Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain

DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain

Potwór

ocena:2
Rok prod.:2006
Reżyser:Steven Monroe
Kraj prod.:USA
Obsada:Lance Henriksen , Cerina Vincent , Michael Worth , Rance Howard , Craig Wasson ,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:3
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

20 października 1967 roku, Rogger Patterson podczas wyprawy do lasu położonego w północnej Kalifornii natknął się na tajemnicze zwierze. Tak się szczęśliwie złożyło, że miał pod ręką kamerę i sfilmował niezwykłego mieszkańca puszczy. Przypominający wielkiego małpoluda stwór liczył sobie ok. 3 m. wzrostu i na widok wścibskiego człowieka z kamerą, uciekł w głąb lasu. Nagranie Pattersona zrobiło wkrótce furorę i stało się jednym z koronnych dowodów potwierdzających istnienie Wielkiej Stopy (Bigfoot), zwanej przez Indian „Sasquatch” ("owłosiony człowiek"). Czy Wielka Stopa rzeczywiście istnieje, a jeśli tak, to czym lub kim jest - wciąż pozostaje tajemnicą. Nic więc dziwnego, że zagadkowej istoty z lasów Gór Skalistych kino grozy nie mogło, ot tak sobie pozostawić. Wielka Stopa lub różni jej bliscy i dalsi krewni pokazywali się na ekranach już od 1956 r. („Man Beast”), a na liście filmów nie zabrakło hiszpańskiego „La Maldición de la bestia” (1975), dokumentu „Manbeast! Myth or Monster?” (1978), aż po najnowsze “The Wild Man of the Navidad”(2008). Do grona filmów wykorzystujących legendę Sasquatch pretenduje także „Devil On The Mountain” ( alternatywny tytuł: „Sasquatch Mountain”).

Czwórka brutalnych rabusiów dokonuje zuchwałego napadu na banku w małej mieścinie. W trakcie ucieczki zabijają policjanta. Tuż przy wyjeździe z miasteczka dochodzi do zderzenia z samochodem młodej dziewczyny, Erin Price. Kobieta właśnie zerwała ze swym narzeczonym i opuściła miasteczko z nadzieją na nowe życie. Z kolizji zarówno bandyci, jak i Erin w większości wychodzą cało. Wkrótce dopada ich policyjny pościg kierowany przez miejscowego szeryfa. Złodzieje biorą dziewczyną za zakładniczkę i uciekają w głąb lasu. Niebawem policjanci ścigający rabusiów nie będą ich jedynym zamartwieniem. Między drzewami majaczy złowroga ciemna postać. Wkrótce zacznie dziesiątkować bandytów, ale zagrażać będzie także stróżom prawa. Tylko połączenie sił oraz wezwanie na pomoc Chase`a Jacksona, człowieka, który wie wszystko o tajemniczym mordercy, jest szansą na przeżycie.

Dwa słowa najtrafniej określają „Devil On The Mountain” - irytujący i nudny. Lista elementów filmu, które wprowadzą nas w stan ciężkiej irytacji jest długa. Zaczyna się od manierycznego, „blairwitchprojectowego” sposób filmowania roztrzęsioną kamerą, pełnego prześwietlonych kadrów i nadmiernego korzystania z niebieskich filtrów. W dodatku większość ujęć zmontowana jest metodą „teledyskową”, czyli coś mruga, świeci, skacze, ale nie za bardzo wiadomo co, bo obraz jest najzwyczajniej w świecie nieczytelny. Czemu ten „nowatorski” sposób filmowania miał służyć? Może reżyser filmu Steven R. Monroe pragnął tę metodą oddać stan napięcia i wszechobecnego zagrożenia? Jeśli tak, to znaczy, że nie ma kompletnie pojęcia o tworzeniu atmosfery osaczenia i niepokoju. Zresztą brak atmosfery to kolejna na liście irytujących rzeczy w „Devil On The Mounatain”. Akcja dzieje się w większości w lesie - scenerii całkiem przyjaznej dla kina grozy, ale - prawdopodobnie z powodu budżetowych oszczędności - zrealizowanych za dnia, w dodatku w raczej mało groźnie i posępnie prezentujących się leśnych odstępach. Efektem finansowych niedostatków są też szczególnie mocno irytujące „sceny grozy”, gdy Wielka Stopa rozprawia się z nieszczęśnikami. Nie dość, że sam „potwór” wygląda jak Chewbaca z „Gwiezdnych wojen”, to nawet na chwilę nie opuszcza nas odczucie, że to tylko kaskader przebrany za włochatego małpoluda. Gwoździem do trumny jest inscenizacja scen „morderstw”. Sfilmowane skaczącą kamerą, niewyraźne ujęcia, pocięte przez, najwyraźniej, pijanego montażystę sceny są chaosem w staniem czystym. Zapewne twórcom chodziło o ukrycie w ten podstępny sposób technicznych niedoróbek. I trzeba przyznać, że im się udało. Sceny ataku Wielkiej Stopy są po prostu jedynym wielkim wizualnym bełkotem. I żeby rozwiać wszelkie złudzenia fanów slasherów - krew pojawia w ilości symbolicznej.

Na marginesie warto dodać, że zachowanie filmowego Sqatsha nie ma nic wspólnego z jego rzekomym zachowaniem w rzeczywistości. „Prawdziwa” Wielka Stopa jest (jeśli istnieje) płochliwym zwierzęciem, nie wykazującym agresji wobec ludzi. No cóż na pocieszenie można dodać, że w filmie Monroe nie tylko potwór zachowuje się jak niespełna rozumu. Bohaterowie, którym najlepiej wychodzi bieganie w kółko po lesie i koncertowe irytowanie widzów swą głupotą i dialogami na miarę „Nagiej broni”, to kolejny popisowy element tego filmu. A przecież w obsadzie jest Lance Henriksen i Craig Wasson, znany z głównej roli w „Świadku mimo woli”, a także biuściata (choć nie blondynka) Cerina Vincet. Swoją drogą żal patrzeć jak cenieni aktorzy charakterystyczni trwonią swój talent i aktorski prestiż w tego rodzaju żenujących produkcjach.

O filmie Monroe chciałoby się napisać choć kilka dobrych słów, ale jeśli nawet część widzów wykazuje się szczególną odpornością na rozdrażnienie, to „Devil On The Mountain” zamęczy ich wszechobecną nudą. Na pocieszenie, dość wątpliwe, pozostaje fakt, że jest całe mnóstwo jeszcze bardziej denerwujących i nudnych filmów niż dzieło pana Monroe`a.

Screeny

HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain HO, DEVIL ON THE MOUNTAIN a.k.a Sasquatch Mountain

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ jest całe mnóstwo znacznie gorszych filmów

Minusy:

- wszystko w tym filmie irytuje, a jak nie irytuje to potwornie nudzi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -