Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SADIST, THE

SADIST, THE

Sadysta

ocena:6
Rok prod.:1963
Reżyser:James Landis
Kraj prod.:USA
Obsada:Arch Hall Jr., Helen Hovey, Marilyn Manning, Richard Alden, Don Russell,
Autor recenzji:Katarzyna Sawicka
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ameryka późnych lat 50-tych stała się świadkiem brutalnych poczynań pary morderców-kochanków. 19-letni Charles Starkweather zamordował w krótkim odcinku czasu jedenaście osób, a towarzyszyła mu i pomagała jego 14-letnia dziewczyna, Caril Ann Fugate. Pierwszą ofiarą Charlesa stał się pracownik stacji benzynowej. Ale swoiste mordercze szaleństwo rozpoczęło się kilka tygodni później wraz z zabiciem rodziców i siostrzyczki Caril. Po popełnieniu zbrodni para pomieszkiwała przez parę dni w domu Fugate, beztrosko oddając się cielesnym uciechom. Kiedy na miejscu pojawiła się policja, zawiadomiona przez krewnego zaniepokojonego zniknięciem rodziny, Charlesa i Caril już tam nie było. Rozpoczęli podróż-ucieczkę, pod znakiem terroru i przemocy. Po zatrzymaniu i procesie, Charles został stracony na krześle elektrycznym, a Caril dostała wyrok dożywocia. Podobnie jak Bonnie i Clyde, Charles i Caril stali się swego rodzaju legendą i inspiracją dla filmowców i muzyków. Najsłynniejszy film nawiązujący do wydarzeń z końca lat 50-tych to niewątpliwie „Urodzeni mordercy”. Jednak najwcześniejszy obraz zainspirowany parą kochanków-zabójców to dzieło Jamesa Landisa, pod wymownym tytułem „Sadysta”.

„Sadysta” przedstawia fikcyjny epizod z poczynań Charlesa i Caril, nazwanych tutaj Charlie i Judy. Akcja rozgrywa się na terenie warsztatu-złomowiska samochodów, gdzie para pastwi się nad trójką nauczycieli. Twórcy filmu nieprzypadkowo uczynili ofiarami przedstawicieli właśnie tego zawodu. Reprezentują oni szkołę, która była utrapieniem rzeczywistego Charlesa. We wczesnym wieku był on obiektem drwin z powodu ułomności fizycznych: krzywicy nóg, defektu mowy i silnej wady wzroku. Aż zaczął się bronić, agresywnie i skutecznie. W obrazie Landisa wzorowana na Starkweatherze postać wielokrotnie podkreśla swoją niechęć do nauczycieli, którzy to rzekomo uważają się za lepszych niż on i jego dziewczyna. Złe wspomnienia z czasów szkolnych zapewne wzmacniają czy może są częściowo odpowiedzialne za morderczo-sadystyczne instynkty pary. Odwołanie się do nich nie służy jednak rozgrzeszeniu czy usprawiedliwieniu zabójców. Charlie i Judy, prawdopodobnie tak jak i ich realne pierwowzory, są zbyt zezwierzęceni i zbyt dobrze się bawią by zyskać ludzkie oblicze i w konsekwencji wzbudzić choć częściowe zrozumienie widza.

To, co dwójka oprawców wywołuje w odbiorcy filmu to niesmak i zdziwienie. Odczucia te nie byłyby tak wyraźne gdyby nie dobrze dobrani odtwórcy głównych ról. Grający Charlie’go Arch Hall Jr – fizycznie bardzo podobny do pierwowzoru – sprawnie kreuje postać na pozór skretyniałą, a w rzeczywistości całkiem bystrą; groteskową w sposobie bycia i zaskakującą w swej perfidii. Judy (Marilyn Manning) – starsza o 4 lata od Caril – jest mniej wyrazista, ale podobnie jak Charlie sugestywnie infantylna i niebezpieczna. Oboje traktują upokarzanie, dręczenie i zabijanie w zasadzie nie jak zemstę, ale jak świetną zabawę.

Nieobliczalne i dziwaczne zachowanie Charlie’go i Judy – chichoczących i żujących gumę przy równoczesnym trzymaniu nauczycieli na muszce – sprawia, że widz trzymany jest w napięciu już od pierwszych chwil filmu. Napięcie budowane jest również za pomocą dialogów, które właściwie wypełniają większą część „Sadysty” – gróźb i szyderstw padających z ust Charlie’go, szeptanych sugestii-podpowiedzi ze strony Judy, błagania o życie i słów potępienia wypowiadanych przez nauczycieli. Bezsilność i osaczenie ofiar wzmagane są poprzez ograniczoną przestrzeń, na której rozgrywa się akcja i ciągły upał.

Trzymanie widza w napięciu to niewątpliwie główna zaleta „Sadysty”. Jest jednak kilka wad. Wspomniana wcześniej groteskowość Charlie’go staje się momentami tak wyraźna, że aż irytująca; odrealnia postać, sprawiając, że raczej nie wzbudza ona strachu. Co więcej, los Charlie’go w finale wydaje się naciągany, mało prawdopodobny. Całość natomiast nie jest ani nazbyt emocjonująca ani oryginalna, dlatego też raczej nie zapada widzowi w pamięć. Nie znaczy to, że „Sadysty” nie warto obejrzeć; wręcz przeciwnie. Na pewno nie będzie to nużący seans.

Screeny

HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE HO, SADIST, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawie wykreowany portret nieobliczalnych zabójców
+ trzyma w napięciu

Minusy:

- naciągany finał
- zachowanie Charlie’go zdaje się momentami zbyt groteskowe, a przez to irytujące i mało realistyczne
- mało intensywny, nie zapada w pamięć

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -