Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ALICE, SWEET ALICE

ALICE, SWEET ALICE

Alicjo, słodka Alicjo

ocena:8
Rok prod.:1976
Reżyser:Alfred Sole
Kraj prod.:USA
Obsada:Paula Sheppard, Linda Miller, Rudolph Willrich, Mildred Clinton, Alphonso DeNoble, Brooke Shields,
Autor recenzji:Katarzyna Sawicka
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.4
Głosów:5
Inne oceny redakcji:
Adach - 7

- Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami - rzekła Alicja.
- O, na to nie ma już rady - odparł Kot. - Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
- Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? - zapytała Alicja.
- Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj.


/Lewis Carroll „Alicja w Krainie Czarów”, tłum. Antoni Marianowicz/

Kiedy podczas uroczystości swej pierwszej komunii, Karen Spages (Brooke Shields) zostaje brutalnie zamordowana przez zamaskowanego sprawcę, podejrzenie pada na jej starszą siostrę, Alice (Paula Sheppard). Wiele wskazuje na winę dziewczynki: zjawia się w kościele spóźniona, ma w kieszeni welon Karen., a jej strój sprzed kilku dni jest dokładnie taki jak przebranie mordercy – choć o tym wie na razie tylko widz. Co więcej, Alice to zupełne przeciwieństwo słodkiej Karen: jest złośliwa, nieposłuszna, a przed morderstwem wyraźnie zazdrosna o siostrę; według opinii psychologa wykazuje cechy charakterystyczne dla osobowości schizoidalnej. Ale czy – bądź co bądź – dziecko byłoby w stanie popełnić okrutną zbrodnię? Rodzice Alice uparcie w to nie wierzą. Czy mają rację? Zanim poznamy odpowiedź, morderca w masce zaatakuje jeszcze nie raz.

„Alice, Sweet Alice” przywodzi na myśl skojarzenia z innym obrazem z lat 70-tych, powstałym jakiś czas wcześniej, genialnym nie-włoskim giallo „Nie oglądaj się teraz”. Filmy te łączy nie tylko podobieństwo gatunkowe, ale i pewne motywy: morderca odziany w płaszcz przeciwdeszczowy, rodzice cierpiący po stracie córeczki, domniemane wizyty ducha dziecka (w „Alice, Sweet Alice” stanowi to jedynie element poboczny). Jednak, podczas gdy „Nie oglądaj się teraz” wciąż cieszy się dużym uznaniem i pamięcią widzów, film Sole’a jest niemalże zapomniany, niedoceniony. A zdecydowanie, zasługuje na uwagę, bo jest obrazem naprawdę dobrym.

Film zaczyna się mocnym akcentem i nie traci na intensywności aż do samego końca. Akcja toczy się wartko, nie brakuje scen zaskakujących – w pamięci zapada Alice strasząca siostrę „podwójną” maską – jak i tych dość brutalnych jak na film hollywoodzki, i to sprzed kilku dekad – chodzi tu głównie o przedstawione z dużą pieczołowitością i dynamizmem ataki mordercy. Emocje widza potęguje ścieżka dźwiękowa; uwagę zwraca zwłaszcza niepokojący motyw utrzymany w stylu kołysanki z „Dziecka Rosemary”. Korzystnym zabiegiem jest ujawnienie tożsamości sprawcy kilkadziesiąt minut przed zakończeniem. Pozwala to widzowi nie tylko na wcześniejszą zabawę w zgadywanie, „kto to zrobił?”, ale również wprowadza odmienny rodzaj napięcia towarzyszący fragmentom, w których ujawniony już sprawca igra z potencjalnymi ofiarami. Samemu finałowi również niczego nie brakuje; dodatkowo, ostatnia scena – niepokojąca i raczej niespodziewana – pozostawia możliwość kontynuacji.

Jednak największym atutem „Alice Sweet Alice” są bohaterowie. Tworzą oni wachlarz barwny i specyficzny; żywy i pełen emocji, które wręcz tryska energią nie tylko w scenach morderstw, co oczywiste, ale także w trakcie licznych spięć, psychologicznych przepychanek, sprzeczek. Jedną z najciekawszych postaci jest z pewnością sąsiad Alice. Monstrualnie otyły, łysy, upiornie blady, z podejrzaną plamą w okolicy krocza. Odrażający. Jest zamknięty bezustannie w czterech ścianach swojego mieszkania, z oknem na świat w postaci wizjera, w towarzystwie kotów i muzyki z gramofonu. Choć wyraźnie gustuje też w towarzystwie małych dziewczynek. Najbardziej intrygująca jest jednak sama 12-letnia Alice, przekonująco zagrana przez 19-letnią wówczas Paulę Sheppard. Alice to fizyczna i mentalna mieszanka dziecka i kobiety. Dziecięca jest jej twarz – ale bynajmniej nie mimika – i ciągłe dopominanie się o uwagę i miłość matki. Kobieca – cała, „rozwinięta” reszta ciała i świadomość własnej atrakcyjności seksualnej. Alice wyraźnie kusi obleśnego sąsiada, bawi się nim; jej dojrzałość budzi też zainteresowanie tzw. „normalnych” mężczyzn, którzy kwitują wygląd i zachowanie dziewczynki mało przyzwoitymi komentarzami.

Poprzez postać Alice film Sole’a staje się nie tylko opowieścią o morderstwie, ale i o dojrzewaniu, przekraczaniu granic niewinności i dzieciństwa. Innym ważnym wątkiem jest wątek religijny. Obrzędy i symbole religijne zdecydowanie dodają obrazowi klimatyczności, niepokojącej atmosfery. Ale jak się okazuje pod koniec filmu, religia – czy raczej religijny fanatyzm – jest tutaj czymś więcej niż tylko tłem; jest siłą napędową czynów niekoniecznie dobrych i miłosiernych…

Trwają prace nad remake’iem „Alice, Sweet Alice”. I chociaż w projekt zaangażowany jest sam Sole, to – biorąc pod uwagę fakt, iż przeważająca część przeróbek jest znacznie gorsza od oryginałów - lepiej szybko zapoznać się z wersją pierwotną. Zanim być może przejdzie nam na nią ochota po obejrzeniu tej nowej. Byłaby to prawdziwa strata.

Screeny

HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE HO, ALICE, SWEET ALICE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niebanalni, wyraziści bohaterowie
+ jeden z pierwszych filmów hollywoodzkich prezentujących zamaskowanego mordercę rozprawiającego się z ofiarami przy użyciu ostrego narzędzia
+ muzyka, zwłaszcza klimatyczny motyw przypominający kołysankę z „Dziecka Rosemary”
+ wartkie tempo akcji

Minusy:

- nie zauważyłam

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -