Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PATHOLOGY

PATHOLOGY

Patologia

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Marc Schoelermann
Kraj prod.:USA
Obsada: Milo Ventimiglia, Michael Weston, Lauren Lee Smith, Dan Callahan, Johnny Whitworth, Mei Melançon , Alyssa Milano,
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.22
Głosów:18
Inne oceny redakcji:

Panowie człowiek ten
Ozdobny barwą rzeczy
Dostojny niby owoc odjęty delikatnie
Uprzejmie
Poda wam
Świecenie swego wnętrza

/fragment „Lekcji anatomii (Rembrandta”) Stanisława Grochowiaka/

Na obrazie Rembrandta ,,Lekcja anatomii doktora Tulpa” pochodzącym z 1632 roku widzimy wykładowcę, który objaśnia swoim uczniom wykonywaną przez siebie sekcję zwłok. Obraz w bardzo naturalistyczny, jak na ówczesne czasy, sposób pokazuje ludzkie ciało, będące obiektem analizy grupy naukowców. Dzieło holenderskiego mistrza jest pełne dramaturgii, wynikającej z różnych reakcji i wyrazów, jakie malują się na twarzach uczestników lekcji anatomii. Mając przed sobą nieskrywające przed nimi żadnych tajemnic zwłoki, mężczyznom bardzo trudno jest ukryć towarzyszące wydarzeniu emocje – od zachwytu, przez zdziwienie, kończąc na niedowierzaniu.

Zdecydowanie bardziej złożona jest sytuacja grupy patologów pracujących w Stołecznym Uniwersyteckim Centrum Medycznym. Młodzi, zdolni i liczący na karierę w prestiżowej klinice doktorzy ze śmiercią stykają się na co dzień z częstotliwością dla przeciętnego człowieka niespotykaną. Uśmiercanie człowieka przez człowieka nie ma dla nich żadnych tajemnic. Podobnie jest z ciałem ludzkim. Znają je nie tylko z uniwersyteckich wykładów i ćwiczeń, lecz także dzięki setkom dokonywanych przez siebie autopsji. Po dłuższym czasie pracy w renomowanym szpitalu przychodzi jednak zabijająca myślenie rutyna. Wśród elity wykształconych i ambitnych doktorów budzi ona frustrację. Cięcie zwłok, oglądanie ich wnętrzności, ważenie najważniejszych organów, wreszcie pisanie raportów i sprawozdań sprawia, iż grupa medyków postanawia uatrakcyjnić swoją nudną i pozbawioną dreszczyku emocji pracę. Wymyślają grę, której celem jest nadanie swojemu zajęciu szczególnego, jedynego w swoim rodzaju charakteru.

O niezwykle specyficznej rozgrywce między specjalistami zajmującymi się sekcją zwłok dowiaduje się nowa twarz na oddziale, Ted Gray, młody, ale doświadczony lekarz, „skazany na sukces” dzięki znajomości wśród wielu mających znaczenie i poważanie lekarzy. Początkowo z dystansem traktuje swoich kolegów, lecz pod wpływem zarówno emocji jak i podstępu użytego przez charyzmatycznego dr. Jake’a Gallo, przystaje na zasady obowiązujące w grze. Dowiaduje się, iż polega ona na zabiciu dowolnego człowieka w taki sposób, aby podczas sekcji niemożliwym było odkrycie sposobu jego uśmiercenia. Kiedy dr Gray postanawia pozbawić życia pierwszą ofiarę, zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, w jak pozbawionym elementarnych uczuć środowisku będzie mu dane pracować, jak również tego, jaki wpływ będą miały morderstwa na jego wydawałoby się skrystalizowany system wartości.

Marc Schoelermann spróbował w hollywoodzki sposób, używając do tego konwencji mrocznego thrillera i horroru, opowiedzieć o zaniku jakiegokolwiek poczucia wartości dla ludzkiego życia. Niezwykle bogaci, ambitni, a zarazem znudzeni życiem młodzi ludzie postanawiają zostać bogami. Nie interesuje ich jednak pozycja ułomnego demiurga, którego czyny naznaczone są niedoskonałością. Oprócz hedonistycznej pogoni za wyrafinowanymi i pozbawionymi jakichkolwiek zahamowań przyjemnościami cielesnymi, interesuje ich przede wszystkim rozkosz płynąca z władzy nad ludzkim życiem. Wykorzystując wiedzę, jaką posiedli dzięki praktyce w szpitalu, dają sobie prawo bezkarnego pozbawiania życia drugiego człowieka. Zapatrzeni we własny, ich zdaniem wyjątkowy, światopogląd nie przyjmują do wiadomości istnienia takich pojęć jak zło, krzywda, cierpienie czy ból po stracie najbliższego. Trzy ostatnie zjawiska mają dla nich charakter czysto akademicki, książkowy, kliniczny. Jedyną motywacją kierującą ich zachowaniem jest pragnienie zdobycia tego, czego w danej chwili chcą. Kieruje nimi kaprys oraz całkowite poddanie się hedonistycznej zachciance.

Straciwszy moralne dziewictwo, dr Gray zaczyna czuć się coraz bardziej otoczony przez pozbawione jakichkolwiek skrupułów towarzystwo wampirzych kolegów po fachu. Nie potrafi oprzeć się ich sile wynikającej z władzy nad życiem ludzkim. Daje się również zniewolić pięknej, gotowej nawet na najbardziej wyuzdany seks, doktor Juliette Bath. Młody lekarz nie dostrzega tego, iż tak naprawdę stał się zabawką w rękach ludzi pozbawionych sumienia. Kimś, kogo charakter można plastycznie formować, przekształcając prawego człowieka w zimnego i wyrachowanego potwora.

Pomysł na film był na pewno ciekawy, a co ważniejsze niebanalny – pokazanie młodych, zdolnych i ambitnych ludzi pozbawionych jednak jakichkolwiek ludzkich odruchów. Interesującym konceptem było również zderzenie dwóch postaw wobec zasad i wartości – libertyńskiej reprezentowanej przez dr. Jake’a Gallo oraz dość konserwatywnej Teda Gray’a. Intrygujący okazał się również pomysł decydowania o ludzkim życiu przez ludzi, dla których śmierć jest chlebem powszednim. Bohaterowie niczym wampiry - żyli - lecz w świecie zdominowanym tylko i wyłącznie przez śmierć.

Niestety, „Pathology” Marca Schoelermanna jest jedynie zbiorem atrakcyjnych myśli, z realizacją których ekipa realizatorska sobie nie poradziła. Film na pozór jest atrakcyjny, dynamiczny i bez dłuższych, niepotrzebnych przestojów. Nie brakuje w nim mocnych, brutalnych scen, amatorzy seksu pokazywanego na ekranie także znajdą coś dla siebie. Najgorzej w „Pathology” jest z wiarygodnością fabuły, z logiką poszczególnych pomysłów. Lekarze w Uniwersyteckim Centrum Medycznym robią co chcą, bez najmniejszej konspiry zabijają wybrane przez siebie ofiary. W szpitalu nikt nikogo o nic nie podejrzewa, nikogo nie dziwi, że medycy pojawiają się w budynku kliniki, kiedy tylko chcą. Policja nie prowadzi żadnego śledztwa dotyczącego zarówno zgonów w zakładzie opieki zdrowotnej, jak i poza nim. Wreszcie w podziemiach szpitalnych nasi bohaterowie urządzają sobie miejsce spotkań, w których nie tylko dokonują potajemnych sekcji zwłok, lecz również urządzają alkoholowo-narkotyczne imprezy okraszane seksualnymi orgiami. W jednej chwili w zbryzganej krwią sali leżą wypatroszone ludzkie truchła, by po chwili to samo pomieszczenie było aseptycznie czyste. I nikt niczego nie zauważa, nikt niczego się nie domyśla, a dr Morris, przełożony oddziału, podejrzewa grupę dr. Jake’a Gallo co najwyżej o zbyt hulaszczy tryb życia.

Debiut fabularny Marca Schoelermanna to jaskrawy przykład kina zmarnowanych szans. W pomyśle na film, tkwił potencjał nie tylko na atrakcyjny formalnie obraz, lecz także na dość niebanalny przekaz dotyczący natury człowieka. Największa wadą tego filmu jest jego niedopracowany scenariusz, efektem czego jest rojąca się od nieprawdopodobieństw, braku logiki i niedorzeczności fabuła. Ale w Stanach Zjednoczonych, gdzie kino jest przemysłem na wielką skalę produkującym towar zwany kinem, doszlifowany scenariusz jest coraz częściej kaprysem, fanaberią, albo ludzi zajmujących się kinem niezależnym, albo tak uznanych i niczym nieskrępowanych twórców jak Woody Allen czy Clint Eastwood.

Screeny

HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY HO, PATHOLOGY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygujący i niebanalny pomysł na film
+ sprawna realizacja
+ naturalistyczny klimat
+ makabryczne zakończenie

Minusy:

- mnóstwo nielogiczności i niedorzeczności
- mało wyraziści bohaterowie oprócz postaci dr. Jake’a Gallo
- zbyt duże uproszczenia fabularne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -