Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MORTUARY (Tobe Hooper)

MORTUARY (Tobe Hooper)

Kostnica

ocena:6
Rok prod.:2005
Reżyser:Tobe Hooper
Kraj prod.:USA
Obsada:Dan Byrd
Denise Crosby
Stephanie Patton
Alexandra Adi
Courtney Peldon
Tarah Paige
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:4.91
Głosów:11
Inne oceny redakcji:
Adach - 6

Tyle się nasłuchałem złego o tym filmie, że mimo nazwiska reżysera bardzo długo się wahałem czy w ogóle go obejrzeć. Ciekawość zwyciężyła. I bardzo się z tego cieszę, bowiem dawno tak dobrze nie bawiłem się na horrorze. Mimo, że można się teraz zastanawiać, „kto zwariował – ja czy świat” i wyjść z tego zagadnienia z kontem ujemnym, to jednak dalej twierdzić będę, że to dobry film. I zamierzam to poprzeć dowodami.

Leslie Doyle wraz z dorastającym synem i kilkuletnią córką przeprowadza się do małego miasteczka Arkham, gdzie ma zająć posadę patologa. Na miejscu zastaje zrujnowane doszczętnie domostwo przy zdewastowanym cmentarzu. Obrazu rozpaczy dopełnia ekscentryczna ludność, wylewające się szambo i legenda o szaleńcu zamieszkującym pobliskie katakumby. W tych uroczych warunkach postanawia zacząć nowe życie, a Tobe Hooper nowy film.

Oj, dostało się twórcy „Texas Chainsaw Massacre” za ten film. Nie zabrakło jednak i pochwalnych opinii. I z tymi właśnie przyjdzie mi się zgodzić. Pomijając kwestię, że reżyser pogrążył się według mnie kontynuacją TCM i nic gorszego już później nie stworzył, to sam „Mortuary” sprawdza się świetnie jako pastisz gatunku. A że Hooper dystans do siebie ma, widać już od pierwszych ujęć filmu, gdzie kopiuje zdjęcia ze wspomnianej już „...Masakry...” czy „Fun House”, nazwa miasteczka, które o dziwo znajduje się w Kalifornii również daje znać, że nie będziemy tu mieli do czynienia ze śmiertelnie poważnym filmem. Oprócz aluzji i nawiązań do własnych dzieł, reżyser prezentuje nam wielki ukłon w stronę H.P. Lovecrafta, zaczynając od nazwy miejsca akcji, przez inskrypcję w katakumbach, poprzednich właścicieli kostnicy, żywe grzyby i trupy po bestię w finale. Wszystko to zmiksował w sposób naprawdę intrygujący, nie ukrywam, że przez pierwsze kilkadziesiąt minut po prostu bawiłem się w kolejne odgadywanie co chwilę puszczanego w stronę widza. Humor miesza się tu bowiem z horrorem w znakomitych proporcjach, choć przyznaję, że nie wszystkie żarty są lekko strawne czy zauważalne. Niemniej scenarzystom Jace’owi Andersonowi i Adamowi Gieraschowi należą się brawa. .
.
Brawami należałoby również nagrodzić aktorów, którzy może nie tworzą wybitnych kreacji (tak jakby było to możliwe w tak lekkim i czysto rozrywkowym filmie), ale świetnie wywiązują się ze swoich zadań. Mówię tu zarówno o paniach (Alexandra Adi i Courtney Peldon) jak i panach (Dan Byrd i Michael Shamus Wiles), by wreszcie zwrócić specjalną uwagę na matkę rodziny odegraną z polotem przez Denise Crosby czyli niezapomnianą porucznik Tasha Yar z Star Trek: Next Generation. .

Nie mogę jednak powiedzieć nic dobrego na temat efektów specjalnych. Taka kiczowatość przystoi Tromie, nie produkcji tego typu. Bo o ile przy założeniach jakich wymaga kino klasy B można przymknąć oko na ryzykowną fabułę i wymieszanie w sposób dość eksperymentalny wątków z klasyki grozy, to jednak nie sposób nie irytować się na widok pełzającego po podłodze i ciałach grzyba. Tego typu animacje sprawdzały się w latach 80-tych, dziś już nie mają racji bytu. .

I to jest może problem „Kostnicy”. Gdyby film ukazał się w epoce VHS’ów byłby dziś klasykiem obok „The Stuff” czy „Blob”. Gdyby dopracować efekty specjalne mógłby odnieść sukces na miarę „Slither”. A tak, został przez większość nie zrozumiany, przez pozostałych skrytykowany tylko dlatego, że Hooper nie nakręcił na nowo TCM. Albo skoro kręcił o cmentarzu i domu, to czemu nie zrobił tego jak Fulci (który przecież też niemal non stop cytował Lovecrafta). Szkoda, że niektórzy nie chcą się po prostu odprężyć. Tu naprawdę nie brak dobrej rozrywki i film znakomicie sprawdziłby się do obejrzenia w większym gronie. W ostateczności sam go będę oglądał.

Screeny

HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper) HO, MORTUARY (Tobe Hooper)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+Lovecratowski klimat
+aktorzy
+połączenie horroru z komedią
+pastisz gatunku i autoparodia Hoopera

Minusy:

-efekty specjalne!
-finał
-dla niektórych może być niestrawny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -