Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SISTERS

SISTERS

Siostry

ocena:7
Rok prod.:1973
Reżyser:Brian De Palma
Kraj prod.:USA
Obsada:Margot Kidder, Jennifer Salt, Charles Durning, William Finley,
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Brian De Palma to nazwisko, którego szerzej nie trzeba przedstawiać. Reżyser, którego najlepsze filmy przypadały na lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte XX-tego wieku. Filmy takie jak „Carrie” (1976), „W stroju do zabijania” (1980), czy „Człowiek z blizną” (1983) to dzisiaj, pośród wielu innych, jego najbardziej udane dzieła. Niestety późniejsze obrazy takie jak choćby „Mission: Impossible” (1996), czy „Misja na Marsa” (2000), choć komercyjnie nośne, daleko odbiegają od wcześniejszych dzieł reżysera, wpisując się w trend kina nastawionego jedynie na akcję, pozbawioną „drugiego dna” i bardziej skomplikowanych rozwiązań fabularnych.

Danielle, atrakcyjna modelka, dorabiająca również jako aktorka występuje w telewizyjnym show o nazwie „Podglądacze”. Po programie udaje się razem z innym uczestnikiem zabawy - Phillipem do klubu, w którym dziewczyna wypija za dużo alkoholu. Mężczyzna ofiarowuje swoją pomoc i odwozi Danielle do domu. Na tym jednak wieczór i ich znajomość się nie kończy. Nowo poznany znajomy zostaje na noc. Rano Phillipa budzi kłótnia Danielle z jej, jak się później dowiaduje, siostrą bliźniaczką, która odwiedziła ją z okazji ich wspólnych urodzin. Modelka prosi go przyniesienie leków z apteki. Również tym razem mężczyzna pomaga, wybierając się po niezbędne medykamenty. Wracając z zakupami odwiedza cukiernie, w której kupuje tort urodzinowy dla bliźniaczek. Po wejściu do mieszkania zostaje brutalnie zaatakowany i zasztyletowany. Całe zajście widzi z okna bloku naprzeciwko młoda reporterka lokalnej gazety. Niestety wezwana policja nie odnajduje śladów zbrodni w mieszkaniu Danielle. Dziennikarka przy pomocy prywatnego detektywa postanawia przeprowadzić śledztwo...

„Siostry” z 1973 roku to jeden z pierwszych filmów De Palmy, w którym wyraźnie widać inspiracje dziełami Hitchcocka - „Psychozą” i „Oknem na podwórze”. Zarzut kopiowania wielu elementów z różnych filmów, przede wszystkim reżysera „Ptaków” towarzyszy twórcy recenzowanego horroru od dawna. Choć jego wielbiciele twierdzą, że jest on raczej spadkobiercą spuścizny brytyjskiego Mistrza. Rozpatrując „Siostry” jako jeden z przykładów należy się z tą tezą zgodzić. Alfred Hitchcock powiedział kiedyś: „Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć.” Recenzowany horror zdaje się wypełniać taką definicję dobrego filmu, za sprawą mordu dokonanego na Phillipie, prawie na początku, będącym owym trzęsieniem ziemi. Scena zabójstwa nawet dzisiaj potrafi nieźle wstrząsnąć widzem swoją brutalnością. Kolejne minuty przynoszą misternie budowaną fabułę, powodującą co raz to większe napięcie. Widz doskonale zdaje sobie sprawę z tego kto zabił i kiedy widzi scenę, w której policjanci przeszukują mieszkanie Danielle, nie natrafiając jednak na dowody, że stało się coś złego, i zarazem będąc tak blisko znalezienia, choćby śladów krwi na sofie, chce im pomóc. Na próżno. To przecież nie jest możliwe...

Kolejne sceny, minuty przynoszą tylko wzrastające napięcie budowane dzięki temu, że De Palma sprytnie manipuluje widzem, dając mu kolejne wskazówki, czasem sprzeczne z tym z wcześniejszymi filmowymi faktami. Świetnie prowadzona narracja to oczywiście nie jedyny atut „Sióstr”. Zwiększenie emocji to również zasługa wyśmienitych aktorów, a przede wszystkim odtwórczyń dwóch (trzech) głównych ról kobiecych. Margot Kidder, znana przede wszystkim z kreacji Lois Lane w serii „Superman” oraz Jennifer Salt popisały się wspaniałym rzemiosłem aktorskim, wytwarzając niesamowite napięcie pomiędzy postaciami, które zagrały. Mimo, iż tylko w kilku scenach występują w tym samym pomieszczeniu. We wspomnianej scenie przeszukiwania mieszkania Danielle dziennikarce Grace Collier udaje się zerwać spod opieki policjantów i samodzielnie poszukiwać dowodów. Bez rezultatów jednak. Doskonale jest widoczne jej przekonanie, iż widziała zbrodnie. Tylko nie potrafi tego udowodnić, a śledczy nie chcą jej uwierzyć. Widz natomiast kibicuje jej poszukiwaniom, wiedząc gdzie zostały ukryte zwłoki. Z drugiej strony Danielle (Margot Kidder) z rozbrajającą szczerością, pełna spokoju przekonuje policjantów, iż to tylko jej zwykły dzień. Przy tym jej wyjaśnienia na nerwowo zadawane, przez dziennikarkę, pytania są całkowicie logiczne. To oczywiście to tylko jeden z przykładów wspaniałego rzemiosła aktorskiego obu pań, obecnego właściwie przez cały film.

Opisana powyżej scena nie mogłaby budzić tylu emocji gdyby nie znakomita praca kamer, będąca również jednym z największych atutów „Sióstr”. Doskonałe, czasem dosyć długie, ujęcia pozwoliły aktorom na rozwinięcie swoich talentów. Brian De Plama zastosował również trzy zabiegi, wspomagające wytworzenie odpowiedniego nastroju. W niektórych scenach twórcy podzielili ekran na dwie części, w których obecne były równoczesne wydarzenia, wzajemnie powiązane i na siebie wpływające. W innych momentach widz podglądał bohaterów przez lornetkę. Obecne w filmie retrospekcje przedstawiające przeszłość sióstr przedstawiono w czarno – białym kolorze.

Nie tylko wspaniała gra aktorska, dobra reżyseria, czy w końcu praca kamer „stworzyły” „Siostry”. Na dużą uwagę zasługuje również muzyka, autorstwa samego Bernarda Herrmanna, czyli nadwornego kompozytora Hitchcocka. Nie dziwi sposób w jaki dźwięk był obecny w filmie, podnosząc napięcie swoim niepokojącym brzmieniem w jednych scenach i całkowitym jego brakiem, dla kontrastu, w innych.

„Siostry” to film zbudowany według hitchcockowego suspensu, z regułą początkowego „trzęsienia ziemi”, po którym napięcie może już tylko narastać. Z takie zamysłu De Palma wywiązał się znakomicie, dzięki czemu finał filmu wywołuje wielkie wrażenie. Mimo tego reżyser nie uniknął kilku błędów, polegających przede wszystkim na nadwyrężaniu w kilku momentach filmowej rzeczywistości, wywołując tym samym drobne nieścisłości fabularne. Warto się przyjrzeć scenie w której policja udaje się do mieszkania Danielle, a w tym samym czasie były mąż kobiety sprząta dowody zbrodni. Czyni to z pozytywnym rezultatem, bo przecież ani policja, ani dziennikarka nie znajdują żadnych śladów. Uważny widz z pewnością dojdzie do tego jak bardzo to wydarzenie uprościli twórcy filmu, i co jest nie tak. Nie jest to jedyna tego typu scena. Choć zarówno ona jak jeszcze kilka podobnych nie wpływają znacząco na ocenę obrazu, a reżyserowi można te drobne wpadki wybaczyć.

Opis recenzowanego filmu sugeruje, że to kryminał / thriller. Częściowo to prawda, ale nie do końca. Groza obecna jest prawie od początku, choć zmyślnie przykryta i powoli wydobywana w miarę rozwoju sytuacji. Choć z pewnością zagorzali fani krwawych jatek nie znajdą dla siebie niczego ciekawego. „Siostry” to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów Briana De Palmy i Alfreda Hitchcocka, lecz również dla sympatyków horroru z zaskakującym zakończeniem.

Screeny

HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS HO, SISTERS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenariusz i reżyseria
+ gra aktorska
+ praca kamer
+ muzyka
+ suspens

Minusy:

- to jednak zapożyczenie Hitchcocka
- nieścisłości fabularne

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -