Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOUSE ON THE END OF THE ROAD

HOUSE ON THE END OF THE ROAD

Dom na końcu drogi

ocena:8
Rok prod.:2003
Reżyser:Martin Kjellberg /Nils Wahlin
Kraj prod.:Szwecja
Obsada:Matthias Olhson, Sandra Thoradottir, Henrik Dannielson, David Clausson,
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:
Lohikaarme - 3
Candy - 3

Historii o nawiedzonych domach od początku istnienia gatunku zwanego horrorem zliczyć nie sposób. Tym trudniej również zwrócić uwagę współczesnego widza i w jakiś sposób go przestraszyć. Nie pomagają ogromne sumy inwestowane w efekty specjalne, nie pomagają uznane nazwiska i marki. Czyżby wypalenie? Szwedzi, którzy stworzyli „House on the End of the Road” udowodnili, że wystarczy szczypta talentu, minimalne koszta i dobry scenariusz, by udało się opowiedzieć dobrą i przerażającą ghost story.

Historia należy do gatunku tych najbardziej oklepanych i niewyszukanych. Grupka znajomych wyjeżdża na parę tygodni do wynajętego domku oddalonego od skupisk cywilizacji, by tam w ciszy i spokoju oddać się swoim artystycznym zamiłowaniom. Od początku dom wydaje im się dziwny i przerażający, jednak odludzie sprawia, że z ochotą skupiają się na malarstwie, pisarstwie, rzeźbie i innych obliczach sztuki. Szybko jednak odkrywają, że z domem rzeczywiście coś jest nie tak, sprawia wrażenie nawiedzonego, niektórzy z mieszkańców zaczynają się podejrzanie zachowywać. Gdy odkrywają co jest tego powodem jest już za późno.

„Dom na końcu drogi” pod wieloma względami może przypominać „Blair Witch Project” i tylko złym zabiegom marketingowym można zarzucić, że nie zdobył należnej mu pozycji, pod każdym bowiem względem przewyższa swojego starszego kolegę i to nie tylko dzięki lepszej realizacji. Wprawdzie nie mamy tu do czynienia z pseudo dokumentem, nikt nie kręci ujęć „z ręki”, jednak widać wyraźnie, że budżet filmu nie należał do najwyższych. Tym bardziej duże brawa należą się twórcom, którzy potrafili przy pomocy tak niewielkich środków, czterech aktorów (tak, tą liczbą jest 4) i jednego opuszczonego domu stworzyć klimat, jakiego próżno szukać we współczesnych produkcjach. Szwedzi nie próbują udawać kogoś innego, nie uciekają się do popularnych ostatnio azjatyckich chwytów. Wyraźnie widać, że odrobili lekcje z gatunku i opowiadają swoją straszną historię najlepiej jak potrafią. A widać, że starają się bardzo i zapału im nie brak.

Jedynym problemem przy opisie tego filmu jest fakt, że nie można powiedzieć zbyt dużo, by nie psuć niewątpliwej satysfakcji, jaka płynie z obcowania z owym tytułem. Wynika to głównie z faktu, że twórcy postanowili wykorzystać lęki drzemiące w widzu, minimalnie podkreślając je obrazem i muzyką, nie starając się przy tym wszystkiego wyjaśnić i pokazać. Nie od dziś wiadomo, że najbardziej boimy się tego, czego nie rozumiemy. Szwedzi zrobili z tego atut.

Jeśli nie przeszkadza wam więc brak gore czy spektakularnych efektów specjalnych, wolicie zamiast tego obejrzeć interesującą historię pełną grozy, sięgnijcie po ten tytuł.

Screeny

HO, HOUSE ON THE END OF THE ROAD HO, HOUSE ON THE END OF THE ROAD HO, HOUSE ON THE END OF THE ROAD HO, HOUSE ON THE END OF THE ROAD HO, HOUSE ON THE END OF THE ROAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ lokacja
+ aktorzy
+ pomysł
+ klimat
+ niemal wszystko

Minusy:

- to jednak film offowy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -