Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HYPNOTIZED

HYPNOTIZED

Hypnotized

ocena:6
Rok prod.:2004
Reżyser:In-shik Kim
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Hye-su Kim , Tae-woo Kim , Chang Yun , Jeong-su Han,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kobieta to dla mężczyzny przede wszystkim lustro, a potem zasadzka, cały świat komplikacji.
Louis Aragon

Żadna kobieta nie oszczędza mężczyzny, który ją kocha.
przysłowie ludowe

Ji-su jest piękną młodą kobietą. Jej małżeństwo przeżywa kryzys. Kobieta cierpi na pograniczne zaburzenie osobowości, które nie leczone może przekształcić się w poważną chorobę - schizofrenię. Mąż, bohaterki, Minseok czuje się zmęczony zachowaniem Ji-su, wdaje się więc w romans z koleżanką z pracy. Ji-su o wszystkim się dowiaduje, co pogarsza jej stan. W końcu trafia pod opiekę psychiatry, dr Seok-wona. Seok-won nie mam jednak okazji zapoznać się dokładniej z nową pacjentką, bo właśnie zdecydował się otworzyć własną klinikę. Po roku jednak drogi obojga bohaterów ponownie się krzyżują. Nawiązują znajomość, poznają się bliżej...Okazuje się, że łączy ich traumatyczna przeszłość. Seok-won przyczynił się do samobójczej śmierci żony, a Ji-su ma na sumieniu śmierć swojej siostry bliźniaczki. Demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć, ale nie powstrzymują Seok-wona i Ji-su przed rozpoczęciem ognistego romansu. Im dłużej ten niszczący związek trwa, tym więcej przerażających rzeczy z przeszłości Ji-su wychodzi na jaw...Ale, czy można w nie wierzyć? Seok-won z coraz większym trudem rozpoznaje co jest prawdą, a co jedynie ułudą..

Powyższe streszczenie może wprawić miłośnika grozy w lekkie zdumienie. Rzeczywiście, horror jest tylko jednym, i nie najważniejszym, ze składników tej gatunkowej mieszanki. „Hypnotized” jest bowiem po trosze romansem, dramatem psychologicznym, filmem obyczajowym, erotycznym thrillerem, opowieścią z rodzaju „mystery” i horrorem. Z horroru, i to w jego najkrwawszej odmianie - gore, jest przede wszystkim finał, ale bliska konwencji filmu grozy jest wizja filmowej rzeczywistości, w której zatarciu uległy granice oddzielające jawę, sen, wspomnienia i ułudę. Otrzymujemy więc typowe dla horroru podważanie obiektywnego opisu pokazywanych wydarzeń. Reżyser film, Kim In-shik z dużym talentem stosuje cały szereg środków, które odbierają fabule jednoznaczność. Eksperymentuje na przykład z narracją czy też filmowym czasem, teraźniejszość przeplatając retrospekcjami, a nawet łącząc te dwie płaszczyzny czasowe w tej samej scenie. Ji-su dostrzega na korytarzu zmarłego kochanka, do gabinetu Seok-kwona zagląda jego żona, która wiele lat temu popełniła samobójstwo. Niewiadomo czy są tylko zmaterializowanymi wspomnieniami czy duchami przeszłości. Pewna niekonsekwencja w balansowaniu między racjonalną a irracjonalną interpretacją fabularnych wydarzeń pojawia się w zakończeniu, kiedy zaprezentowanej sceny nie można inaczej odczytać, jak tylko w ten sposób, że pojawił się w niej duch.

Przez większość jednak filmowego czasu In-shik udanie omija jednoznaczności. Wszystko po to, by stworzyć historię tajemniczą, oniryczną a przy tym zmysłową. W czym pomagają mu znakomite zdjęcia Kim Woo-hyunga („The President's Last Bang”, „Voice of Murder”) nagrodzone na międzynarodowym festiwalu filmowym w Mediolanie, wspaniała muzyka Jang Yeong-gyu („Uninvited”, „Bittersweet Life”) oraz magia CGI. Zwłaszcza w niesamowitej scenie z początku filmu, gdy znajdujące się wokół piszącej na komputerze Ji-su przedmioty zaczynają się leniwie unosić w powietrzu, by nagle zastygnąć w bez ruchu.

Wizualna strona jest niewątpliwie mocnym punktem „Hypnotized”, ale najmocniejszym jest postać głównej bohaterki, Ji-su. Wydaje się, że to koreańska femme fatale - tajemnicza, zabójczo piękna, uzależniająca od siebie jak wszystkie narkotyki razem wzięte, a nade wszystko śmiertelnie niebezpieczna. Ji-su, jest istotnie taka, ale wizerunek konwencjonalnej postaci femme fatale zostaje wzbogacony o schorzenie, na które cierpi bohaterka. Ze zdumieniem przeczytałem o pogranicznym zaburzeniu osobowości (Borderline Personality Disorder - BPD) na stronie www poświęconej tej chorobie. Ze zdumieniem, bo obraz tego zaburzenia z zaskakującą wiernością odtworzony został na ekranie w postaci Ji-su. Nie wdając się w szczegóły można stwierdzić, ze osoby cierpiące na BPD wpadają w huśtawkę nastrojów, są impulsywne, mają problemy z kontrolą emocji, bywają nieufne, nie odnajdują się w bliskich relacjach z innymi ludźmi, odczuwają wewnętrzną pustkę i - na co warto zwrócić uwagę - żyją iluzją ideału. „Szukają bezskutecznie idealnej osoby, która będzie ich wybawieniem – zrozumie ich do końca, pokocha bezgranicznie i bezwarunkowo, nada sens ich egzystencji, wypełni pustkę w ich życiu, wybawi od huśtawek nastroju oraz bólu psychicznego i nigdy ich nie opuści.” Jakbyśmy opisywali bohaterkę „Hypnotized”, która wciąż nie może zapomnieć o Jangseo, tym jedynym, wymarzonym, o którym tak naprawdę nie wiemy czy istniał rzeczywiście czy był jedynie fantazją bohaterki.

Co zyskuje reżyser czyniąc Ji-su chorą? Przede wszystkim staje się kimś więcej niż elementem konwencji, staje się nam bliższa, motywacja jej okrutnych czynów (zabójstwo siostry, aborcja itp.) bardziej zrozumiała, jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć jej samotność, cierpienie i postępowanie.

Całą złożoność i niejednoznaczność swej bohaterki znakomicie oddała Kim Hye-su, aktorka znana miłośnikom grozy z głównej roli w „Czerwonych pantofelkach”. Hye-su zaczynała od filmów o znamiennych tytułach - „First Love”, czy „Mr Condom”, by stopniowo odchodzić od image`u słodkiego dziewczęcia i grać coraz mroczniejsze postaci. „Hypnotized” był dla Hye-su przełomem w karierze. Aktorka zagrała postać fascynującą a zarazem niepokojącą. Co więcej jej niezwykła uroda w połączeniu z aktorskim talentem sprawiają, że doskonale rozumiemy, dlaczego Seok-won nie potrafił bez niej żyć. Rola Ji-su przyniosła sławę aktorce w Korei (m.in. dzięki „rozbieranym scenom”, co w Korei, w filmie bądź co bądź mainstream`owym nie jest regułą) oraz nagrody na festiwalach filmowych (Grand Bell Award, Baek Sang Art. Award).

„Hypnotized” nie jest jednak obrazem wolny od wad. Przede wszystkim historia lekarza zakochującego się w swojej pacjentce nie jest niczym odkrywczym. Wątek niewinnej z początku znajomości przeradzającej się w ognisty romans, który niszczy mężczyznę również widzieliśmy wiele razy (do głowy przychodzi mi „Lolita”i Kubricka i Lyne`a). Jest też w filmie klika scen, które nie „kleją się” z pozostałymi wątkami. Dziwny, by nie powiedzieć nieudany jest też finał. Wreszcie „horrorowe dodatki” wydają się niekonieczne, a sam film przerazić może tylko w zakończeniu i tylko widza incydentalnie mającego do czynienia z grozą.

Screeny

HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED HO, HYPNOTIZED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera
+ zdjęcia
+ muzyka
+ postać głównej bohaterki
+ wierne oddanie PBD
+ fascynująca i piękna Kim Hye-su
+ ... i jeszcze raz Kim Hye-su

Minusy:

- horror jest tutaj jedynie skromnym dodatkiem, niekoniecznie koniecznym
- schemat niszczącego romansu znany z wielu filmów
- niektóre wątki
- finał
- raczej tylko dla zagorzałych miłośników koreańskiego kina

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -