Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil

CUT, THE a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil

Cięcie

ocena:5
Rok prod.:2007
Reżyser:Tae-woong Son
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Han Ji-min , Oh Tae-kyeong , On Joo-wan , Jo Min-ki , Jin Yoo-yeong , Moon Won-joo , Kim So-yeon,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:
Adach - 5

Lęk przed ludzkim zwłokami jest naturalną reakcją człowieka. Lęk zaś to pożywka, na której wyrasta horror. Z tego prostego sylogizmu wynika, że fabuła koncentrująca się wokół atawistycznych reakcji wzbudzanych w ludziach na widok martwego ciała jest doskonałym materiałem na scenariusz filmowego horroru. Być może tak właśnie kalkulowali sobie twórcy koreańskiego „The Cut” w reżyserii Son Tae-woonga, bo w filmie tym krojenie nieboszczyków odgrywa pierwszoplanową rolę. Ale żeby było bardziej „azjatycko”, dorzucili jeszcze wątek zemsty zza grobu i mściwej zjawy, a nawet dwóch. Wyszedł z tego dziwoląg, aż proszący się o wycięcie tu i ówdzie tego i tamtego...Tylko, że chirurg gdzieś się zapodział...

Sun-hwa oraz pięcioro jej przyjaciół tworzy zgraną paczkę studentów medycyny. Właśnie rozpoczął się nowy rok szkolny a bohaterowie przydzieleni zostali do klasy autopsji. Oznacza to, że będą musieli zapanować nad lękiem i przeprowadzić sekcję zwłok, uprzednio wyznaczonego dla ich grupy martwego ciała. Nie trafiają najgorzej - na stole leży młoda, piękna, ale nieżywa dziewczyna. Wkrótce okaże się, że nie tylko wiek i uroda odróżniają ją spośród innych zwłok znajdujących się na ogromnej sali, w której młodzi adepci nauk medycznych przyuczają się do zawodu chirurga. Sun-hwa oraz jej przyjaciel zaczynają śnić ten sam przerażający sen o jednookim, kulejącym lekarzu, miewają przeraźliwe halucynacje i czują coraz większy, trudny do nazwania, niepokój. W końcu okrutna i tajemnicza śmierć zaczyna zbierać pośród nich krwawe żniwo. Sun-hwa oraz zakochany w niej Ki-bum oraz Joong-suk, syna właściciela szpitala, nabierają przekonania, że tylko w jeden sposób mogą ocalić życie. Muszą odkryć mroczną tajemnicę tożsamości pięknej dziewczyny, na której przeprowadzili sekcję zwłok oraz przechytrzyć demonicznego dr Hana.

No cóż...nie udał się ten koreański horror. Krytycy byli bezlitośni dla obrazu Tae-woonga a nieco ponad 300 tys. widzów w kinach to w Korei frekwencyjna porażka. Niestety, jak czasem zdarza mi się nie zgadzać z recenzjami profesjonalistów, to w tym przypadku, nawet mój wielki sentyment do koreańskiego kina grozy, nie jest w stanie zmniejszyć rozczarowania. Owszem, otrzymujemy całkiem niemały zestaw zalet, tyle tylko, że w standardzie. To, że koreańskie horrory odznaczają się sprawną, w pełni profesjonalną realizacją, nowoczesnym, niemal wideoclipowym sposobem filmowania (ach, ta wszędobylska kamera!), skomponowaną idealnie na miarę muzyką i niezłym aktorstwem, to wie każdy, kto obejrzał choć kilka horrorów z Korei. Tak jak oczywistą prawdę, że żadne formalne sztuczki i efekty nie uratują filmu, którego scenariusz przypomina szwajcarski ser. Scenarzyści, Park Seon-jae oraz Jeon Soon-wook, wbrew jednak pozorom nie zapadali na pomroczność jasną i zatrzymali się na wizji ogromnej hali zapełnionej stołami, z leżącymi na nich trupami. Ich scenariusz cierpi raczej na obfitość pomysłów, z których żaden jednak nie znalazł ani należytego ani interesującego rozwinięcia. W konsekwencji powstał fabularny chaos, nad którym twórcy nie potrafili zapanować. Zaskakiwani jesteśmy kolejnymi coraz to nowymi, ale dość zwietrzałymi atrakcjami - długowłosą zjawą, wycinanymi sercami, demonicznym naukowcem, mroczną tajemnicą, momentami wzruszenia, podwójną tożsamością bohaterów, nieprawdopodobnymi zwrotami akcji i „cudownymi zbiegami okoliczności”. Pojawiają się też próby wyrafinowanej narracji, usilnie starającej się osiągnąć nieosiągalne mistrzostwo „Opowieści o dwóch siostrach”. Ale cały efekt tych nieprzemyślanych poczynań twórców sprowadza się do narastającej irytacji widza i jego coraz większej obojętności. Wydumana fabuła nie za bardzo nas obchodzi, a jej skomplikowanie w kontekście finału, nie wydaje się zresztą aż tak wielkie. Raczej banalne. Tak jak bohaterowie. Wprawdzie Sun-hwa, którą gra Han Ji-min, kibicowałem do końca, ale zasługa w tym nie roli, ale urody i wdzięku aktorki.

Właściwie łatwo jest domyśleć się jak wypadła cała horrorowa strona „The Cut”. Nie można narzekać tylko na scenografię - zarówno olbrzymie prosektorium, jak nowoczesny, odstręczające klinicznym chłodem gmach szpitala sprawiają stylowe wrażenie. Przelewa się też trochę krwi a skalpel jest dość często używanym narzędziem przez bohaterów, i to niekoniecznie w celach zgodnych z ich medycznym zastosowaniem. Ale aranżacja scen grozy to już wręcz bolesny wyraz kompletnego braku inwencji i oryginalności. I to, co mnie zawsze najbardziej irytuje - pośpiech twórców. Przecież scena z Sadako wychodząca z telewizora wciąż przeraża, dlatego że Nakata wytrzymał tę scenę tak długo, jak powinien. Twórcy „The Cut” nawet zaczynają obiecująco, a potem nagle tracą cierpliwość i jest jedno wielkie „buuu!” . Ale nawet tego „buu!” nie jest za wiele.

„The Cut” ma też pewne ambicje. Gdzieś z tego natłoku wydarzeń, postaci i wątków przebija się kwestia moralnej odpowiedzialności lekarza za eksperymenty na ludziach. Czy cel w tym przypadku może uświęcać środki? Czy mgliste pojęcie „dobra ludzkości” może usprawiedliwiać zbrodnie? Ważkie pytanie, które giną jednak w nieczytelnej koncepcji scenarzystów i bezradności reżysera.

Obraz Son Tae-woonga, niestety, nie zapisze się ani złotymi ani nawet pozłacanymi zgłoskami w dziejach koreańskiego kina grozy. Przeciętniak, który zainteresować może jedynie najbardziej wytrwałych fanów horrorów z Korei.

Screeny

HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil HO, CUT, THE  a.k.a.Hae-boo-hak-kyo-sil

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie zrealizowany
+ sceneria prosektorium
+ dużo się dzieje
+ ładna aktorka

Minusy:

- fabularny chaos
- nadmiar postaci, wątków, motywów
- brak inwencji w straszeniu
- nieciekawe postaci
- finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -