Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LITTLE SHOP OF HORRORS, THE

LITTLE SHOP OF HORRORS, THE

Sklepik z horrorami

ocena:4
Rok prod.:1960
Reżyser:Roger Corman
Kraj prod.:USA
Obsada:Jonatan Haze, Jackie Joseph , Mel Welles, Jack Nicholson…,
Autor recenzji:Przemo Mieszkowski.
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Roger Corman to niekwestionowana legenda niskobudżetowego kina. Jako reżyser ma na swym koncie aż 55 filmów (w tym także wiele ekranizacji twórczości Edgara Alana Poe - m.in. „Masque of the Red Death” czy „House of Usher”), a do tego trzeba doliczyć jeszcze obrazy przez niego wyprodukowane, których jest ponad 300. Prawda, że niekiepski wynik? „Sklepik z horrorami” jest piątym z sześciu (!) filmów wyreżyserowanych przez Cormana w 1960 roku. Czym tym razem uraczył nas weteran ekranowej tandety?

Podróż po przedstawionej w filmie historii rozpoczynamy w podmiejskiej kwiaciarni, której właściciel (znakomita rola Mela Wellesa) wciąż boryka się z narastającymi kłopotami finansowymi oraz niesfornym asystentem o imieniu Seymour (Jonatan Haze). Gdy zapada decyzja o zwolnieniu gapowatego młodzieńca z pracy, ten chwyta się ostatniej deski ratunku i proponuje pracodawcy wystawienie w sklepie przyciągającej klientów atrakcji – nieznanego okazu rośliny wyhodowanej z tajemniczych, sprzedanych przez japońskiego handlarza, nasion. Właściciel sklepiku zgadza się na niespodziewaną propozycję chłopaka. Tego samego wieczora Seymour przypadkowo kaleczy się w palec, a kropla krwi spada wprost do otwartego kielicha rośliny, co powoduje jej poruszenie i błyskawiczny wzrost. Nazajutrz, niecodziennie duża roślina przyciąga do sklepu masę nowych klientów, chętnych by obejrzeć reklamowany cud natury. Problemy z pieniędzmi powoli zaczynają odchodzić w niepamięć, jednakże Audrey Młodsza (jak nazwał Seymour swój krwiożerczy „kwiatek”) potrzebuje wciąż rosnących dawek pożywienia, a po pewnym czasie zaczyna domagać się ludzkiego mięsa…

Opisywany tytuł miał pełnić rolę przede wszystkim czarnej komedii lekko naznaczonej atmosferą horroru, co łatwo możemy zauważyć już od pierwszych scen. Humor przedstawiony tutaj ma zazwyczaj slapstickowy charakter, choć miejscami pojawia się kilka naprawdę zabawnych dialogów. Postacie nakreślone zostały w nietuzinkowym, nieco absurdalnym rysie, a ich najbardziej wyrazistym przedstawicielem jest sadystyczny, znerwicowany dentysta dr Phoebus Farb (John Herman Shaner). Jego podejście do pracy i pacjentów uosabia bardzo osobliwą interpretację etyki lekarskiej… Jeśli już o obsadzie mowa, każdy kinoman z radością zobaczy młodego Jacka Nicholsona w jednej z epizodycznych ról. Warto przyjrzeć się początkom kariery tego genialnego aktora, który wiele lat później powalił widzów na kolana rolami m.in. w „Lśnieniu” czy „Locie nad kukułczym gniazdem”.

Wiemy już, że „Sklepik z horrorami” może rozśmieszyć widza. Czy jest jednak w stanie zaoferować coś fanom horroru? Tutaj sprawa nie wygląda już tak różowo. Nie znajdziemy tu wielu scen, które z założenia mogłyby wywołać grozę (nawet odważna jak na te lata scena karmienia rośliny ciałem potrąconego w wypadku pijaczka została złagodzona groteskowo-komediową otoczką). Film ma swoje lata, archaiczne efekty specjalne w dzisiejszych czasach są już tylko kolejnym powodem do uśmiechu, a specyficzny dla filmów z tamtego okresu styl gry aktorów nie każdemu przypadnie do gustu. Mocnym atutem filmu jest jednak nieco surrealistyczne zakończenie, które doskonale wpasowuje się w zwariowany, czarno-komediowy charakter filmu.

„Sklepik z horrorami” mogę polecić tropicielom filmowej starzyzny, którzy chcieliby rzucić okiem na obraz swego czasu reklamowany sloganem „najśmieszniejszy i najstraszniejszy film sezonu!”. Całkiem sporo zabawnych scen klasyfikuje film Rogera Cormana również jako niezłą komedię. Jednakże każdy widz spragniony napięcia, grozy czy chociażby przyzwoitych efektów specjalnych powinien porzucić nadzieję na dreszcze niepokoju pełznące po plecach podczas seansu.

Screeny

HO, LITTLE SHOP OF HORRORS, THE HO, LITTLE SHOP OF HORRORS, THE HO, LITTLE SHOP OF HORRORS, THE HO, LITTLE SHOP OF HORRORS, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dla każdego, kto chciałby poczuć powiew starego kina.
+ młody Jack Nicholson jako ciekawostka
+ w niektórych momentach zabawny

Minusy:

- kompletnie nie straszy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -