Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHOUT, THE

SHOUT, THE

Wrzask

ocena:7
Rok prod.:1978
Reżyser:Jerzy Skolimowski
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:John Hurt, Alan Bates , Susannah York, Tim Curry, Julian Hough, Susan Wooldridge,
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Pomimo niesamowitego skoku cywilizacyjnego oraz nieprawdopodobnego wprost rozwoju technicznego, bardzo wielu ludzi wciąż uważa, iż tak naprawdę o naturze otaczającej nas rzeczywistości wiemy niewiele. Uważają oni, iż zarówno nasz umysł, jak i istota bytu wszechświata kryją przed nami wiele tajemnic. Osoby z przeciwległego obozu światopoglądowego, zwłaszcza te żyjące w zachodnim kręgu kulturowym, z coraz większą stanowczością odrzucają zjawiska, których racjonalnie wytłumaczyć nie potrafią. Albo je ignorują, uważając za hochsztaplerstwo, albo kierując się instynktownym, głęboko zakorzenionym w psychice strachem, odrzucają tłumacząc dane zjawisko jakąś dysfunkcją umysłową. W kontekście historii ludzkości, nie raz dane było człowiekowi żyć w świecie opartym na jedynie słusznym, obiektywnym światopoglądzie. Pogląd na rzeczywistość, obowiązujący jako jedyny, zawsze prowadził do tego samego – opresyjnego sytemu politycznego, w którym jeden człowiek za pomocą środków przymusu próbował drugiego wtłoczyć w ramy jakiejś ideologii. Niewątpliwe najtrafniejszą i najdojrzalszą, choć dla wielu całkowicie nie do zaakceptowania, postawę wobec rzeczywistość wygłosił Sokrates w słowach „wiem, że nic nie wiem”. Powyższe wyrażenie wątpliwości nie ma w sobie nic z intelektualnej asekuracji czy tchórzostwa. Stanowisko człowieka wątpiącego, stale poszukującego odpowiedzi na dręczącego go pytania, nie tylko nie zamyka przed nim wielu dróg rozwoju, lecz czyni go stale otwartym na to, co jest tajemnicze i niezrozumiałe.

Postawę przeciwną do Sokratejskiej przyjął Anthony Fielding, główny bohater filmu Jerzego Skolimowskiego „The Shout”. Pewnego dnia przyjął on pod swój dach tajemniczego mężczyznę w admiralskim płaszczu przedstawiającego się jako Crossley. Gość podczas obiadu opowiedział Anthony’emu i jego żonie Rachel historię swojego osiemnastoletniego pobytu wśród Aborygenów w Australii. Zszokował ich drobnomieszczańską moralność opowieściami o poczynaniach rdzennych Australijczyków wobec noworodków oraz wierzeniami w moc ichnich czarowników. Kończąc oznajmił, iż dzięki tytanicznemu wysiłkowi podczas terminowania u aborygeńskiego szamana posiadł moc zabijania żywych istnień krzykiem. Anthony Fielding, artysta zajmujący się tworzeniem muzyki eksperymentalnej, z ogromnym dystansem, by nie powiedzieć z niedowierzaniem, odnosi się do historii Crossley’a. Jego niewiara nie tylko irytuje przybysza, lecz także staje się początkiem konfliktu, którego niespodziewanie celem staje się nieświadoma niczego Rachel Fielding. Crossley bowiem używając praktyk magicznych coraz bardziej przywiązuje kobietę do siebie czyniąc z niej oddane, wierne i ponad wszystko lojalne narzędzie. Widząc siłę, charyzmę i bijącą z rywala moc, słaby wewnętrznie i rozbity Anthony zaczyna przeczuwać, iż znalazł się w pułapce zastawionej przez niebezpiecznego Crossley’a.

Film Skolimowskiego powstał na podstawie opowiadania Roberta Gravesa, autora, który ogromną popularność i uznanie krytyków zyskał dzięki powieściom historycznym „Ja, Klaudiusz”, „Klaudiusz i Messalina” oraz „Córka Homera”. Niewątpliwie najważniejszym celem reżysera było stworzenie filmu będącego onirycznym odbicie ludzkich lęków, strachów oraz niepewności co do najważniejszych aspektów ludzkiej egzystencji. Racjonalny i zobiektywizowany świat jednego z bohaterów, Fieldinga, rozsypuje się pod wpływem mocy Crossley’a. Przybysz wykpiwa nie tylko jego światopogląd, lecz także na jego oczach zniewala żonę, a co chyba najważniejsze, wątpi w jego artystyczną naturę. Pokazuje bowiem, iż przebywając w świecie zamieszkiwanym przez lud prymitywny więcej wie o oddziaływaniu dźwiękiem na ludzi niż dysponujący nowoczesnym studiem kompozytor. Fielding ograbiony ze wszystkiego, co dawało mu dotąd drobnomieszczańskie poczucie bezpieczeństwa, zaczyna nawet wątpić w realność własnej osoby. Gdzieś w głębi ducha zaczyna przeczuwać, iż Crossley może być demiurgiem kreującym rzeczywistość według własnego widzimisię.

Nie bez przyczyny „The Shout” Skolimowskiego zaczyna się i kończy w szpitalu psychiatrycznym. Rozbita osobowość Fieldinga jest tylko jednym z pretekstów do rozważań reżysera nad tym, co jest prawdziwe i normalne. Oba bowiem pojęcia są fundamentem jakiejkolwiek ideologii wyznawanej przez społeczeństwa zamieszkujące kulę ziemską. Reżyser w swoim filmie sugeruje, iż nie ma tak naprawdę dominującego wyznacznika zarówno prawdy jaki i normalności. Obie kategorie zawierają w sobie ogromny ładunek relatywizmu, który był, jest i będzie przyczyną większych i mniejszych konfliktów między różnymi społecznościami.

W warstwie znaczeniowej dzięki fantastycznym zdjęciom Mike'a Molloya udało się Skolimowskiemu stworzyć film pełny symboli, klimatem przypominający senny koszmar. Urzekające, lecz przejmujące swą surowością brytyjskie wybrzeże idealnie oddaje aurę stosunków między trojgiem bohaterów. Kipią one od emocji, lecz pozbawione są jakichkolwiek cieplejszych uczuć. Pożądanie nie ma nic wspólnego z miłością, strach z obawą o najbliższych, wreszcie upojenie władzą z odpowiedzialnością za innych ludzi. Powyższy stan skomplikowanych relacji między ludźmi to zasługa trojga rewelacyjnych aktorów. Alan Bates fantastycznie wykreował tajemniczą, niejednoznaczną, trochę demoniczną, pełną niuansów postać Crossley’a. Do końca nie wiemy, czy mamy do czynienia ze zwykłym szaleńcem opętanym skrawkami wiedzy o szamanizmie aborygeńskim, czy też z człowiekiem, którego umysł i psychika nie poradziły sobie z wiedzą zdobytą od australijskich czarowników. Nie zmienia do faktu, iż wyobcowany, zimny niczym skała Crossley jednocześnie przeraża i fascynuje. Jego filmowy antagonista i jednocześnie ofiara w interpretacji Johna Hurta, przekonuje swoją wiarygodnością, lecz trudno się do niego jednoznacznie ustosunkować. Ma bowiem Crossley trochę racji w tym, że Anthony Fielding, podobnie jak jego muzyka, charakteryzuje się duchową pustką. Podobną osobą do Fieldinga jest jego żona, Rachel, grana przez Susannah York. Piękna i niby niezależna kobieta, bardzo szybko daje się posiąść Crossley’owi. Pełna uroku i wdzięku York znakomicie zagrała kobietę bezkrytycznie zafascynowaną silnym, emanującym mocą i władzą mężczyzną.

„The Shout” to film, który nie epatuje scenami przemocy czy efektami gore. Wpisuje się w poetykę kina grozy wykorzystując formę sennego widziadła, które nie chwyta widza za serce zwrotami akacji, lecz delikatnie oplata go oparami narastającego szaleństwa bohaterów. Niewątpliwie Skolimowski zrobił trudny film, który w żadnym wypadku nie narzuca widzowi jedynie słusznej interpretacji. To kino spod znaku niejednoznaczności oraz mnogości treści wynikających z zawartych w obrazie symboli. Nie da się bowiem zrobić prostego, opartego na zgranych konwencjach filmu, który opisywałby coś, co znajduje się poza ludzkim poznaniem. Australijskie konotacje w „The Shout” przywodzą na myśl „Picnic at Hanging Rock” Petera Weira. Tam również widz miał do czynienia z produkcją urzekającą atmosferą grozy oraz ciągłym przeplataniem się jawy i snu. I tak jak u Australijczyka ogromną rolę odegrały niesamowite plenery Antypodów, tak u Skolimowskiego niewątpliwie symboliczną przestrzenią są piękne angielskie wybrzeża North Devon.

Screeny

HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE HO, SHOUT, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wieloznaczna, symboliczna opowieść
+ pięknie sfilmowane plenery North Devon
+ scena tytułowego wrzasku
+ rewelacyjne aktorstwo Alana Batesa, Johna Hurta oraz Susannah York

Minusy:

- dla wielu ta senna, oniryczna historia może być nie do przebrnięcia

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -