Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RESIDENT EVIL: EXTINCTION

RESIDENT EVIL: EXTINCTION

Resident Evil: Zagłada

ocena:6
Rok prod.:2007
Reżyser:Russell Mulcahy
Kraj prod.:Wlk Bryt./ USA/ Francja/ Niemcy
Obsada:Milla Jovovich, Oded Fehr, Ali Larter, Iain Glen, Mike Epps, Spencer Locke, Ashanti, Gary Hudson ,
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.71
Głosów:24
Inne oceny redakcji:
Adach - 4

Reżyser pierwszego „Resident Evil” - Paul W. Anderson – awansował już najwyraźniej do zbyt wysokiej ligi żeby stać przed kamerą kolejnych kontynuacji swojego filmu – ale może to i lepiej? Bo dzięki zatrudnieniu jako reżysera Russella Mulcahy'ego (autora m.in. „Nieśmiertelnego”, „Rykoszetu”), trzecia część tej serii okazuje się być najciekawszą wizualnie ze wszystkich, a można by się też pewnie pokłócić o to czy nie jest w ogóle najlepszą historią z Raccoon City. Choć oczywiście scenariusz i tym razem podpisał sam Anderson, twierdząc zresztą, że stworzenie trylogii filmów znanych ze słynnej gry od początku było jego zamysłem.

Minęło kilka lat od wydarzeń z „Resident Evil: Apocalypse”. Alice (Milla Jovovich) jest tym razem wystylizowana na seksowniejszą wersję Mad Maxa i przemierza bezkresne pustynie Nevady w poszukiwaniu sensu życia – a być może po prostu ucieczki przed całym światem. Nie jest zadowolona kiedy na swojej drodze spotyka konwój z ludźmi, którym udało się uniknąć niszczącego działania wirusa, ponieważ podejrzewa, że jej towarzystwo może narazić ich na dodatkowe niebezpieczeństwo. Zanim jednak demoniczny Albert Wesker (Jason O'Mara) i jego korporacja wytropią miejsce, w którym schroniła się Alice, nasza bohaterka i napotkana grupa (m.in. Oded Fehr, Ali Larter, Ashanti, Mike Epps) będą musieli się rozprawić z wieloma innymi przeciwnikami – chociażby z potężną gromadą nie znających litości ptaków-zombie atakujących ich w długiej, całkiem zgrabnie rozegranej scenie. Nie należy też zapominać o doktorze Isaacsie (Iain Glen), który zaczyna przeprowadzać na żywych trupach coraz ryzykowniejsze eksperymenty i może okazać się jedną z najwredniejszych postaci w finałowej rozgrywce.

Mulcahy nie ma duszy niepokornego eksperymentatora, a więc z grubsza trzyma się znanej nam wszystkim formuły: musi być zagadkowo, całość koniecznie musi być nakręcona w stylistyce gry komputerowej, tempo zabawy nigdy nie może za bardzo spadać, a nawet jak już się przez parę chwil robi senniej albo zbyt rutynowo, to szczupłe piersi Jovovich na tyle skutecznie skupiają naszą uwagę, że w zasadzie nie ma kiedy się nudzić. „Resident Evil: Extinction” nie jest dziełem, które pozbawia tchu czy każe spontanicznie bić brawo, ale formułę mieszanki kina akcji, adaptacji gry i horroru wykorzystuje nadspodziewanie dobrze. Przyczynił się do tego nie tylko talent Mulcahy'ego (który dawno nie umiał udowodnić, że jeszcze wie jak się kręci wciągające filmy), ale także świetna oprawa dźwiękowa i bardzo sugestywne zdjęcia (zwłaszcza w początkowych scenach, kiedy Alice podróżuje po wyludnionych, ciągnących się w nieskończoność drogach). Po raz pierwszy w historii serii mamy tu też całą grupę ciekawych bohaterów – i autentycznie boimy się o ich życie i zdrowie. Owszem, zarówno Odeda Fehra jak i Ali Larter chciałoby się oglądać w jeszcze bardziej rozbudowanych rolach niż te, które miał im do zaoferowania Mulcahy, ale już sama ich obecność sprawia, że film wiele zyskuje: wystarczy przecież, że Larter delikatnie zmruży oczy a już robi się mocno erotycznie.

Oryginalny „Resident Evil” był filmem nowoczesnym i ładnie sfotografowanym, ale też niezwykle chłodnym, niczym najbardziej bezduszna gra komputerowa. Pierwszy sequel mógł się pochwalić bogatszymi scenami akcji, ale nie udawało mu się trzymać napięcia, raz rzeczywiście było pomysłowo i nerwowo, innym razem cyfrowy przepych zupełnie nie wciągał. Trzecia część jest niewątpliwie najspójniejsza i najbardziej „ludzka” z nich wszystkich, ale i w tym wypadku można czuć pewien niedosyt, bo wyposażenie głównej bohaterki w nadprzyrodzone zdolności utrudnia trzymanie widza w napięciu, a sam pojedynek końcowy może wydawać się nieco zbyt banalny w stosunku do wcześniejszych oczekiwań.

Screeny

HO, RESIDENT EVIL: EXTINCTION HO, RESIDENT EVIL: EXTINCTION HO, RESIDENT EVIL: EXTINCTION HO, RESIDENT EVIL: EXTINCTION

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zbliżenia na Millę,
+ zdjęcia i ścieżka dźwiękowa,
+ obsada,
+ parę udanych scen.

Minusy:

- nadludzkie zdolności Alice w zbyt dużym stężeniu,
- finałowy pojedynek.

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -