Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOUSE OF BLOOD

HOUSE OF BLOOD

Dom strachu

ocena:1
Rok prod.:2006
Reżyser:Olaf Ittenbach
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Christopher Kriesta, Martina Ittenbach, Simone Newby, Jaymes Butler,
Autor recenzji:Paweł Jaroszyński
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Olaf Ittenbach to niemiecki reżyser, który umiłował kino gore, tak jak Romeo umiłował Julię, a Skórzana Twarz piłę łańcuchową. Każdy jego kolejny film jest coraz bardziej krwawy i coraz bardziej niedorzeczny. „Dom strachu” idealnie wpisuje się w jego twórczość. To kiczowata historyjka, kompletnie pozbawiona logiki, za to pełna krwi, flaków, odcinanych części ciała i tym podobnych atrakcji.

Na początku mamy wypadek samochodowy. Auto doktora Douglasa Madsena zderza się z autobusem wiozącym więźniów. Skazańcy zabijają strażników (oczywiście w wyjątkowo spektakularno-krwawy sposób), a następnie biorą doktorka za zakładnika i uciekają do lasu. Tamże znajdują opuszczony dom, w którym zamieszkuje dziwaczna rodzinka wampiro-wilkołaków. Dalej jest oczywiście rzeź, z której medyk wychodzi bez szwanku. Potem doktorek Douglas zostaje oskarżony o dokonanie tejże masakry, skazany i transportowany do więzienia. Historia się powtarza. Znów mamy wypadek i ucieczkę więźniów i znów powrót do tego samego domu i znów rzeź.

Efekty gore są całkiem przyjemne dla oka. Krew leje się gęsto i często, więc maniacy będą mieli pewnie pożywkę. Ale to niestety jedyny plus tego filmu. Minusów za to jest tak dużo, że gdybym zaczął je tu wymieniać to pewnie do rana bym nie skończył. Wymienię więc trzy podstawowe i na tym wystarczy. Po pierwsze - wtórny i durny scenariusz. Posklejany z samych klisz, niedorzeczny, kiczowaty, kompletnie nieprawdopodobny, wymęczony, napisany chyba na kolanie. Aby wciągnąć widza nie wystarczy polać ekran posoką. Przydałaby się jeszcze jakaś w miarę ciekawa historia, w którą mógłby się on zaangażować, jakiś, chociaż minimalny, suspens, troszkę napięcia, może jakiś konflikt wewnętrzny bohatera, cokolwiek!!! Tu niczego takiego nie doświadczymy. Po drugie - gra aktorów. Na miłość boską, czy każda kwestia musi być wywrzeszczana, a każdy aktor musi w każdej scenie wytrzeszczać oczy i machać rękoma jak szalony?? Dialogi wypadły tak sztucznie, że wprost nie idzie ich słuchać bez uczucia zażenowania. I po trzecie – główny bohater. Nie wiem kto wpadł na pomysł, aby głównym bohaterem uczynić biernego starca, który przez cały film praktycznie nic nie robi, tylko gada. No, czasami leczy, albo ucieka. Bez sensu. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię gdy protagonista robi coś, co ma wpływ na rozwój akcji, lubię mu kibicować, trzymać za niego kciuki. W „Domu strachu” główny bohater jest biernym dziadkiem, który powinien raczej siedzieć w fotelu i opowiadać straszne historie swoim wnukom, a nie w nich uczestniczyć.

Czuć w tym filmie jednak jakąś bezpretensjonalną radość z kręcenia. Efekty specjalne stoją na dość niezłym poziomie. Niektóre sceny masakr są całkiem pomysłowe i smakowite. Czuć pasję Ittenbacha, czuć to, że on tak naprawdę gore czuje, tylko z resztą mu nie wychodzi. Oj, strasznie mu nie wychodzi... hi hi hi... W zasadzie obejrzałem ten film nawet z pewną irracjonalną przyjemnością. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale w pewnym sensie to badziewie jest nawet warte obejrzenia (oczywiście tylko dla maniaków gore). Poza tym, „Dom strachu” mógłby być także wyświetlany w szkole filmowej dla początkujących reżyserów, jako świetny przykład tego jak nie powinno się kręcić horrorów.

Screeny

HO, HOUSE OF BLOOD HO, HOUSE OF BLOOD HO, HOUSE OF BLOOD HO, HOUSE OF BLOOD HO, HOUSE OF BLOOD HO, HOUSE OF BLOOD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sporo gore

Minusy:

- scenariusz
- aktorzy
- fatalny główny bohater
- cała reszta

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -