Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DOLL MASTER, THE a.k.a. INHYEONGSA

DOLL MASTER, THE a.k.a. INHYEONGSA

Lalkarz

ocena:4
Rok prod.:2004
Reżyser:Jung Yong-gi
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Kim Yu-mi, Lim Eun-kyoung
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6.22
Głosów:9
Inne oceny redakcji:

Czyżbyśmy mieli do czynienia z koreańską odpowiedzią na klasykę horroru niepoważnego i tandetnego, czyli "Władcę lalek"? Tytuł może na to wskazywać, ale poza faktem, że i tu i tu po planie filmowym wałęsają się laleczki, jakieś inne wspólne dla tych dwóch dzieł cechy znaleźć byłoby dość trudno. A zresztą im głębiej w "The Doll Master" wkraczamy, tym bardziej zaczyna się on upodabniać się do... "Ringu".

Na początek twórcy serwują nam ładnie zrobioną retrospekcję (mroczna ścieżka dźwiękowa, ponura narracja plus zdjęcia skąpane we krwi i cmentarnym błocie), z której dowiadujemy się, że po pierwsze - lalka wykonana na podobieństwo ukochanej osoby może posiąść duszę, po drugie - taka lalka z duszą prędzej czy później zacznie zabijać, po trzecie natomiast - najważniejszymi lalkami w tym filmie będą te wykonane w skali 1:1, a nie mini-zabawki w stylu wcześniej wspomnianego "Władcy". Poza tym, okazuje się też, że choć instynkt zabijania mają te istoty silny, to z logiką działania dużo u nich słabiej: chcąc okazać swemu twórcy bezgraniczną miłość, ożywiona lalka doprowadza niechcący do jego śmierci; czuwając później nad jego grobem zostaje stamtąd zabrana przez "przypadkowych przechodniów".

Po retrospekcji zostają nam przedstawieni właściwi bohaterowie filmu: trzy kobiety i dwóch mężczyzn, którzy zgłaszają się na sesję zdjęciową organizowaną w stojącym na uboczu domostwie. Sesja jest o tyle nietypowa, że na podstawie wykonanych zdjęć mają później zostać stworzone lalki. Nie trzeba długo czekać aby zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki, że w domu dzieje się coś bardzo niedobrego - niektóre ze zgromadzonych w nim lalek wydają się żyć, po ogrodzie kręci się dziewczynka, która jest najprawdopodobniej zjawą, a gospodarz organizujący sesję zdjęciową ukrywa w piwnicy jakiś sekret, który najpewniej połączy obecne wydarzenia z krwawym prologiem. Po jakimś czasie zaczynają padać pierwsze trupy.

Niestety ów "jakiś czas" odliczany do pierwszej ofiary ciągnie się zdecydowanie za długo. Nie byłoby w tym oczywiście zupełnie nic złego gdyby twórcy filmu mieli nam do zaproponowania coś godnego w zamian - na przykład zestaw inteligentnych dialogów, albo przemyślanych, interesujących i świetnie zagranych bohaterów; tymczasem dialogi są w większości banalne, nie wnoszą zbyt wiele do fabuły filmu, a i sylwetek bohaterów nie pogłębiają w piorunujący sposób. Sami bohaterowie są natomiast łatwi do rozgryzienia i wycięci z dość cienkiego papieru według zbyt popularnych wzorów aby rzeczywiście zaciekawić widza. Mamy tu kobietę nowoczesną (w bojówkach), kobietę staromodną i nieśmiałą (w długiej smutnej sukience), kobietę-dziecko (w obowiązkowym szkolnym mundurku), mężczyznę przystojniaka (z modną nażelowaną fryzurą) i mężczyznę-żartownisia (z obciachową grzywką), a jeśliby przez dwie minuty tę grupę poobserwować to bez pudła można wytypować tych, którzy film przeżyją i tych, którzy polegną.

Do plusów zaliczam niewątpliwie dobry początek: wstępna retrospekcja robi dobre, przygnębiające wrażenie, a roztaczające się w całym filmie koreańskie pejzaże najzwyczajniej porażają pięknem i tajemniczością. Cieszy też dbałość o kadr: każda wykonana na chybił-trafił stop klatka to interesująca przepychanka kolorów, cieni i kształtów. Szkoda natomiast, że na cały film nie rozciągnęła się dobra ścieżka dźwiękowa tak świetnie dobrana na samym początku. Szkoda też, że kiedy główna zagadka filmu zaczyna się rozwiewać, znika też początkowa atmosfera i zainteresowanie widza - i nie podtrzymują go też końcowe próby nawiązania do co bardziej znanych efektów z "Ringu".

Film wart jest więc obejrzenia lecz jedynie ze względów estetycznych. Co ciekawe, Amerykanie już planują swój remake tej pozycji - a że w tym przypadku będzie co poprawiać, nie mogę się doczekać efektów.

Screeny

HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA HO, DOLL MASTER, THE</br> a.k.a. INHYEONGSA

Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wstęp
+ zdjęcia

Minusy:

- bohaterowie tacy sobie
- fabuła nie błyszczy
- troszkę nudno generalnie
- końcówka do poprawki

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -