Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WOMAN IN BLACK, THE

WOMAN IN BLACK, THE

Kobieta w czerni

ocena:8
Rok prod.:1989
Reżyser:Herbert Wise
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Adrian Rawlins , Bernard Hepton, Pauline Moran,
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Czasem oglądanie horrorów, zwłaszcza tych niskobudżetowych, może kosztować naprawdę sporo nerwów. Z pewnością wiecie dobrze, o czym mówię, bo chyba każdy z nas zmierzył się kiedyś z dziełami, które nie powinny nigdy powstać. Czasem jednak wśród tych zapomnianych i niedopuszczonych do powszechnej dystrybucji dzieł, można znaleźć prawdziwe samorodki, które po stokroć rekompensują wszystkie męczarnie. Takim samorodkiem jest właśnie „The Woman in Black”.

Arthur Kidd, młody notariusz, zostaje wysłany służbowo do maleńkiej miejscowości o nazwie Crythin Gifford w celu uporządkowania majątku po zmarłej mieszkance Crythin. Na miejscu okazuje się jednak, że sprawa jest trudniejsza i znacznie bardziej zawiła niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Lokalna społeczność wydaje się coś ukrywać i niechętnie udziela pomocy notariuszowi. Arthur, po wielu trudach, trafia do opuszczonego domostwa zmarłej. Tu czeka na niego prawdziwy koszmar...

„The Woman in Black” jest adaptacją powieści Susan Hill. Film ten, wyprodukowany na potrzeby telewizji, okazał się na Wyspach prawdziwym hitem. Nawet po wielu latach od jego pierwotnej emisji w telewizji, horror Herberta Wisea zaskarbił sobie miejsce w sercach wielu horromaniaków. Swego czasu, z powodu trudnej dostępności filmu, krążyło wiele pirackich kopii filmu i to na największych światowych portalach aukcyjnych! Z tego też powodu, na stronie internetowej Susan Hill, można było przeczytać specjalny komunikat, który miał uświadomić internautów o nielegalności całego procederu.

To brytyjskie dzieło wpisuje się w nurt tzw. ghost story, co oznacza tyle, że „The Woman in Black” jest opowieścią o duchach, w której aż roi się od tajemnic. Oczywiście protagonistą, który ma rozwiązać zagadkę związaną z kobietą w czerni jest nie kto inny, jak nasz główny bohater, Arthur Kidd. Atmosfera Crythin jest ciężka i od razu widać, że coś jest tam nie tak. Ludzie, początkowo nastawieni życzliwie wobec Arthura, gdy dowiadują się o celu jego wizyty, zaczynają nabierać wody w usta. Znakiem rozpoznawczym produkcji Herberta Wisea jest jej oszczędność w środkach. Nie znajdziemy tu żadnego efekciarstwa, które tak często możemy odnaleźć we współczesnym kinie grozy. Z „The Woman in Black” bije wręcz efekciarska asceza i gotycka maniera, która sprawdza się znacznie lepiej niż wiele najnowszych filmowych trendów. O szybsze bicie serca i gęsią skórkę może przyprawić wizja przytłaczającego starego domostwa, oddalonego od siedzib ludzkich. Do tego pojawienie się kobiety w czerni na starym angielskim cmentarzu z przekrzywionymi nagrobkami, czy złowieszcze dźwięki wydobywające się gdzieś z otchłani gęstej mgły, potrafią nieźle chwycić odbiorcę za gardło. Akcja rozwija się tutaj małymi kroczkami, stąd też wymaga od widza skupienia, cierpliwości i pewnej dozy filmowej wrażliwości. To nie jest bowiem jeden z tych filmów, gdzie trup się ściele gęsto, a posoka tryska niczym fontanna. O nie! Siła „The Woman in Black” tkwi w konsekwentnie stopniowanym napięciu i prawdziwie gotyckim klimacie. I pal licho, że charakteryzacja tytułowego schwarzcharaktera trąci z dzisiejszej perspektywy nieco myszką, bo i tak film ten potrafi znakomicie nakłonić widza do zawieszenia niewiary i przeniesienia się w filmowy świat „The Woman in Black”. Żonglerka klasycznymi motywami złego miejsca i ducha wychodzi całkiem zręcznie, przez co twórcom tej brytyjskiej produkcji udaje się wyjść ponad wyświechtany schemat kina grozy. Aktorstwo, zważywszy na to, iż mamy tu do czynienia z produkcją telewizyjną, trzyma dość wysoki poziom. Największy ciężar spoczywa tu na Adrianie Rawlinsie, który w zasadzie prowadzi w pojedynkę cały film. Ja osobiście dałem mu się przekonać.

„The Woman in Black”, mimo że nie należy do najpopularniejszych produkcji grozy, to jednak z pewnością warta jest poświęcenia odrobiny czasu. Gotyckie epatowanie strachem, nastrój niesamowitości i skrywanej tajemnicy powinny zadowolić tych widzów, którzy nie szukają w horrorze jedynie krwawej jatki. Całe szczęście, że są jeszcze filmy, które potrafią dać porządnego kopniaka bez odwoływania się do bezsensownej przemocy i przesadzonej brutalności. Właśnie dlatego należy się szacunek „The Woman in Black”. Panie i Panowie, czapki z głów...

Screeny

HO, WOMAN IN BLACK, THE HO, WOMAN IN BLACK, THE HO, WOMAN IN BLACK, THE HO, WOMAN IN BLACK, THE HO, WOMAN IN BLACK, THE HO, WOMAN IN BLACK, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat i jeszcze raz klimat
+ zakończenie

Minusy:

- fani mocnego kina mogą być rozczarowani

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -