Yoon-hee oraz Chae Ye-ryeon (filmowa Seo-yeon). Pierwsza z nich zagrała m.in. niezwykle efektowną rolę Hye-ju, z horroru „Whishing Stairs”, w którym popisała się nie tylko specjalnie na potrzeby filmu „wyhodowaną” otyłością, lecz także dużym talentem. Potwierdza go także w „Muoi”, choć ciekawszą rolę do zagrania miała Cha Ye-ryeon („Voice Letter”). Zresztą skomplikowane relacje między bohaterkami, położenie nacisku na ich psychologiczny portret, to kolejna zaleta filmu, ale również charakterystyczna cecha koreańskich horrorów, ochoczo łączących grozę z dramatem Do listy zalet można dopisać także pomysł na klątwę Muoi. Wiele nie można zdradzić, gdyż to właśnie na stopniowym odkrywaniu mechanizmów jej działania w głównej mierze zbudowana jest fabuła filmu i finał. Drugi wątek, równie interesujący, który pcha akcję do przodu, to poznawanie kolejnych tajemnic Seo-yeon i jej rzeczywistego związku z Muoi.

Niestety, typowe dla koreańskiego filmu grozy są także słabości obrazu Hyung-tae. Przede wszystkim scenariusz autorstwa Kim Tae-kyeonga, który już w „Dead Friend”(2004) pokazał, że oryginalność nie jest mocną stroną pisanych przez niego skryptów, niepokojąco wiele zapożycza od konwencji asian ghost story. Jest więc długowłosy upiór, jest zemsta zza grobu, jest wyrządzana za życia krzywda, która wyzwoliła niekończącą się spiralę zła. Są także świadomie budowane analogie między przeszłością a teraźniejszością, sugerującą, że tragiczny los utknął w zamkniętym kręgu zemsty i śmierci.

Co gorsza mało pomysłowe są także metody wywoływania grozy. Może i niepokojące odgłosy, półmrok i groźnie brzmiące muzyka tworzą nastrój niesamowitości, a z nagła pojawiająca się twarz zjawy, podniesie nam raptownie ciśnienie, to trudno uznać te sposoby na strach za szczególnie wyrafinowane. Na szczęście reżyser z umiarem dawkuje sceny grozy a niektóre z nich, jak choćby krótka scena sennego koszmaru, kiedy Yoon-hee dostrzega w lustrze zamiast swego, odbicie Muoi, wypadają całkiem przyzwoicie. Zupełnie natomiast nie sprawdza się kulminacyjna konfrontacja pisarki ze zjawą. Aż chciałoby się chwycić za kamerę i nakręcić niesamowitą ( w założeniu, ale nie w realizacji) scenę wychodzenia Muoi z obrazu, w stylu słynnej sceny schodzenia Kayako ze schodów w serii „Ju-on” Takashiego Shimizu. Nic z tego jednak. Zamiast cierpliwego celebrowania najbardziej emocjonującego momentu filmu, otrzymujemy serię krótkich ujęć, które trudno zapamiętać i jeszcze trudniej się nimi wystraszyć.

„Muoi” zatem przeciwników koreańskiego kina grozy nie zjedna, ale miłośników nie zawiedzie. Dostajemy solidną, profesjonalnie zrealizowaną, choć niezbyt oryginalną i przerażającą ghost story.

Screeny

HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui HO, MUOI : THE LEGEND OF A PORTRAIT <br/> a.k.a Meui

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ profesjonalna realizacja
+ warstwa techniczna
+ psychologiczny portret bohaterek
+ pomysł na klątwę
+ piękne aktorki
+ Jo An i Chae Ye-ryeon
+ typowy koreański horror, co może być zaletą…

Minusy:

- …ale także wadą
- mało straszny
- nieoryginalność
- trochę dziur w scenariuszu
- finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -