Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE

MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE

Nocny pociąg z mięsem

ocena:8
Rok prod.:2008
Reżyser:Ryuhei Kitamura
Kraj prod.:USA
Obsada:Bradley Cooper, Leslie Bibb, Brooke Shields, Vinnie Jones, Roger Bart, Tony Curran, Barbara Eve Harris
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.32
Głosów:19
Inne oceny redakcji:

Siła pisarstwa Clive’a Barkera opiera się przede wszystkim na krótkiej formie. Jego najbardziej cenione utwory to nie gigantyczne powieścidła, czasami ocierające się o grafomanię, lecz króciutkie utwory, w których pisarz z Liverpoolu potrafi niezwykle sugestywnie opowiedzieć o cielesnej, często łączącej w sobie ból i rozkosz, sferze człowieka. Jest w tym podobny do innego mistrza horroru, Davida Cronenberga, który również człowieczeństwo postrzega przede wszystkim w wymiarze cielesnych pragnień istoty ludzkiej. Dla obu twórców człowiek to duch, który zależny jest przede wszystkim od potrzeb cielesnych. Zarówno u Anglika jak i Kanadyjczyka człowiek próbuje wyzwolić się z okowów fizycznej strony swego istnienia, pragnie dostąpić objawienia, chce zdobyć wiedzę dostępną na innym poziomie poznania. Zadaje więc ból swojemu ciału, cierpienie, którego dotąd nie doznał żaden człowiek. Tylko bowiem przez tego typu doświadczenie będzie mógł osiągnąć swoiste oświecenie.

Poszukiwaczem niedostępnej większości ludziom sfery egzystencji ludzkiej jest Leon Kauffman, bohater najnowszej adaptacji prozy Clive’a Barkera „The Midnight Meat Train”. Mężczyzna jest fotografem z pasją przemierzającym ulice Nowego Jorku, by za pomocą obiektywu swojego aparatu uchwycić coś, co na ogół wymyka się naszemu postrzeganiu. Nie unika kontrowersyjnych ujęć, stara się być tam, gdzie ludzie pod wpływem tragedii czy sytuacji dla nich ekstremalnej choć na chwilę ujawniają swoje prawdziwe ja, spontanicznie „wyrzucają” z siebie autentyczne uczucia i emocje. To jednak okazuje się dla niego za mało. Wpływowa Susan Hoff, właścicielka jednej z najbardziej znanych w Nowym Jorku galerii promujących młodych, bezkompromisowych artystów bardzo sugestywnie daje Kauffmanowi do zrozumienia, iż jego wypowiedź twórcza z jednej strony powinna być jak najbardziej odautorska, z drugiej zaś pozbawiona jakichkolwiek zahamowań. Fotograf zaczyna sobie uświadamiać, iż sprostanie wymaganiom właścicielki galerii będzie wiązało się z porzuceniem prowadzonego dotychczas stylu życia. Pełna wypowiedź artystyczna, potrafiąca pokazać coś z całkowicie oryginalnego punktu widzenia, zmusza bowiem artystę do ryzyka i poświęcenia na ołtarzu sztuki filisterskiego trybu życia ze wszystkimi mdłymi, domowymi przyjemnostkami na czele. Kauffmana z coraz większą siłą ogarnia obsesja fotografii doskonałej, dotykającej odsłoniętego nerwu życia. Bohater uzbrojony tylko w aparat fotograficzny przemierza wypełnione nocnym mrokiem niebezpieczne ulice Nowego Jorku. Trafia wreszcie w ciągnące się kilometrami tunele metra będące prawdziwym krwiobiegiem nowojorskiej metropolii. Dopiero tam trafia na coś, o czym wcześniej nie miał pojęcia. Jest bowiem świadkiem napaści na modelkę, która jakiś czas po ich spotkaniu ginie w tajemniczych okolicznościach. Za sprawą przypadku Leon Kauffman niczym postać grana przez Davida Hemmingsa w „Powiększeniu” Antonioniego, zaczyna dostrzegać w otaczającym go świecie mroczną sferę życia, która dotąd była przed nim ukryta. Kosztem dotychczasowej egzystencji – bohater oddala się od swoich przyjaciół, a przede wszystkim od pięknej narzeczonej – dane mu jest spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy. Podobnie jednak jak w „Hellraiserze” próba zgłębienia mrocznej tajemnicy staje się jednocześnie drogą na samo dno piekła. Kaufman bowiem odkrywa postać, która stoi za zbrodnią dokonaną na znanej modelce. Zgłębiając zagadkową śmierć pięknej Eriki Sakaki, bohater z czasem wpada na trop dziesiątek, jak nie setek zaginionych ludzi. Wszystkie łączy jedno – tajemniczy rzeźnik na co dzień pracujący w rzeźni, wieczorami zaś nawiedzający tunele nowojorskiego metra.

To, co jest siłą tekstu Barkera, w filmie Kitamury wypada dość blado, słabość zaś literackiego pierwowzoru została przekuta na mocny punkt w adaptacji filmowej. Stephen King skonstruował piramidę percepcji gatunku, jakim jest horror. Na najwyższym poziomie umieścił grozę, czyli kwintesencję opowieści, której zadaniem jest opanować umysł odbiorcy. Niżej znalazł się strach, który twórcy wzbudzają w adresatach działa artystycznego za pomocą czynników fizycznych takich jak np. deformacja świata przedstawionego. Najniżej znalazła się sfera obrzydliwości, najmniej wyrafinowany instrument manipulowania emocjami widza lub czytelnika. Barker w swej twórczości zdecydowanie nawiązuje do ostatniego poziomu Kingowskiej piramidy. W literackim „Nocnym pociągu z mięsem” wręcz atakuje odbiorcę obrzydliwością, każąc mu ją chłonąć wszystkimi zmysłami. Dzięki niezwykle sugestywnym opisom czujemy kwaśny zapach krwi, czujemy również jej ciepło. Odhumanizowane ludzkie szczątki są tylko połaciami mięsa gotowymi do spożycia. Ich sposób traktowania przez rzeźnika kojarzy się z soczystymi stekami, które zakupić można w supermarketach. Wreszcie Kaufman z opowiadania Barkera bardzo wyraźnie czuje na swych dłoniach krew przeciwnika, z którym musiał stoczyć batalię o swoje życie. Paradoksalnie w filmie Kitamury, w medium, które jest przecież bardziej sugestywne niż literatura, epatowanie obrzydliwością nie ma takiej siły. Przyczyna takiej sytuacji jest bardzo prozaiczna i znana ze sposobu amerykańskiego traktowania kina komercyjnego. Twórcy filmowego „Nocnego pociągu z mięsem”, mówiąc kolokwialnie, poszli na łatwiznę i wszystkie efekty specjalne wykonali za pomocą animacji komputerowej. A ta wręcz razi swą sztucznością. To, co u Barkera osacza czytelnika swą siłą sugestii, w filmie Japończyka wzbudza tylko i wyłącznie grymas politowania.

Z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia porównując warstwę znaczeniową pierwowzoru literackiego Barkera i adaptacji filmowej Kitamury. W obrazie japońskiego reżysera jest ona o wiele bogatsza. Przede wszystkim twórcy ekranizacji postanowili pogłębić portret głównego bohatera. U Barkera właściwie nic nie wiemy o Leonie Kauffmanie. Przybył z Atlanty szukać szczęścia w Nowym Jorku. Miasto miało się stać dla niego Pałacem Rozkoszy, okazało się być cuchnącą metropolią, miejską, dziką dżunglą wystawiającą na piedestał tych, którzy potrafili gwałtem, oszustwem i bezwzględnością utorować sobie drogę do sukcesu. Leon Kauffman Katamury jest początkowo wrażliwym fotografem, potrafiącym robić ciekawe zdjęcia, jednak nie czującym tego, jak powinna wyglądać prawdziwa, oryginalna fotografia wyzwalająca w ludziach emocje. Olśnieniem okazuje się być spotkanie z Susan Hoff, zwolenniczką sztuki, która opiera się przede wszystkim na wolności i łamaniu tabu. Bardzo szybko to głębsze znaczenie fotografii, jej zdolność uchwycenia czegoś wyjątkowego, staje się dla Kaufmana fascynacją. Jednak kiedy na jednym ze zdjęć bohater dostrzega tajemniczego Rzeźnika (znowu scena jak u Antonioniego w „Powiększeniu”), fascynacja przeradza się w obsesję na punkcie mężczyzny przemierzającego nocą tunele nowojorskiego metra. Fotografia i wszystko co związane było z poprzednim życiem, zostało odrzucone przez bohatera. Przestała liczyć się dotychczasowa praca oraz kochająca narzeczona. Tajemnica morderstw oraz ciała zalegające wagony metra stały się dla Kaufmana początkiem nowego życia, egzystencji, której makabrycznego wymiaru nie mógłby znaleźć w najśmielszej fantasmagorii.

Podobnie jak z konstrukcją głównego bohatera rzecz się ma z miejscem akcji filmowego „Nocnego pociągu z mięsem”. Japoński reżyser poświęcił sporo miejsca w swoim filmie na pokazanie Nowego Jorku jako miejsca rodem z koszmarów sennych. W wizji Kitamury ogromna metropolia to miejsce całkowicie odhumanizowane, w którym żyją nie zwracające na kogokolwiek uwagi androidy. W podobny, pozbawiony jakichkolwiek emocji traktuje nowojorskie istoty Rzeźnik. Dla niego ludzie nie są niczym innym jak połaciami mięsa, które po odpowiedniej „obróbce” będą zdatne do spożycia. Miejscem jego polowań jest metro, prawdziwe arterie, dzięki którym ludzie masowo mogą szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce. Podobnie jak miasto na powierzchni, podziemne tunele również skażone zgnilizną cywilizacji. Człowiek stworzył sobie bowiem miejsce, które miało być dla niego oazą, Pałacem Rozkoszy i Ziemią Obiecaną (u Barkera), stało się zaś śmiertelną pułapką będącą przedsionkiem piekła, areną przemocy, na której wygrywają najsilniejsi.

W tym momencie dochodzimy do finału filmu, który jednym może się bardzo spodobać, innych zapewne rozdrażni. Ja nie potraktowałem go dosłownie, w sensie literalnym. Odczytałem go jako metaforę ludzkości oraz budowanej przez nią cywilizacji. Czegokolwiek bowiem dotknie się człowiek, skażone to zostaje grzechem niedoskonałości. Istota ludzka i rozciągająca się wokół niej cywilizacja nie będzie więc niczym innym jak pleśnią zatruwającą zdrową tkankę natury. Naznaczone degeneracją były początki ludzkiej bytności na świecie, tym bardziej zdegenerowane więc będą twory cywilizacyjnej ewolucji – gigantyczne, stechnicyzowane metropolie, będące wrogiem nie tylko dla natury, lecz także piekielną pułapką dla ich twórców, ludzi.

Filmowcy czują w prozie Barkera potencjał na nie tylko świetne kinowe straszydło, lecz także szansę na opowiedzeniu czegoś o ciemnej stronie człowieczeństwa. Najlepiej to wyszło samemu Barkerowi w „Hellraiserze”. Nie najgorzej również spisał się Ryuhei Kitamura, który w pozornie błahym horrorze przemycił kilka ciekawych spostrzeżeń autora literackiego „Nocnego pociągu z mięsem” na temat moralności istoty ludzkiej.

Screeny

HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE HO, MIDNIGHT MEAT TRAIN, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ twórcza ekranizacja prozy Clive’a Barkera,
+ kilka ciekawych spostrzeżeń na temat ludzkiej natury,
+ świetnie sfotografowane miejskie plenery oraz podziemia metra,
+ sceny w wagonach kolejowych,
+ postać Leona Kauffmana,
+ rola Vinnie Jonesa

Minusy:

- rażące sztucznością efekty gore,
- finał filmu, jeśli zostanie potraktowany zbyt dosłownie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -