Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LEFT FOR DEAD

LEFT FOR DEAD

Left for Dead

ocena:4
Rok prod.:2007
Reżyser:Christopher Harrison
Kraj prod.:Kanada
Obsada: Steve Byers, Danielle Harris, Shawn Roberts, Robbie Amell, Ahmed Dirani,
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Są filmy przy omawianiu, których nie sposób powstrzymać się od niepochlebnych porównań do klasycznych tytułów kina grozy. „Left for Dead” niewątpliwie do tego typu produkcji należy: niełatwo go zrecenzować bez użycia takich słów, jak „Halloween”, „Bal maturalny”, „Piątek trzynastego” czy „Koszmar minionego lata”, a jednocześnie porównanie z każdym z tych trzech filmów wypada na niekorzyść dla dzieła Christophera Harrisona. I nie tyle chodzi tu o techniczną jakość „Left for Dead” (będącego sprawnie nakręconym filmem amatorskim), co o scenariusz, który dość bezczelnie przywłaszcza sobie najlepsze pomysły z wcześniejszych horrorów. Niestety nie prowadzi to do radosnej zabawy z konwencją, jak w „Krzyku” Wesa Cravena, ale sprowadza się do mechanicznego kalkowania dobrze wszystkim znanych scen.

Oto jak mniej więcej wygląda ta mało odkrywcza fabuła: grupa przyjaciół przypadkowo doprowadza do śmierci pewnego chłopaka, a w rok później członkowie tejże grupy zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach (przychodzą na myśl „Bal maturalny” i „Koszmar minionego lata”). Film rozgrywa się w okolicy święta Halloween, a morderca nosi bladą maskę z mało atrakcyjną czupryną („Halloween”) i niesie śmierć z pomocą maczety, noża czy pogrzebacza, zawsze jednak tak, aby ofiara umierała w bólach i w miarę fotogenicznie („Piątek trzynastego”, ale do pewnego stopnia i pozostałe trzy filmy). Taki stan rzeczy zmusza oczywiście bohaterów do nerwowego roztrząsania traumatycznego wydarzenia sprzed roku i sprawia, że wreszcie uświadamiają sobie swoją winę, a także odpowiednio za nią pokutują („Bal maturalny” i „Koszmar minionego lata”). Na koniec serwuje się nam obowiązkowe „zaskakujące zakończenie”, które nie zaskoczy jednak nikogo, kto widział wymieniane w nawiasach filmy.

Wymęczona i kompletnie odarta z oryginalności fabuła jest więc największym grzechem „Left for Dead”. Kolejny problem stanowi ścieżka dźwiękowa: mniejsza już o to, że sama muzyka sprawia wrażenie pożyczonej z paru innych horrorów, najgorsze jednak jest to, że momentami bardzo kiepsko wypadają dźwięki w tle – są zbyt wyraźne i w trakcie jednej sceny zmieniają się co ujęcie, przez co film traci na płynności. Są tu też jednak pewne miłe niespodzianki: kilka scen trzyma w napięciu, morderca – mimo, że trochę zbyt mocno kojarzy się z Michaelem Myersem – robi jednak wrażenie i naprawdę szpetnie zabija, a aktorki są całkiem niebrzydkie i nie mówią „nie” scenom rozbieranym. Poza tym, nie można filmowi zarzucić, że brak mu dobrego tempa (dzieje się tu sporo, a całość trwa niewiele ponad 80 minut). Większość aktorów radzi sobie przyzwoicie (zwłaszcza blondas Steve Byers grający główną rolę), efekty specjalne też dają radę (momentami wypadają wręcz zaskakująco realistycznie), a parę ujęć prezentuje się naprawdę niebrzydko. Reżyser Harrison niewątpliwie ma talent, a do tego musi kochać gatunek skoro naoglądał się tych wszystkich horrorów, do których „Left for Dead” nawiązuje – a jest ich znacznie więcej niż te najoczywistsze, o których wspomniałem powyżej. Pytanie tylko po co marnować niezły techniczny potencjał na opowiedzenie takiej wyświechtanej historii?

Screeny

HO, LEFT FOR DEAD HO, LEFT FOR DEAD HO, LEFT FOR DEAD HO, LEFT FOR DEAD HO, LEFT FOR DEAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ morderca (mimo wszystko),
+ kilka udanych scen.

Minusy:

- zero zaskoczeń,
- momentami denerwujący dźwięk,
- bardzo nudne dialogi,
- kalkowanie paru innych horrorów.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -