Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ETERNAL BLOOD  a.k.a. Sangre Eterna

ETERNAL BLOOD a.k.a. Sangre Eterna

Wieczna krew

ocena:8
Rok prod.:2002
Reżyser:Jorge Olguín
Kraj prod.:Chile
Obsada:Juan Pablo Ogalde, Blanca Lewin, Patricia López, Carlos Borquez, Claudio Espinoza,
Autor recenzji:mihaugal
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:4
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Chilijskie produkcje filmowe z gatunku grozy nie są częstym zjawiskiem na rynku europejskim. Diametralnie odmienna kultura, także kinematograficzna, uwarunkowania polityczne i społeczne oraz wszechobecna, niemal globalna dominacja hollywoodzkiej kinematografii sprawiły, że Chile przez długi czas pozostawało w przysłowiowym „ogonku”, w stosunku do „reszty świata”. Na szczęście świat nieustannie się zmienia.

Carmilla – studentka dziennikarstwa poznaje grupkę rówieśników, zafascynowanych grą RPG pt. „Sangre Eterna”. Uczestnicy tej zabawy wcielają się w role wampirów i toczą krwawe boje o przetrwanie z przeciwnikami (istotami cienia oraz uzbrojonymi po zęby księżmi i zakonnicami). Po zakończonej rozgrywce relaksują się na licznych imprezach goth-party. W trakcie jednej z nich poznają osobliwe towarzystwo Dahmera i jego „świty”. Jeden z głównych bohaterów szybko nabiera podejrzeń, że image jego nowych znajomych nie jest jedynie kwestią wampirycznej stylizacji i że mają do czynienia z najprawdziwszymi krwiopijcami.

Po pierwszych minutach seansu „Sangre Eterna” pojawił się na moich ustach drwiący uśmieszek. Zobaczyłem ubranych w czarno-czerwone sutanny księży i zakonnice, ostrzeliwujących drapieżne wampiry z potężnych strzelb bohaterów filmu, pomyślałem, że trafiłem na kolejną kiszkę, gniota nakręconego przez maniaka i dla maniaków. Zaraz jednak zostałem skarcony za przedwczesne osądzenie filmu, gdy tylko wyjaśniło się, że sceny te były wizją rozgrywki RPG, której oddawała się grupa bohaterów. Od tego momentu z uwagą śledziłem dalsze wydarzenia. I choć sama opowieść nie była być może specjalnie olśniewająca, to zaprezentowana została naprawdę ciekawie i zajmująco. W odpowiednim momencie klimat zaczyna się zagęszczać, historia o trupiobladej karnacji zaczyna nabierać rumieńców, robi się coraz bardziej tajemniczo, a jednocześnie coraz groźniej. W pewnej chwili okazuje się bowiem, że dotychczasowe zabawy przyjaciół w udawanie wampirów, prowadzenie „wampirycznego”, nocnego trybu życia, w niektórych kręgach przekłada się na rzeczywistość. To, co uznawali za świetną zabawę – może w każdej chwili stać się dla każdego z nich śmiertelnym zagrożeniem. Wystarczy jeden nierozważny krok...

Wartym podkreślenia jest fakt podjęcia przez twórców filmu tematyki wampirycznej w atrakcyjnej i nieoklepanej konwencji, zaserwowanej w przemyślany sposób i, co ważne – poprowadzonej od początku do końca z wyraźnym pomysłem. Jest to o tyle cenna strona filmu, że stosunkowo trudno o wykazanie się oryginalnością na polu krwiopijców, gdzie wydaje się, że niemal wszystko zostało już powiedziane.

Świetnym tłem dla obrazu Olguína jest muzyka, o ile mnie słuch nie zmylił - w całości składająca się z produkcji hiszpańskojęzycznych kapel. Z bardziej znanych zespołów znajdziecie w tle filmu utwory między innymi Centineli i Lucybell. Bohaterowie „Sangre Eterna” jak najbardziej reprezentują styl goth. Czarny ubiór, lateks, skóra, posępny makijaż. Być może nie każdemu będzie odpowiadała opowieść w klimacie goth, do tego dość egzotycznym, bo zaprezentowanym na chilijskim gruncie, ale uwierzcie, że ten rodzaj muzyki idealnie współgra z opowieściami o wampirach. Nie bez kozery to właśnie w obrębie muzyki goth rozwinął się nurt wampiryczny.

Tych, którzy są ciekawi jakości efektów specjalnych odeślę do screenów zamieszczonych pod recenzją. Muszę przyznać, że stoją na naprawdę porządnym poziomie, zwłaszcza charakteryzacja wampirów, których wygląd będzie nam niewątpliwie przypominał niektóre widziane wcześniej przy okazji innych filmów.

Ciekawie przedstawia się sam finał opowieści. Oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru Wam go zdradzić. Powiem tylko, że zakończenie porzuca ograny schemat i zostawia wyobraźni widza pole do popisu.

Kondycja kina chilijskiego nie może być kiepska, skoro, w przeciwieństwie do Polski, potrafią tam nakręcić tak udany horror, jakim jest „Sangre Eterna”!

Screeny

HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna HO, ETERNAL BLOOD <br/> a.k.a. Sangre Eterna

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wampiry
+ muzyka
+ zakończenie

Minusy:

- miejscami rozwleczony, ale na szczęście tylko miejscami

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -