Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ALTERED STATES

ALTERED STATES

Odmienne stany świadomości

ocena:8
Rok prod.:1980
Reżyser:Ken Russell
Kraj prod.:USA
Obsada:William Hurt, Blair Brown, Charles Haid, Bob Balaban,
Autor recenzji:Katarzyna Sawicka
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7.21
Głosów:14
Inne oceny redakcji:
Adach - 8

„Szalony naukowiec” to jedna ze sztandarowych postaci w literaturze i kinie grozy. Owładnięty obsesyjnym pragnieniem przekraczania granic ludzkiego poznania, a często i moralności, dokonuje on tego, co pozornie niemożliwe – tworzy istoty humanoidalne, podróżuje w czasie i przestrzeni, kontroluje umysły, wskrzesza zmarłych. Jednocześnie, bardzo często doprowadza do destrukcji samego siebie i/lub swoich bliskich. Obsesja, łamanie barier, upadek tworzą wachlarz typowych elementów pojawiających się w wielu filmach i książkach z „szalonym naukowcem” jako postacią centralną. Niesie to niebezpieczeństwo wtórności i powtarzalności. A jak w tej kwestii wypadają „Odmienne stany świadomości” Kena Russella, gdzie głównym bohaterem jest, w istocie, człowiek nauki brawurowo poszerzający jej granice?

Profesor Eddie Jessup (William Hurt) przeprowadza na samym sobie eksperymenty przy użyciu komory deprywacji sensorycznej – wypełnionego wodą zbiornika, który odcina umieszczonego w nim człowieka od wszelkich bodźców zewnętrznych i pozwala mu osiągnąć wyższe stany świadomości. Jej działanie intensyfikuje, zażywając halucynogenny wywar przywieziony z Meksyku. Celem naukowca jest dotarcie do tzw. Jaźni Pierwotnej. W praktyce, Jessup cofa się do pierwszych dni ludzkości. Podróżuje w głąb (pod)świadomości do świata ludzi pierwotnych; najpierw obserwuje, później staje się jednym z nich. Problem w tym, że regresja Eddie’go wykracza poza umysł i świadomość, a zaczyna również zmieniać jego ciało; przestaje być również ograniczona komorą, i sięga coraz to niższych etapów na drabinie ewolucji. Początkowo, Jessup podchodzi do wyników eksperymentów z fascynacją i entuzjazmem, ignorując ostrzeżenia żony i asystentów. No właśnie… Początkowo…

Podobnie jak inne filmy i książki wykorzystujące figurę „szalonego naukowca”, „Odmienne stany świadomości” skłaniają do dywagacji na temat poświęcenia w imię nauki, destrukcyjnej obsesji i wkraczania na nieznane, niebezpieczne obszary. Ale to nie koniec kwestii poruszonych w dziele Russella. Przede wszystkim traktuje ono o kondycji człowieka jako takiego. Eddie Jessup to nie tylko zatracony w swym eksperymencie naukowiec; to przede wszystkim zagubiona jednostka, rozpaczliwie poszukująca sensu istnienia; jednostka pusta w środku, oderwana od świata, niezdolna do miłości. Jessup przeprowadza doświadczenia nie dla sławy, nawet nie dla samej satysfakcji, ale głównie dla zdefiniowania własnej tożsamości, odnalezienia prawdziwego „ja” i wypełnienia luki.

Stan Jessupa zdaje się być związany z jego odejściem od wiary – odrzuca ją po śmierci ojca. Religia jednak towarzyszy mu nawet po zerwaniu z Bogiem; tak więc pierwsze z wizji Eddie’go są przesiąknięte religijnymi odniesieniami, mają zabarwienie bardziej symboliczne aniżeli fizyczne. Później, nabierają cielesnego, biologicznego charakteru i towarzyszą im autentyczne zmiany genetyczne. Dwojaki charakter wizji może sugerować, iż w początkach swych badań, kiedy ich cel nie jest jeszcze sprecyzowany, profesor podświadomie dąży do znalezienia Boga w rozumieniu religijnym. Następnie, definiuje cel – dotarcie do Jaźni Pierwotnej – i pragnie odnaleźć już w samym człowieku, a właściwie w jego pamięci genetycznej, ostateczną prawdę o powstaniu świata, być może jakąś siłę sprawczą o nieskrępowanym przez religię kształcie. Jak mówi zresztą: „Bez Boga, mamy tylko samych siebie, aby wytłumaczyć ten bezsensowny horror istnienia.” Bóg, Pierwotna Jaźń, Prawda Ostateczna, Absolut - w końcu Jessup staje twarzą w twarz z tym, czego szukał. Odkrywa, co tak naprawdę nadaje życiu sens, jednocześnie diametralnie zmieniając swoje początkowe przypuszczenia...

Poza wspomnianymi tematami (przekraczanie granic, poszukiwanie tożsamości i sensu życia), „Odmienne stany świadomości” dotykają jeszcze jednej kwestii. Mogą być odczytane jako opowieść o uzależnieniu, nie od nauki, a od narkotyków - halucynogenny wywar, którego Jessup zażywa coraz więcej, zmiany zachodzące w naukowcu, sama idea „odmiennych stanów świadomości” a w końcu popularność narkotyków w Ameryce późnych lat 70-tych i początku 80-tych, kiedy to film został zrealizowany, wskazują na potencjalną słuszność takiej właśnie interpretacji.

Ważkość poruszonych tematów oraz wielość możliwych interpretacji to nie jedyne plusy „Odmiennych stanów świadomości”. Od strony technicznej, uwagę zwracają świetne aktorstwo i dialogi. Te ostatnie porażają błyskotliwością, a jednocześnie brzmią bardzo naturalnie. Co ciekawe, scenariusz został napisany przez Paddy’ego Chayefsky’ego – autora książki, na której oparty jest film; rozczarowany współpracą z Russellem, Chayefsky nakazał usunięcie swojego nazwiska z czołówki filmu. Poza aktorstwem i dialogami, niesamowite wrażenie wywołuje sposób przedstawienia wizji naukowca. Zrealizowano je za pomocą różnorodnych technik i środków, uzyskując tym samym barwny kolaż, niezwykle dynamiczny, psychodeliczny i przerażający. Różne są też perspektywy, z których wizje prezentowane są widzowi: jest on i stojącym z boku obserwatorem, i bezpośrednim uczestnikiem, albo może tylko odtwarzać przebieg halucynacji na podstawie relacji Jessupa. Co więcej, całość filmu wypełniona jest po brzegi symboliką, niekoniecznie tą o charakterze religijnym. W ten sposób pozornie nieistotne fragmenty filmu nabierają nowego wymiaru. Przykładem może być chociażby scena, w której Jessup, jego żona i pomagający w eksperymentach przyjaciel spotykają się na korytarzu: żona i asystent stoją po jego jednej stronie, bliżej widza, są dobrze oświetleni; Eddie majaczy gdzieś na drugim końcu korytarza, spowity mrokiem.

To, co można zaliczyć do słabych stron „Odmiennych stanów świadomości”, to proste, dość ckliwe zakończenie, które przedstawia triumf najbardziej wyeksploatowanego w filmach, a mimo wszystko chyba najważniejszego w życiu realnym, elementu ludzkiej egzystencji. Ponadto, trochę szkoda, iż nie zostawiano tu miejsca na ewentualną niepewność widza, co do prawdziwości przestawionej regresji i przemiany Jessupa. Mimo iż Eddie jest wielokrotnie określany przez znajomych jako dziwak czy szaleniec, a sam zajmuje się badaniami nad schizofrenią, prawdziwość wydarzeń, których doświadcza, jest niezaprzeczalna.

Podsumowując, dzieło Russella traktuje postać „szalonego naukowca” jako punkt wyjścia do rozważań daleko wykraczających poza wachlarz oczywistych postaw i tematów standardowo kojarzących się z literaturą i filmami z udziałem tejże figury. Różnorodność tematyczna, jak również wspomniane mistrzostwo realizacyjne, sprawiają, iż „Odmienne stany świadomości” stymulują zarówno emocjonalnie, jak i intelektualnie, i wpisują się tym samym w poczet filmów, które po prostu trzeba zobaczyć.

Screeny

HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES HO, ALTERED STATES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ głębia tematyczna
+ aktorstwo
+ niezwykle błyskotliwe dialogi
+ niesamowicie przedstawione wizje

Minusy:

- dość proste zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -