Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GRAVEYARD, THE

GRAVEYARD, THE

Graveyard, The

ocena:1
Rok prod.:2006
Reżyser:Michael Feifer
Kraj prod.:USA
Obsada:Sam Bologna, Lindsay Ballew, Eva Derrek, Mark Salling, Brett Donowho ,
Autor recenzji:bufik
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Obozowe slashery zazwyczaj nie budzą mojego entuzjazmu. Niemniej jednak wydaje się, że twórców kina trudno przekonać o tym, że w takich produkcjach coraz trudniej widza zaskoczyć i dostarczyć mu rozrywki i wrażeń tego rodzaju jakich dostarczał onegdaj "Piątek trzynastego". "Graveyard" jest tego niezłym przykładem.

Podczas obozowej zabawy w chowanego, na skutek głupiego żartu kolegów ginie jeden z obozowiczów - Eric. Po pięciu latach, kiedy z więzienia wychodzi główny pomysłodawca kretyńskiej cmentarnej zabawy, na miejsce nieszczęśliwego wypadku wracają wszyscy obozowicze, aby raz na zawsze skończyć z ponurymi wspomnieniami i rozpocząć nowy rozdział swojego życia. Szybko jednak okazuje się, że z terapeutycznego turnusu, wyjazd zmienia się w krwawą jatkę...

Michel Feifer to producent, któremu trudno zarzucić brak doświadczenia. Jeśli przejrzycie jego CV odkryjecie, że maczał palce w kilkudziesięciu produkcjach z ulubionego przez nas gatunku. Niestety w większości są to dzieła klasy B i niższych. Feifer udzielał się i nadal udziela nader często zarówno jako producent, reżyser, operator kamery i aktor. Wydaje się jednak, że tak bogate doświadczenie filmowe nie zaowocowało niczym wielkim skoro spod ręki tego pana masowo wypływają produkcje miażdżone przez krytyków i fanów gatunku na całym świecie.

W tym filmie zawiodło praktycznie wszystko. Już w pierwszych scenach można zauważyć, że głównym atutem zatrudnionych aktorek nie ma być gra aktorska, a jedynie krągłe piersi i uda. I chyba jedynie amatorów kobiecych wdzięków postanowił rozpieścić nieco twórca filmu serwując widzom scenę łóżkową (w zamyśle zapewne komiczną) i przedłużając w nieskończoność scenę kąpieli pod prysznicem zasługującą jedynie na kilka sekund w każdej ambitniejszej produkcji. Niestety im dalej tym jest gorzej... Gra aktorska stoi na poziomie zbliżonym do amatorskiego kółka teatralnego, z podrzędnego amerykańskiego liceum. Akcja nie dość, że płaska jak blacha - tego kto jest mordercą widz może domyślić się już po przyjeździe grupy do obozu - to jeszcze obfituje w takie błędy logiczne i niespójności, że każdy średnio inteligentny widz powinien i musi poczuć się urażony.

Jeśli chodzi o technikalia to proponuję zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które doprowadziły mnie do szału w trakcie projekcji. Po pierwsze katastrofalne oświetlenie. Podczas kiedy większość akcji miała dziać się w nocy, na planie było cały czas jasno jak w dzień, a rozmieszczone za pagórkami i narożnikami budynków reflektory malowniczo oświetlały nocny las... Szczególnie w momentach kiedy w obozie wysiadł prąd. Druga rzecz to efekty specjalne. Twórcy nie wysilili się i w scenach polegających na mordowaniu nożem (podcinanie gardła) dokładnie widać, że nóż nie zostawia na szyi ofiary żadnego śladu poza lejącą się strumieniami z ostrza posoką. Żenujące, prawda? I kłamałbym, gdybym napisał w tym momencie, że to na szczęście wszystkie wady tej produkcji. Przyczepić można się dosłownie do wszystkiego – do kretyńskich dialogów, kiepskiej muzyki, pracy kamery... Pozwólcie jednak, że kierując się humanitarnym odruchem pominę te aspekty dzieła milczeniem.

Jak okazuje się, nie wystarczy umieścić w jednym miejscu grupy młodzieży, pokazać paru gołych cycków i wypuścić w las mordercy ubranego w kiepską maskę z ludzkiej skóry za 12$... Żeby nakręcić dobry film potrzeba znacznie więcej i chęci i wiedzy i umiejętności, a tego twórcom The Graveyard najzwyczajniej zabrakło. Radzę omijać to "dzieło" szerokim łukiem. Ja zaś obiecuję, że zastanowię się trzy razy zanim znowu sięgnę po film sygnowany nazwiskiem Michael Feifer.

Screeny

HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE  HO, GRAVEYARD, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wdzięki bohaterek

Minusy:

- wszystko - wymienić? ok. !
- gra aktorów
- żenująco niespójny scenariusz
- katastrofalne oświetlenie scen
- irytująca praca kamery
- odtwórczy do bólu
- muzyka i udźwiękowienie
- dialogi
- to że w ogóle powstał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -