Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HELTER SKELTER

HELTER SKELTER

Helter Skelter

ocena:5
Rok prod.:2004
Reżyser:John Gray
Kraj prod.:USA
Obsada:Jeremy Davies, Clea DuVall, Allison Smith, Eric Dane, Mary Lynn Rajskub,
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Charles Manson to jedna z amerykańskich ikon zbrodni. Postać wielokrotnie opisywana, której morderstwa przenoszono również na mały i duży ekran. W 1976 roku powstaje „Helter Skelter”, będący ekranizacją książki autorstwa Curta Gentry'a oraz Vincenta Bugliosi, głównego oskarżyciela w procesie Mansona i jego „rodziny”. Film skupia się przede wszystkim na śledztwie dotyczącym zbrodni na Sharon Tate i jej gościach oraz małżeństwa La Bianca, a następnie na procesie guru i niektórych jego wyznawców. Ponowna ekranizacja przynosi odmienne podejście do sprawy. Tym razem twórcy postanowili skupić się na samej osobie Mansona oraz na motywach, które kierowały nim i jego sektą, doprowadzając do bestialskich zbrodni.

Na rancho George'a Spahna przybywa, wraz ze swoim dzieckiem, Linda Kasabian. Kobieta szybko dostosowuje się do specyficznych warunków panujących w „rodzinie” Mansona i podobnie jak inne kobiety szybko ulega urokowi jej lidera. Życie pełne rozwiązłości seksualnej i surowych reguł wyznaczanych przez, uznawanego za Jezusa Chrystusa, Charlesa Mansona początkowo podoba się Lindzie. Jednak szybko przekonuje się, że charyzmatyczny guru to osobnik niebezpieczny, który nie cofnie się przed niczym, nawet morderstwem, aby osiągnąć swój cel, którym jest „Helter Skelter” - wojna między białą i czarną rasą...

„Helter Skelter” w reżyserii Johna Grey'a z roku 2004 jest dopełnieniem poprzedniczki powstałej 28 lat wcześniej. „Nowa” wersja kończy się tam gdzie zaczyna „stara”. Oczywiście niektóre wydarzenia, czyli przede wszystkim morderstwa Tate – La Bianca pokazano w obydwu filmach i to w zasadzie bardzo podobnie. Niewątpliwie Gray chciał uzupełnić filmową historię przedstawioną wcześniej przez Toma Griesa o to czego we wcześniejszej wersji nie było, czyli o motywy, którymi kierował się Manson wymyślając koncepcję „Helter Skelter”. Jak również pokazać samą „rodzinę” i wpływ jaki wywierał na nią jej guru. Niestety nie udało to się wystarczająco. Powodem takie stanu rzeczy jest zapewne to, że samych „podopiecznych” Charliego zaprezentowano zbyt powierzchownie, ograniczając się w zasadzie tylko do kilku osób, ze szczególnym uwzględnieniem Lindy Kasabian. Kobieta była obok Mansona główną postacią horroru, dzięki której chciano pokazać jego szaleństwo. Zamiar nie do końca się powiódł, przede wszystkim dlatego, że obie osoby starano się przedstawić względem siebie w opozycji dobra do zła. Właśnie to spowodowało, że postać głównego bohatera nie była zbyt przekonująca, przede wszystkim dlatego, że Linda nie była postacią „kryształową”, jednoznacznym przeciwieństwem guru. Choć co należy zaznaczyć, pozostałe kreacje były przekonujące, a odtwórcy zarówno dwóch głównych ról: Jeremy Davies (Charles Manson) oraz Clea DuVal (Linda Kasabian), jak i pozostałych postaci, zagrali na przyzwoitym poziomie.

„Helter Skelter” był przygotowany przede wszystkim do trzyodcinkowego seansu telewizyjnego, a później do dystrybucji na płytach dvd. Trwający 137 minut film nie nuży, głównie dzięki sprawnej narracji i dobrze napisanemu scenariuszowi, co nie oznacza, iż nie brakuje kilku dłużyzn, ale nie wpływających negatywnie na całokształt obrazu. Błędem okazało się wstawienie niektórych wątków pobocznych. Jak na przykład kilka scen z Romanem Polańskim, które miały na celu dodać dodatkowej dramaturgii. Nie wypadło to zbyt przekonująco, bowiem już same losy „rodziny” Mansona i ich ofiar wypadają dramatycznie.

Jak wspomniano wyżej „Helter Skelter” przygotowano dla potrzeb telewizji, i co łatwo można dostrzec po kilkunastu minutach seansu, dla jak najszerszej widowni, niekoniecznie pełnoletniej. Konsekwencją takiego podejścia jest ocenzurowanie mordów dokonywanych przez „rodzinę” Mansona. Właściwie widać tylko pierwsze chwile napaści i zaraz za tym jej finał. Nie oznacza to bynajmniej, że w recenzowanym filmie brak jakiejkolwiek grozy. Twórcy „Helter Skelter” starają się przerazić widza, co być może w kilku momentach nawet się im udaje. Niestety niewystarczająco. Choć należy pamiętać, że nie jest to obraz przeznaczony dla maniaka horrorów. Grozę można znaleźć, co nie jest zaskoczeniem, w scenach zabójstw oraz mrocznych wizjach świata, prezentowanych przez Mansona. Muzyka to niewątpliwie jeden z większych atutów obrazu, który w makabrycznych momentach buduje mroczny nastrój. Z drugiej strony, ścieżka dźwiękowa doskonale oddaje nastrój i klimat tamtych czasów.

„Helter Skelter” jest filmem ciekawym, który warto obejrzeć po seansie pierwowzoru z 1976 roku. Obydwa obrazy jako całość dobrze ukazują postać i szaleństwo Mansona. Choć zapewne nie wyczerpują wszystkich wątków związanych z jego osobą, to jednak z pewnością dobrze przybliżą postać jednego z najbardziej znanych morderców. Po seansie pozostanie jednak pewien niedosyt.

Screeny

HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER HO, HELTER SKELTER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawe uzupełnienie wersji z 1976 roku
+ dobra narracja
+ prawie brakuje dłużyzn
+ przyzwoite aktorstwo
+ muzyka

Minusy:

- postać Charlesa Mansona jako opozycja do Lindy Kasabian
- niedostateczna ilość grozy
- zbędne wątki poboczne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -