Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:OTÈSANEK

OTÈSANEK

Mały Otik

ocena:8
Rok prod.:2000
Reżyser:Jan Švankmajer
Kraj prod.:Czechy, Japonia, Wielka Brytania
Obsada:Veronika Žilková, , Jan Hartl, , Jaroslava Kretschmerová, , Pavel Nový, , Kristina Adamcová, , Dagmar Stríbrná,
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:8.5
Głosów:6
Inne oceny redakcji:
Adach - 8

Czy znacie takie baśnie Jacoba i Wilhelma Grimm jak „Czerwony Kapturek” „Jaś i Małgosia”, „Dziewczyna bez rąk” czy „Wilk i siedem koźlątek”? Zapewne większość z was zna je doskonale. Czy pamiętacie, jakie obrazy towarzyszyły wam przy pierwszym wysłuchaniu tychże utworów lub w latach późniejszych przy samodzielnym ich czytaniu? A obecnie, zastanawiając się nad treścią „Czerwonego Kapturka” wyobrażaliście sobie trzask łamanych kości, widok rozrywanego mięsa, lejącej się krwi oraz wrzask pożeranych przez wilka ofiar? A może zastanawialiście się, jak mogłaby wyglądać i co krzyczeć Baba Jaga wrzucona do rozgrzanego pieca przez Jasia i Małgosię? A próbowaliście sobie wyobrazić cierpienie na twarzy dziewczyny, której przed chwilą ojciec odrąbał dłonie? Wreszcie dla osób mających bujną wyobraźnię intrygująco mogłaby wyglądać scena rozpruwania brzucha wilka przez Kozę w celu wyciągnięcia połkniętych przez drapieżnika malutkich koźlątek. To tylko przykłady utworów baśniowych, w których przy zaledwie pobieżnej analizie można znaleźć sceny godne najkrwawszych i najbardziej obrzydliwych horrorów. Bracia Grimm, językoznawcy oraz badacze mitów i podań, nie stronili w swoich utworach od wzbudzających lęk zjawisk nadprzyrodzonych oraz mniej lub bardziej okrutnej makabry. Odnalazł je także w rodzimych sobie baśniach czeski reżyser, jeden z najbardziej znanych twórców animacji poklatkowej, Jan Švankmajer. W 2000 roku powstał jego czwarty długometrażowy film fabularny, „Otèsanek”, surrealistyczny horror oparty na bajce czeskiego gawędziarza ludowego, Karla Erbena. Film zaszokować może niejednego widza. Nie przez dawkę przemocy i okrucieństwa, jaką możemy przecież spodziewać się po horrorze, lecz przez mnogość wątków teoretycznie niemogących do siebie pasować oraz specyficzne efekty specjalne, jakich w kinie fantastycznym raczej nie uświadczymy.

Państwo Bozena i Karel Horakowie marzą o potomku. Ona często odwiedza lekarzy i skrzętnie przygotowuje wyprawkę, on konstatuje, iż ma początki mani prześladowczej, ponieważ cokolwiek widzi, kojarzy mu się z pięknym, zdrowym i jakże wymarzonym dzieciaczkiem. Wreszcie pewnego dnia, podczas wypadu za miasto na działkę pan Horak podarowuje swojej żonie pniak drzewa kształtem przypominający dziecko. Pod wpływem ogromnego uczucia, jakie pani Horak zaczyna go darzyć, kawałek drewna ożywa. Bozenka staje się najszczęśliwszą matką na świecie, mniej poddający się emocjom Karel zaczyna przewidywać nieszczęście wynikające ze skądinąd z dziwaczej sytuacji. Z czasem jego przeczucia urzeczywistniają się, przeradzając się w koszmar, który szybko wymyka się spod kontroli Horaków. Otik bowiem, tak nazywają swoją „latorośl” Karel i Bozenka, cieszy się niezwykłym apetytem. Kiedy nakarmienie go zaczyna przerastać możliwości rodziców, pierwsza ofiarą „wilczego apetytu” ociosanka pada kot państwa Horaków. Zwierzę jednak nie zaspokaja coraz większego łaknienia drewnianej pociechy młodych rodziców. Kolejną ofiarą gargantuicznego wręcz głodu Otika pada listonosz Mladek. Wraz z początkiem śledztwa prowadzonego w sprawie jego zaginięcia, na mieszkańców kamienicy, w której mieszkają Horakowie z ociosankiem, pada blady strach. Kto będzie następny?

Muszę od razu napisać, że jeśli ktoś szuka typowego horroru, z rzeczywistością nasyconą zjawiskami paranormalnymi, istotami z piekła rodem lub chociażby sycącym się ludzkim cierpieniem psychopatą, tego w „Małym Otiku” nie znajdzie. Film Jana Švankmajera jest bowiem surrealistyczną bajką dla dorosłych z wplecioną w nią słodko-gorzką historią o dramacie bezdzietności nasyconą mnóstwem symboli o seksualnym zabarwieniu. Zarówno państwo Horakowie jak i reszta mieszkańców praskiej kamienicy są zwyczajnymi ludźmi zanurzonymi w rzeczywistość codziennej pracy, wychowywania dzieci, jedzenia posiłków i oglądania telewizji. Ich życie pokazane jest w specyficzny dla czeskich komedii obyczajowych sposób – bardzo życzliwy dla bohaterów, nie ukrywając jednak przy tym ich wad i przywar. Nagle ten oswojony świat zostaje nawiedzony przez istotę znaną dotąd z ludowych bajań. Nudna i przewidywalna dotąd rzeczywistość zamienia się nasycony potężną dawką absurdu koszmar. Horakowie bowiem wpadają w pułapkę niemożliwości spełnienia oczekiwań nie tylko Otika, lecz również bliższego i dalszego otoczenia. Kolejne zakupy ogromnych ilości jedzenia dla kawałka drewna ubranego w białe, dziecięce ubranka zaczyna wciągać ich w spiralę obłędu. Znowu ciągłe i coraz bardziej natarczywe nagabywania znajomych o zdrowie i poczynania ich wymarzonej pociechy, staja się dla Karela i Bozenki powodem unikania jakiegokolwiek towarzystwa. Młodzi rodzice szybko więc zyskują sobie miano dziwaków.

Nie tylko w życie państwa Horakow pojawienie się ociosanka wprowadza dziwny chaos. Švankmajer z niezwykłą wprawą portretuje codzienne życie Prażan mieszkających po sąsiedzku z Horakami. Przy bliższym poznaniu bowiem okazuje się, że ich życie, a w szerszym zamyśle reżysera zapewne i nasze – odbiorców filmu, pełne jest absurdalnych zachowań. Pokazane są one w specyficzny i znany z poprzednich filmów Czecha sposób – za pomocą poklatkowej animacji. W tym miejscu koniecznie trzeba wspomnieć o niezwykłej, charakterystycznej tylko dla niego formalnej stronie dzieł filmowych, którymi inspirowali się tacy twórcy jak Terry Gilliam, Tim Burton i bracia Quay. „Otèsanek” bowiem niczym ciasto bakaliami wypełniony jest różnorodnymi filmowymi atrakcjami. Oprócz linearnej, aktorskiej fabuły, występuje w nim wspomniana wyżej poklatkowa animacja, zbudowany na zasadzie kontrastów montaż, zbliżenia zniekształcające i przy tym karykaturujące ludzkie postacie, a także tradycyjne, znane choćby z licznych dobranocek zdjęcia animowane.

Niesamowite wrażenie robią efekty specjalne związane z ukazaniem tytułowego bohatera, Otika. Nie są to gładkie, pozbawione wiarygodności triki komputerowe charakterystyczne dla współczesnego kina fantastycznego, zwłaszcza tego z Hollywood. Twórcom „Otèsanka” posługując się techniką animatroniki oraz przy wykorzystaniu odpowiednich efektów dźwiękowych udało się stworzyć istotę/monstrum/dziecko, co do którego trudno się jednoznacznie ustosunkować emocjonalnie. Wiarygodność tej postaci polega na tym, iż początkowo śmiejemy się z niej, później najzwyczajniej boimy, by w finale zacząć mu współczuć.

„Otèsanek” Jana Švankmajera, podobnie jak cała twórczość tego czeskiego „alchemika surrealizmu”, nie jest filmem dla każdego. Nie wszyscy bowiem potrafią zaakceptować taką mieszankę wybuchową gatunków, jaką zaserwował „Otèsanku” reżyser „Spiskowców rozkoszy”. Tym bardziej, że mieszanką została podlana nie tylko liczną symboliką tak często występującą w przecież w baśniach, lecz także absurdalnym humorem, specyficznym dla czeskiego kina. Fan horroru znajdzie w niej jednak coś dla siebie - odniesienie do bardzo znanych historii o monstrach stworzonych przez człowieka, które wymknęły się spod jego kontroli (Frankenstein i Golem).

Screeny

HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK HO, OTÈSANEK

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ twórcza adaptacja znanej czeskiej baśni,
+ wielogatunkowość opowieści,
+ różnorodność zastosowania technik filmowych,
+ absurdalny humor,
+ charakterystyczny dla czeskich komedii obyczajowych klimat praskiego mieszczaństwa,
+ męskie postacie opowieści,
+ tytułowy bohater oraz sposób jego przedstawienia,
+ kapitalna postać dziewczynki grana przez Kristinę Adamcovą.

Minusy:

- dla wielu absurdalność i surrealizm całej opowieści mogę być nie do zaakceptowania

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -