Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TIMBER FALLS

TIMBER FALLS

Timber Falls

ocena:5
Rok prod.:2007
Reżyser:Tony Giglio
Kraj prod.:USA
Obsada:Josh Randall , Brianna Brown , Nick Searcy , Beth Broderick , Sascha Rosemann , Branden R. Morgan ,
Autor recenzji:Kinia
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:8
Inne oceny redakcji:
Adach - 5

Gdy w ręce wpada kolejny film, którego fabuła zdaje się być zadziwiająco podobna do wydanych wcześniej kilku innych popularnych produkcji, chciałoby się powiedzieć - "a może by tak w końcu powiało świeżością!" Gdzie podziały się nowe pomysły? Czy wystarczy by w filmie była piękna kobieta i przystojny mężczyzna (bądź też grupka fantastycznych i obdarzonych urodą młodych ludzi) i aby uciekali przez gęsty las przed zdegenerowaną i pozbawioną wszelkich skrupułów rodzinką? Czy to wystarczający przepis na sukces? Było "The Hills Have Eyes" (2006), "Wrong Turn" (2003), a teraz pojawia się "Timber Falls" w reżyserii Tony'ego Giglio i ma się nieodparte wrażenie, że "to już gdzieś było...".Niektórym fabuła wydała się tak podobna, że gdy w Brazylii film ten ukazał się na DVD, wydano go pod tytułem "Wrong Turn2".Czy rzeczywiście?Oceńcie sami...

Mike (Josh Randall) wraz ze swoją dziewczyną Sheryl (Brianna Brown) postanawiają oderwać się od miejskiej codzienności i nawału pracy. Planują więc spędzić weekend w górskim parku narodowym w zachodniej Wirginii. Wyposażeni w niezbędny do górskich wspinaczek ekwipunek docierają na miejsce przeznaczenia. Po skonsultowaniu trasy z okolicznym szeryfem podekscytowana wyprawą para wyrusza w gęstwiny lasu. Ich plany, co do wyboru szlaku ulegają jednak zmianie po tym, jak napotykają na swej drodze kobietę o imieniu Ida (Beth Broderick). Zachęceni perspektywą obejrzenia jednych z najpiękniejszych krajobrazów, decydują się podążyć szlakiem o nazwie „Timber Falls”. Nie zniechęca ich fakt, iż jest on rzadziej patrolowany przez strażników parku.
Zapierające dech wodospady, nieskazitelnie czyste jeziora, niczym nieskażone górskie widoki i całodzienna wędrówka wprawiają młodych ludzi w wyśmienity nastrój i zachęcają do wieczornych igraszek pod namiotem. Mike i Sheryl nie wiedza jednak, że ktoś ich obserwuje...że ktoś w imię Boga stoi na straży, by nie popełniano przedmałżeńskiego grzechu... Na nieposłusznych czeka surowa kara.
Rozpoczyna się walka o życie.

Reżyser "Timber Falls" Tony Giglio po raz pierwszy zabrał się za pełnometrażowy film grozy. We wczesnych latach swojej kariery pracował na planie filmu Sama Raimi'ego „The Quick and The Dead” (1995), a także był asystentem produkcji dramatu science fiction „Escape from L.A.” (1996) Johna Carpentera. Jednak jego własny dorobek filmowy nie należy do najbogatszych. Konto reżyserskie Giglio poza "Timber Falls" to cztery pozycje, z których trzy to produkcje pełnometrażowe. Ich przekrój tematyczny jest bardzo szeroki, bowiem na liście znajduje się komedia, dramat wojenny i dramat kryminalny. Aby było jeszcze bardziej przekrojowo, warto dodać, iż wyreżyserowana prze Giglio pozycja krótkometrażowa to komedia romantyczna "Love, Sex & Murder" (2001). Po tak różnorodnej wyliczance można by mieć sporą wątpliwość co do tego, że reżyser z takim dorobkiem potrafi nakręcić horror na zadowalającym poziomie. W efekcie Tony Giglio rzeczywiście zaserwował widzom przeciętną produkcję, na dodatek wykorzystującą w tak oczywisty sposób schematy znane z innych obrazów. Odrobiny wyjątkowości dodaje tej produkcji wpleciony w fabułę wątek religijny. Nie jest to jednak motyw rzadki i niespotykany, daleko więc fabule do niepowtarzalności.

Autorem scenariusza jest Daniel Kay. Historia została sprawnie opowiedziana. Jednakże zabrakło w niej trzymającego w napięciu klimatu i tych wszystkich elementów, które razem w harmonijny sposób tworzą niepowtarzalną otoczkę dla filmu.

Sceny tortur przedstawione w filmie nie stronią od gore, gdy nadarza się ku temu okazja. Widz może liczyć na kilka efektownych ujęć. Jednakże potencjał tych scen nie został spożytkowany do końca. Ogrom możliwości, jakie daje gatunek horroru i jakie pojawiły się w "Timber Falls" prześlizgnęły się między placami reżysera niewykorzystane.

"Timber Falls" nie rzuca na kolana nie tylko z powodu fabuły. Na taki odbiór obrazu mają wpływ również postacie. Główne role zostały wykreowane w taki sposób, że widz wcale się nie troszczy o ich los. Brakuje tła dla tych postaci. Pozbawiono widza jakichkolwiek dokładniejszych informacji na ich temat sprawiając tym samym, że nie staja się oni dla widza bliscy, nie zależy mu na tym, co ich spotka. Poza tym sposób, w jaki postępuje para głównych bohaterów - to, że działają w zupełnie nieprzemyślany sposób, podejmują czasem wręcz bezmyślne decyzje sprawia, że widz ma wrażenie, iż ofiary paradoksalnie zasługują na to, co ich spotyka, bo sami są winni takiemu, a nie innemu biegowi wydarzeń, który ich spotyka.
W tym miejscu warto także wspomnieć, iż oprócz fabuły, którą cechuje wtórność w stosunku do znanych produkcji, także i wśród postaci można odnaleźć swoistą replikę bardzo znanego bohatera z filmu grozy - a mianowicie Leatherface'a ("Texas Chainsaw Massacre" (1974)). Tak oczywiste podobieństwo nie umknie oku fana gatunku i istnieje nikłe prawdopodobieństwo, że kreacja ta zostanie odebrana jako oryginalny pomysł.
Znacznie bardziej przyzwoicie wypadło obłąkane małżeństwo, które zagrali Nick Searcy i Beth Broderick.

To, co niewątpliwie zachwyca w obrazie "Timber Falls" to przepiękne górskie krajobrazy. Mimo, iż fabuła filmu wskazuje, iż akcja ma miejsce na tle niezwykłych krajobrazów zachodniej Wirginii, w rzeczywistości ekipa filmowa nie postawiła tam nogi, bowiem zdjęcia do filmu zostały nakręcone nie w Stanach Zjednoczonych, lecz w Rumunii.

"Timber Falls" w przeważającej części emanuje powtarzalnością i schematyzmem. Sprawnie nakręcony, lecz niewyróżniający się niczym szczególnym obraz najprawdopodobniej w niedługim czasie dołączy do grona produkcji, które po obejrzeniu niestety szybko się zapomina.

Screeny

HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS HO, TIMBER FALLS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wpleciony wątek religijny
+ piękne krajobrazy

Minusy:

- zabrakło "świeżości" w fabule
- schematyczny
- niewyróżniająca się niczym gra aktorska
- muzyka nie wnosi nic do klimatu obrazu, nie współgra z tym, co dzieje się na ekranie
- brak pomysłu na zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -