Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DAY OF THE TRIFFIDS, THE

DAY OF THE TRIFFIDS, THE

Dzień Tryfidów

ocena:7
Rok prod.:1962
Reżyser:Steve Sekely/ Freddie Francis
Kraj prod.:USA
Obsada:Howard Keel , Janina Faye , Nicole Maurey, Janette Scott,
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Czy wyobrażaliście sobie sytuację, w której Wasze życie zmieniłoby się nie do poznania w ciągu zaledwie jednej nocy? Nie? A gdyby się okazało, że niemal cała ludzkość oślepła z dnia na dzień, a Wy należycie do nielicznych szczęśliwców, którzy mogą się cieszyć się wzrokiem, to co wtedy?

To była wyjątkowa noc. Niebo przysłonił widok jedyny w swoim rodzaju. Oto niezwykle rzadki deszcz meteorytów zgromadził prawdziwe tłumy gapiów. To niespotykane zjawisko stało się wydarzeniem medialnym, a niemal cała ludzkość z otwartymi ustami podziwiała spadające meteoryty. Billowi Masonowi (Howard Keel) nie było jednak dane tego oglądać z powodów zdrowotnych. Gdy mężczyzna na drugi dzień wzywa pielęgniarkę, odpowiada mu jedynie cisza. Szybko okazuje się, że świat stanął na głowie. Prawie wszyscy stracili wzrok, a jakby tego było mało, gigantyczne rośliny rozpoczęły polowanie na ludzi.

Lata 50-te i 60-te to okres, w którym zaczęły masowo powstawać na Zachodzie filmy, będące mieszanką kina grozy i s-f. Latające spodki i najeźdźcy z kosmosu były tematami, które znał prawie każdy nastolatek i dorosły żyjący w tamtym czasie. Jakby tego było mało, wielu krytyków w tego rodzaju produkcjach często doszukiwało się warstwy symbolicznej, rzekomo odzwierciedlającej zimnowojenne podziały. „Dzień Tryfidów” to dziś klasyka horroru science-fiction. Obraz oparty na prozie Johna Wyndhama zaskarbił sobie miejsce w sercach wielu widzów i często stawia się go w czołówce kina grozy tamtego okresu.

Wydarzenia tej apokalipsy poznajemy z perspektywy Billa i Susan (Janina Faye) oraz pary, która utknęła na jednej z wysp. Jednak to właśnie przygody Billa i Susan napędzają całą akcję i dzięki tym postaciom jest nam dane zobaczyć ogrom zmian, jakie zaszły po deszczu meteorytów. Steve Sekely i Freddie Francis , reżyserzy „Dnia Tryfidów” całkiem sprawnie portretują załamanie ładu społecznego i wszechobecny chaos. Wizja, którą nam serwują filmowcy jest naprawdę przerażająca. W zasadzie niewiadomo, czy lepiej być ślepcem, czy zdrowym outsiderem. Zarówno jedna, jak i druga możliwość z pewnością nie napawają optymizmem. Sekely sprawnie wydobywa na światło dzienne utajone lęki społeczne. Oglądając na ekranie postępującą anarchię, samoczynnie nasuwa się pytanie, „co by było, gdyby?”.

Z perspektywy czasu, efekty specjalne zastosowane w tej produkcji mogą nieco trącić myszką. Wygląd tryfidów dziś raczej nie budzi zachwytów. W niektórych momentach nawet widać, jak rośliny poruszają się na kółkach. Jednak mankament ten należy złożyć na barki epoki, w której film był kręcony. Charakteryzację tryfidów rekompensują nam twórcy tej produkcji, używając efektu zmasowania. Kiedy w jednej z końcowych scen niemal cały las tryfidów podchodzi pod ludzkie domostwo, widok ten budzi prawdziwe przerażenie. Poczucie coraz większego osaczenia narasta w filmie z każdą minutą, by w końcu doprowadzić do konfrontacji między ludźmi i roślinami.

Aktorzy może nie stworzyli spektakularnego widowiska, jednak ich gra trzyma poziom podobnych produkcji z lat 50-tych i 60-tych. „Dzień Tryfidów” nie jest pełnokrwistym produktem. Groza wdziera się tutaj niepostrzeżenie. Czasem są to dźwięki wydawane przez rośliny, czasem głos płynący z głośników radia, a czasem bezpośrednie starcie z tryfidami. Twórcy tej produkcji na wiele różnych sposobów próbują poruszyć widzów. Czy im się udaje? Oceńcie sami.

Mimo że film już nie należy do młodzieniaszków, ogląda się go całkiem dobrze. Nawet słabe efekty specjalne nie psują zabawy podczas seansu. Jeśli jednak chodzi o horrory science-fiction, to jest to ścisła czołówka. Dla wielbicieli grozy z kosmosu „The Day of the Triffids” powinien być pozycją obowiązkową, tym bardziej, że jest to kawał historii gatunku. Jako kino rozrywkowe, produkcja ta sprawdza się znakomicie.

Screeny

HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE HO, DAY OF THE TRIFFIDS, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł
+ klimat
+ zakończenie

Minusy:

- efekty
- więcej tu s-f niż horroru

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -