Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MACISTE VS. THE VAMPIRE  a.k.a Maciste contro il vampir

MACISTE VS. THE VAMPIRE a.k.a Maciste contro il vampir

Maciste przeciwko wampirom

ocena:3
Rok prod.:1961
Reżyser:Sergio Corbucci
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Gordon Scott, Leonora Ruffo, Jacques Sernas, Gianna Maria Canale, Rocco Vitolazzi, Mario Feliciani, Van Aikens,
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Maciste – bohater filmowy o długim rodowodzie, wywodzącym się z postaci Herkulesa. Ludzie spragnieni sprawiedliwości i dobrej zabawy chętnie dawali się wciągnąć w przygody obdarzonego przez naturę lub bogów tężyzną fizyczną człowieka o gołębim sercu. Ta archetypowa postać po raz pierwszy rozpoczęła swa celuloidową działalność w słynnym filmie „Cabiria” z 1914 r. w reżyserii Giovanni Pastrone, przy którym pracował też słynny literat – awanturnik Gabriele d'Annunzio. Publiczność pokochała mocarza, nic więc dziwnego, że w latach 1914 – 1927 powstało aż 26 kolejnych filmów z udziałem Maciste, w którego wcielił się Batolomeo Pagano. Wraz z nastaniem we Włoszech mody na filmy spod znaku „sword and sandale”, także Maciste wrócił do łask. W latach 1960 – 1965 zwalczał zło w 25 następnych obrazach. Pewną niedogodnością są rozmaite imiona którymi obdarzano bohatera, w zależności na który rynek filmowy dzieło zostało skierowane. Dziś zapomniane filmy czekają na swego odkrywcę, by tryumfalnie wrócić na nasze ekrany.

Film rozpoczyna się niczym poradnik młodego rolnika. Chłop orze na ugorze. A tym chłopem jest nikt inny lecz sam Maciste! Tak drodzy widzowie. Maciste niczym przodujący kołchoźnik walczy o dobre plony dla swej wioski na tej kamienistej glebie. Troska o wyżywienie rodaków nie przytępia jednak jego zmysłów. Usłyszawszy wołanie o pomoc, bez mrugnięcia okiem, mocarz rzuca się z wysokiego brzegu w morskie odmęty, by ratować tonącego chłopca. Po udanej resuscytacji, razem wracają ochoczo do swej wioski, lecz miast gorącego przywitania zastają gorące zgliszcza. Podczas ich nieobecności domostwa zostały napadnięte przez piratów, ludność wymordowana bądź uprowadzona w niewolę. Na rękach Maciste umiera jego matka, co wywołuje zrozumiały gniew u bohatera. Porwanie ślicznych panien z wioski możemy skwitować słynnym zdaniem Duke Nukem: „Nobody steals our chicks... and lives!” Aby opowieść nabrała rumieńców i elementów grozy, przenosimy się na pokład statku, w którym więzione są niewiasty. Herszta bandy nacina ciała dziewczyn, a uzbierawszy odpowiednią ilość krwi w kielichu, przekazuje go skrytemu w oparach mgły demonowi. Maciste wiedziony instynktem podąża śladami przestępców i trafia do orientalnie wyglądającego miasta, rządzonego przez sułtana Abdula. Jak to jest w przysłowiu, że „mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami kobiety”, sułtan manipulowany jest przez swą piękną, aczkolwiek ambitną i podstępną żonę, paktującą z demonem – wampirem Kobrakiem. Na miejscowym targu niewolników Maciste zauważa swe wiejskie koleżanki, więc przystępuje do czynu, czyli zbrojnej akcji. Narobiwszy zamieszania i bałaganu olbrzym nawiązuje kontakt z ruchem oporu, reprezentowanym przez Kurtika. W ten sposób rozpoczyna się walka o wolność, równość i braterstwo. Wraz z niebieskimi ludźmi (!) Maciste walczy z przeważającymi siłami armii zombie (!). Tylko on może powstrzymać Kobraka przed urzeczywistnieniem złowrogiego planu zawładnięcia planetą, albowiem sułtan Abdul ginie, ośmieliwszy się przeciwstawić wielkiemu wampirowi.

Film właściwie przygodowy, jakich wiele powstało w ówczesnym świecie śródziemnomorskim. Więcej tu bójek, gonitw, nutki egzotyki niż prawdziwego horroru. Pomijając rozrywkowy charakter filmu, można jednak odnaleźć pewne elementy filmu grozy. Oczywiście my, spaczeni setkami tytułów z lat późniejszych, wszędzie możemy się doszukać różnych odwołań bądź nowinek. Chociażby sceny z kobietami uwięzionymi na statku jako żywo nasuwają nam na myśl filmy z cyklu „women in prison”. Świat fantasy (niebiescy ludzie) i ten znany z opowieści z „1000 i jednej nocy” miesza się tu z delikatnymi akcentami grozy (wampir, picie krwi, armia zombie). Dziś film odbieramy jako pewną ciekawostkę, dajemy się czasem wciągnąć wartkiej akcji, choć pod koniec filmu zaczyna dominować nuda przez duże N. Końcówka znów jest błyskawiczna, jak gdyby realizatorzy przestraszyli się rosnącego czasu emisji.

Podsumowując, można film po oglądnięciu zapomnieć, bądź w ogóle ominąć, a nikt nie będzie miał o to pretensji. Przecież zostało jeszcze tyle innych obrazów o tym bohaterze zwanym Maciste, Goliat, Herkules, Samson, Atlas, Colossus lub Ursus… Z drugiej strony chyba jeden z tego typu filmów należałoby oglądnąć, by zobaczyć czym podniecali się widzowie Europy, oraz kto prężył muskuły nim nastała era Schwarzeneggera (Gordon Scott, Steve Reeves, Gordon Mitchell, Alan Steel i inni).

Screeny

HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir HO, MACISTE VS. THE VAMPIRE <br/> a.k.a Maciste contro il vampir

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Maciste
+ mieszkaniec wioski ze strzałą w oku

Minusy:

- po gębie go!
- gdzie się podziały tradycyjne wampiry…

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -