Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SNAKE OF JUNE

SNAKE OF JUNE

Czerwcowy wąż

ocena:8
Rok prod.:2002
Reżyser:Shinya Tsukamoto
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Asuka Kurosawa, Yuji Kohtari, Shinya Tsukamoto, Susumu Terajima, Tomorowo Taguchi, Mansaku Fuwa,
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:8
Głosów:3
Inne oceny redakcji:
Adach - 8

Mrok, indrustial, horror, cyberpunk, pornografia – wszytko to bez wątpienia znajdziemy we wczesnych filmach kultowego już japońskiego reżysera Shinya Tsukamoto. Porównywany jest do Davida Lyncha i Davida Cronenberga. Do pierwszego przede wszystkim za nawiązywanie w jednym obrazie do wielu gatunków filmowych, z drugim łączy go niewątpliwie fascynacja ciałem ludzkim oraz zadawanie drażniących pytań o człowieczeństwo we współczesnym, bardzo stechnicyzowanym świecie. Jego filmy, podobnie jak zachodnich mistrzów, przepełnione są mrocznymi wizjami świata oraz królującym wizerunkiem człowieka - istoty słabej, ale zdolnej do czynienia wszelkiego zła. Tsukamoto potrafi jak rzadko, który reżyser za pomocą minimalnych środków formalnych zaszokować widza zarówno obrazem i jego śmiałą najczęściej interpretacją.

To pierwszym film, w dorobku japońskiego reżysera, w którym zaczynają być widoczne odstępstwa od wyżej opisanej twórczej drogi. Reżyser bowiem zaczął widzieć człowieka nie tylko jako biologiczną maszynerię bezwolnie poddającą się dyktatowi techniki i cywilizacji, ale jako jednostkę kierującą się w swoim życiu niezwykle skomplikowaną paletą uczuć i emocji.

„Czerwcowy wąż” to bardzo niekonwencjonalny obraz miłosnego trójkąta, w którym najważniejszą postacią jest bardzo atrakcyjna i pochłonięta swoją pracą kobieta, Rinko. Bohaterka pracuje jako psycholog w telefonicznej linii zaufania. Jej mężem jest Shigehiko, bardzo zapracowany biznesmen. Oboje sprawiają wrażenie idealnego małżeństwa. Nietrudno jednak jest się domyślić, że ich związek to gra pozorów. Oboje nie potrafią ze sobą rozmawiać, porozumiewają się przede wszystkim mruknięciami i krótkimi, pojedynczymi zdaniami. Nie sypiają ze sobą, rzadko utrzymują kontakt wzrokowy. Kilkakrotnie widzimy Shigehiko z niezwykłą zapalczywością oddającego się czyszczeniu zlewu i wanny. To jedna z wielu dosyć wyraźnych przesłanek wskazujących na to, iż bohater w żadnej mierze nie spełnia się jako mężczyzna. Rinko w sekrecie przed mężem oddaje się masturbacji. „Czerwcowy wąż” jest więc filmem o seksualnym niespełnieniu ludzi będących w związku małżeńskim, a więc w sytuacji, która niejako daje społeczne przyzwolenie na dowolne życie seksualne. Paradoks? A może głęboki konflikt między tym, co naturalne, a narzucone przez normy społeczne?

Sytuacja pozorowanego małżeństwa zmienia się całkowicie, kiedy Rinko otrzymuje przesyłkę ze zdjęciami przedstawiającymi jej oddanie masturbacji. Tajemniczy prześladowca zagroził, iż jeśli nie będzie mu posłuszna, przekaże zdjęcia mężowi. Przerażona i sparaliżowana poczuciem winy bohaterka zgadza się spełnić wszystkie żądania podglądacza. Zakłada niezwykle krótką i wyzywająca spódniczkę, po czym udaje się do sex shopu, aby wykonać kolejne polecenie – zakup wibratora. Co prawda Rinko wychodzi z pomieszczeń zamkniętych – biura, sklepów, mieszkania - jednak miasto okazuje się również przestrzenią zamkniętą. Miasto w „Czerwcowym wężu” to gigantyczna metropolia skąpana w strugach nieustannej ulewy. Z poziomu ulic nie widzimy skrawka nieba, bowiem nowoczesne miasto-moloch to przede wszystkim tunele mające charakter traktów komunikacyjnych. To nie jedyna odsłona industrialnego miasta. Stale bowiem widzimy pociągi przepełnione ludźmi o wyglądzie manekinów, bulgoczące wodną kipielą betonowe rynsztoki, furkoczące turbiny, niesprzątane śmieci oraz wypełnione rdzewiejącymi maszynami magazyny. Wszystko to filmowane jest w sposób znany choćby z „Tetsuo” – szybkimi ujęciami z ręki, spod dziwnych kątów, nakręcone na biało-czarnej taśmie z niebiesko-stalowym filtrem.
Wędrówka poniżonej i odartej z godności Rinko po skąpanym w deszczu mieście przypomina senny koszmar. Gdziekolwiek bowiem pójdzie, musi słuchać instrukcji wydawanych przez telefon komórkowy. Próba ucieczki grozi ujawnieniem jej najskrytszych tajemnic. Dziewczyna zaczyna czuć się jak w śmiertelnej pułapce, do czasu, aż odkrywa, iż publiczne obnażanie się, przeżywanie orgazmów w brudnych rynsztokach zaczyna jej sprawiać przyjemność. Nieświadomie bowiem Rinku zaczyna zatracać się w seksualnej perwersji zapoczątkowanej przez grę fotografa.

Druga część filmu to historia uwikłanego we własnych frustracjach i obsesjach męża Rinku. Shigehiko nie potrafi żyć bez pracy, nieliczne wolne chwile trawi na łykanie proszków oraz utrzymywanie domu w perfekcyjnej czystości. W pewnej chwili dostrzega jednak, iż żona zachowuje się inaczej niż zawsze. I dostrzega to w sposób na wskroś męski. Nie tyle przejmuje się rakiem piersi Rinku (wymyślonym przez nią dla zwrócenia uwagi męża), ale podejrzeniem, iż kobieta może mieć romans.

Od pewnego momentu również Shigehiko staje się ofiarą dotychczasowego prześladowcy żony. Jego praca schodzi na dalszy plan, bowiem najpierw paląca zazdrość, później szok spowodowany nowym, perwersyjnym wizerunkiem żony, wreszcie poczucie winy sprawiają mężczyźnie coraz większe cierpienie. Symbolem tego cierpienia jest jego wizja piekła, miejsca, w którym dane jest mu tylko przyglądanie się maleńkiemu wycinkowi seksualnych perwersji. Kulminacją tego cierpienia jest fantastyczna scena spotkania wszystkich trzech bohaterów w brudnym zaułku. Prześladowca z pasją fotografuje najpierw rozbierającą się Rinku, następnie jej oblewające przez strugi deszczu ciało. Shigehiko pierwszy raz widzi żonę nie jako element wystroju mieszkania, ale pełną namiętności kobietę pragnącą męskiego zainteresowania. Za tę uświadamiającą chwilę mężczyzna będzie musiał zapłacić. Zapłatą bowiem jest spotkanie z tajemniczym fotografem, który w samotności przeżywa fizyczne cierpienia istoty przechodzącej metamorfozę cielesną. W co zamienia się prześladowca? Można się tylko domyślać. W finałowej scenie przedstawiającej upodlenie męskości Shigehiko widzimy bowiem uwolnione z ciała fotografa-prześladowcy mechaniczne, wężowe zwoje perwersyjnie oplatające ramiona i tors męża Rinko.

Kim jest tytułowy czerwcowy wąż? Na pewno jest nim Rinku. Z kobiety statecznej, ułożonej i powściągliwej, początkowo wbrew jej woli, później już z pełną świadomością zamienia się w istotą emanującą erotyzmem, szukającą seksualnego spełnienia. Zrzuca obowiązującą dotąd skórę konwenansów i społecznego przyzwolenia, by pokazać światu nową twarz kobiety wyzbytej ze wszelakich zahamowań. Stale widzimy ją skąpaną w deszczu, przemoczoną lub pokrytą potem. Wilgoć jest często środowiskiem węża, ale także obietnicą erotycznego spełnienia.

Wężem, oczywiście w innym znaczeniu – szatańskim, diabelskim, jest niewątpliwie ogarnięty obsesją podglądania Rinku fotograf. Nieustannie kusi kobietę, okłamuje i składa jej obietnice, których później nie spełnia. Próbuje zdjąć z niej ciężar erotycznych uprzedzeń, kusząc tym samym niezapomnianym smakiem wolności i seksualnej swobody. Sam przeistacza się, zmienia, ulega metamorfozie. Widz tak naprawdę nie widzi efektu finalnego, może się domyślać tylko, iż fotograf ogarnięty jest jakąś tajemniczą, nieznaną medycynie chorobą wywołaną prze np. nienaturalnie długo padający deszcz.

Tsukamoto w swoim filmie rysuje portret człowieka, któremu coraz trudniej zdobyć się na prawdziwe szczere uczucia. W świecie odhumanizowanym, stechnicyzowanym i zindrustializowanym zaczynamy bowiem postrzegać istotę ludzką przede wszystkim przez pryzmat jego potrzeb biologicznych. Tym samym zamiera w nas zdolność empatii, a więc widzenia w człowieku potrzeb uczuciowych i emocjonalnych. Taka sytuacja staje się przyczyną narodzin głęboko zmieniających (zniekształcających) psychikę ludzką lęków, frustracji, natręctw, obsesji czy paranoi. Tym samym sami dla siebie stajemy się śmiertelnym zagrożeniem.

„Czerwcowy wąż” Shinya Tsukamoto jest niewątpliwe trudnym filmem, zarówno w warstwie znaczeniowej, jak i od strony formalnej. Ale niełatwym zadaniem jest ukazanie meandrów ludzkiej psychiki i trud w odbiorze filmu na pewno zrekompensuje satysfakcja z przebywania w niezwykle sugestywnym, przepełnionym erotyzmem i mrokiem nocnych koszmarów świecie.

Screeny

HO, SNAKE OF JUNE HO, SNAKE OF JUNE HO, SNAKE OF JUNE HO, SNAKE OF JUNE HO, SNAKE OF JUNE HO, SNAKE OF JUNE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat koszmarnego snu
+ piękna i intrygująca Asuka Kurosawa
+ sceneria wszystkich wydarzeń
+ miasto tonące w strugach deszczu
+ interpretacyjna gra z widzem
+ fantastyczna scena w zaułku miasta

Minusy:

- za mało ujęć zindustrializowanego miasta

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -