Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FLOWERS IN THE ATTIC

FLOWERS IN THE ATTIC

Kwiaty na poddaszu

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Jeffrey Bloom
Kraj prod.:USA
Obsada: Louise Fletcher, Kristy Swanson, Jeb Stuart Adams, Victoria Tennant
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:7.71
Głosów:7
Inne oceny redakcji:

Przybyli do domu, gdzie kryją się wszystkie sekrety... gdzie przyszłość jest nękana przeszłością... gdzie niewinny żyje w cieniu grzechu... i gdzie mroczne dziedzictwo tylko czyha, aby zniszczyć każdego, kto mu się przeciwstawi...

Dollangangerowie sprawiają wrażenie szczęśliwej, czy wręcz idealnej rodziny. Typowy 'american dream'. Wszyscy się kochają, dzieci nie sprawiają żadnych kłopotów wychowawczych. Po prostu lukier na torcie. Jednak ten przesłodzony obraz zostaje szybko zburzony, gdy umiera głowa rodziny. Odtąd matka dzieci, Corine (Victoria Tennant) zmuszona jest zatroszczyć się o czwórkę swoich pociech. Tym sposobem mali Dollangangerowie trafiają do domu swojej babci (Louise Fletcher). Tam jednak sielanka się kończy. Czar idealnej rodziny pryska niczym mydlana bańka. Rodzeństwo zostaje zamknięte na klucz, a ich życie wywraca się do góry nogami. Młodzi Dollangangerowie będą musieli przejść 'kurs' szybkiego dojrzewania, a ich głównym priorytetem stanie się... przetrwanie. Wkrótce wyjdą na jaw skrzętnie skrywane rodzinne sekrety oraz dadzą o sobie znać tłumione do tej pory mroczne żądze.

Kiedy w roku 1979 Virginia C. Andrews wydała książkę „Kwiaty na poddaszu”, w społeczeństwie amerykańskim aż zawrzało. Niektóre biblioteki wręcz usuwały tą pozycję ze swoich zbiorów ze względu na kazirodcze akcenty obecne w powieści. To właśnie dzięki tym kontrowersjom, dzieło Virginii C. Andrews zrobiło prawdziwą światową karierę. Nic zatem dziwnego, że kilka lat później filmowcy z taką ochotą postanowili przenieść ten utwór na duży ekran. Lepszej reklamy chyba nie można sobie wyobrazić... Swego czasu „Kwiaty na poddaszu” były nawet bardzo popularną pozycją na polskich kasetach VHS. Dziś niestety z jej dostępnością jest znacznie gorzej, przez co chyba film poszedł nieco w zapomnienie.

Obraz Jeffrey’a Bloom’a został praktycznie zmiażdżony przez krytyków i fanów książki. Zarzucano mu zbyt wolne tempo akcji i brak emocji. Miłośnicy prozy Virginii C. Andrews krytykowali tą ekranizację za pominięcie najbardziej kontrowersyjnych elementów powieści i zmiany fabularne. Czy zatem warto poświęcić półtorej godziny na zapoznanie się z tym dziełem? Myślę, że pomimo kilu mankamentów, jest to obraz, który jest w stanie się obronić.
Faktycznie, zmiany fabularne zaproponowane przez Bloom’a mogą wiele osób irytować. W adaptacji po prostu zabrakło scen zakazanej fizycznej miłości między rodzeństwem – Chrisem (Jeb Stuart Adams ) i Cathy (Kristy Swanson). Nie oznacza to jednak, że w obrazie tym wątek miłości został całkowicie pominięty. Bloom rezygnuje ze scen kazirodczego seksu na rzecz miłości bardziej subtelnej, pozbawionej wymiaru cielesnego. Wprawny widz szybko jednak zauważy, że uczucie jakim pałają do siebie Cathy i Chris raczej nie przypomina zwykłych relacji brata i siostry. Nastolatkowie przejmują role swoich prawdziwych rodziców, chcąc dać namiastkę rodzicielstwa najmłodszemu rodzeństwu. A „podglądactwo” Chrisa, czy spanie w jednym łóżku z siostrą, pomimo ostrego zakazu babci, utwierdza odbiorcę w przekonaniu, że jest to część nowej tożsamości Chrisa i Cathy. Ich uczucie wydaje się być swego rodzaju antidotum, uśmierzającym wszechobecną nienawiść domowników.

Można mieć małe pretensje do aktorów obsadzonych w głównych rolach. Niestety ich gra nie jest zbyt przekonywująca, a momentami przypomina zwykłą amatorszczyznę. Ani Kristy Swanson, ani też Jebowi Stuartowi Adamsowi nie udało wzbudzić tej dramaturgii i klimatu beznadziei, który tak gorąco buchał z kart powieści. Jedynym usprawiedliwieniem dla nich może być ich niewielkie wówczas doświadczenie aktorskie, które na pewno nie pozostało bez znaczenia. Pochwalić można jedynie Louise Fletcher, która wcieliła się w postać babki. Jest to chyba jedyny aktorski pozytyw w całej produkcji, choć trzeba uczciwie przyznać, że można byłoby wykrzesać z tej postaci nieco więcej. Mimo wszystko Fletcher jako istna kobieta-demon prezentuje się najlepiej, jeśli chodzi o role pierwszoplanowe.

„Kwiaty na poddaszu” nie są ociekającym krwią horrorem. Nie odnajdziemy tu motywów nadprzyrodzonych, choć podejrzewam, że autentyzm tego obrazu jest w stanie nie na żarty przerazić niejednego widza. Reżyser Jeffrey Bloom postanowił zaryzykować i stworzyć własną wizję tego obrazu, o czym dobitnie świadczy zupełnie inny finał niż w powieści. Co prawda idea zakończenia wcale nie wydaje się zupełnie pozbawiona sensu, jednak jej wykonanie woła niestety o pomstę do nieba. Bloom trochę poległ na tym polu. Cóż... nie można mieć wszystkiego.

Swego czasu powieść Virginii C. Andrews wywarła na mnie kolosalne wręcz wrażenie. Nie ukrywam zatem, że miałem dość spore oczekiwania, jeśli chodzi o jej ekranizację. Jak więc wypada film? Średnio. Trudno pokusić się o inną ocenę. Wiele wątków jest spłyconych, czy też po prostu pominiętych. Książka zawiera dużo więcej dramatyzmu, makabry, pikanterii i zwykłej grozy. W adaptacji filmowej jest to mniej widoczne, ale da się jednak zauważyć. Z pewnością ogromnym plusem tej produkcji jest jej tematyka. Nieczęsto tego rodzaju filmy goszczą na dużym ekranie. Trzeba otwarcie przyznać, że ekranizacja ta nawet nie zbliża się do poziomu książki. Produkcja Blooma w zasadzie już na starcie przegrywa z dziełem Virginii C. Andrews. Nie będę zatem zdziwiony, gdy wielbiciele powieści będą rozczarowani tą adaptacją. Dla pozostałych widzów może być to jednak miła ciekawostka.

Screeny

HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC HO, FLOWERS IN THE ATTIC

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ motyw przewodni

Minusy:

- gra aktorska
- jako ekranizacja powieści wypada słabo
- naiwny finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -