Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SUBSPECIES

SUBSPECIES

Podgatunek

ocena:7
Rok prod.:1991
Reżyser:Ted Nicolaou
Kraj prod.:USA
Obsada: Angus Scrimm, Anders Hove, Irina Movila, Laura Tate, Michelle McBride, Ivan J. Rado,
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:
Adach - 7

Wiarygodność moich osądów na temat filmów o wampirach może być poddana próbie, nigdy bowiem nie ukrywałem swojej niechęci do szablozębnych kochanków nocy. Niemniej obiektywizm nakazuje docenić wysiłki twórcy, zwłaszcza, gdy otrzymujemy film typu „Subspecies”.

Dwie studentki z Ameryki przyjeżdżają do Rumunii by odwiedzić swoją koleżankę z wymiany. W międzyczasie robią badanie lokalnej kultury. Trafiają w okolice zamku Vladislas, gdzie rozgrywa się zaciekła walka między dwoma braćmi,wampirami – Stefanem i Radu. Stawką jest niezwykła relikwia, krwawy kamień nasączony krwią świętych.

Prawdę powiedziawszy, do tego typu filmów należy podejść z odpowiednim nastawieniem. Rzadko bowiem zdarzają się obrazy nawiązujące do klasycznego wizerunku wampira, istoty potężnej i złej. Próżno szukać więc tutaj chwytających za serce wątków w stylu twórczości Anny Rice, nie znajdziecie tu też kaskaderskich wyczynów typu „Blade” czy „Underworld”. I całe szczęście. Już pierwsze sceny, w których Radu morduje swojego ojca, króla Vladislava za pomocą plastelinkowych potworków mówi jasno, że tu będziemy mieć do czynienia z niskim budżetem i średnią formą. Co się oczywiście potwierdza. Kwestią gustu jest więc fakt, czy ktoś chce dalej brnąć w opowiadaną historię. Mankamentów bowiem nie brakuje.

Koszmarnie przedstawiają się efekty specjalne, które są spóźnione o dobrą dekadę, niemniej nie są pozbawione uroku właśnie za sprawą swojej kiczowatości. Nie zaskakuje w żaden sposób fabuła, ściera się ze sobą dwóch braci, z których ten dobry, Stefan (Michael Watson) jest tak dobry, wrażliwy i politycznie poprawny, że aż nudny. To z kolei sprawia, że sympatia widza staje raczej po stronie przebiegłego, złośliwego, ale obdarzonego ogromną estymą Radu (w tej roli znakomicie sprawdził się Anders Hove). Znakomita charakteryzacja, połączona z ekspresyjną grą stworzyły jedną z najciekawszych postaci wampira w historii kinematografii. I tak naprawdę on kradnie cały film wszystkim wypacykowanym aktorom i cycatym aktoreczkom, które tylko czekają by pokazać piersi i zostać pogryzionymi przez wampira.

Nie zaskakuje finał, nie ma też żadnego rozczarowania. Film doskonale wkomponowuje się w klasyczną koncepcję wampira, nie brak tu nawiązań do wczesnych filmów o Draculi, a przede wszystkim do znakomitego „Nosferatu -Symfonia Grozy”. Powoduje to, że choć nie zachwyca, to jednak widza wychowanego na kinie lat 80-tych, zniesmaczonego współczesnym kinowym wizerunkiem krwiopijców, na pewno zadowoli, pod warunkiem, że nie będzie liczył na wiele więcej poza rozrywką.

Na koniec jeszcze dwie uwagi. Świetnie sprawdził się pomysł zrealizowania filmu w Rumunii, lokacje, zamczysko doskonale podkreślają klimat filmu. Szkoda jednak, że często oświetlenie psuje ten efekt, bowiem w niektórych nocnych scenach jest widno jak w dzień...

Screeny

HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES HO, SUBSPECIES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł wyjściowy
+ postać Radu...
+ ...i kreacja Andersa Hove’a
+ klasyczny wizerunek wampira
+ lokacja

Minusy:

- oświetlenie
- efekty specjalne
- liniowość
- gra aktorska wszystkich poza Hove’m

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -