Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VIDEO DEAD, THE

VIDEO DEAD, THE

The Video Dead

ocena:3
Rok prod.:1987
Reżyser:Robert Scott
Kraj prod.:USA
Obsada:Michael St. Michaels, Roxanna Augesen, Rocky Duvall, Sam David McClelland, Garrett Dressler
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Mit zombie jest wiecznie żywy w kinie grozy. Nawet najwięksi twórcy w rodzaju George’a Romero wciąż wchodzą do tej samej rzeki (niekonieczne z dobrym skutkiem), uraczając koneserów nowymi historiami z tymi stworami w rolach głównych. Dlaczegóż by zatem nie opowiedzieć historię o zombie, wyłaniających się w oparach mgły z... telewizora. Lojalnie jednak uprzedzam: seans na własne ryzyko.

Henry Jordanb (Michael St. Michaels), pisarz, nieoczekiwanie otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Sęk w tym, że mężczyzna nic o tym nie wie, ale pod wpływem nalegań dostawców, przyjmuje paczkę, zawierającą telewizor. To jednak nie jest zwykły odbiornik telewizyjny. Oglądając horror "Zombie Blood Nightmare" na swym nowym nabytku, Jordan na własnej skórze przekonuje się, co znaczy prawdziwy strach. Z telewizora zaczynają się wyłaniać krwiożercze zombie, złaknione ludzkiego mięsa. A to dopiero początek zabawy. Trzy miesiące później do domu wprowadza się rodzeństwo Blair: Zoe (Roxanna Augesen) i Jeff (Rocky Duvall). Okazuje się, że horror ciągle trwa. Jeff postanawia rzucić rękawicę hordom nieumarłych.

Niektóre filmy są tak złe, że aż kultowe. Do tego miana z powodzeniem mógłby aspirować „The Video Dead” rodem z szalonej epoki lat 80-tych. Robert Scott, reżyser, scenarzysta i producent w jednym, po niegłupim początku sprowadza swój film w otchłanie absurdu i głupoty, jednocześnie skazując „The Video Dead” na wieczne potępienie wśród zombiastycznych horrorów. Nielogiczności mnożą się tu niczym króliki. Bo niby dlaczego zombie postanowiły sobie bezczynnie poczekać trzy miesiące na Jeffa i Zoe? Czy cały czas czaiły się w chaszczach niedaleko domostwa? Naprawdę trudno sobie to wyobrazić. W produkcji Scotta pojawia się również wiele akcentów komediowych. Do teraz wykwita uśmiech na mej twarzy, jak pomyślę o Jeffie, przywołującym w pamięci wielokrotne seanse „Texas Chainsaw Massacre”, by za chwilę pojawić się z namiastką podobnej piły w ręku. Chwilami, nawet i motywy humorystyczne przekraczają wszelkie granice zdrowego rozsądku. A już sama scena, gdy Zoe próbuje udobruchać nieumarłych, sadzając ich do stołu i obsługując niczym znamienitych gości, każe się widzowi puknąć w czoło. Takich smaczków jest tu wiele, więc odbiorcy, stroniący od kina klasy B, powinni zdecydowanie unikać seansu „The Video Dead”... dla własnego dobra.

Za jedno trzeba pochwalić horror Roberta Scotta. Tym czymś jest wygląd zombiaków. Nieumarli, wlekący się w porozrywanych szatach, ledwo powłóczący nogami, z ciałem o zaawansowanym rozkładzie, pod względem wizualnym mogą się podobać. Cały czas mam przed oczami dwie filmowe sceny z zombiakami w roli głównej. W jednej z nich Jeff rozpruwa stwora na pół, a z jego ciała wydobywają się nie tylko wnętrzności, ale również i odrażające szczury. I pal licho, że chłopak męczy się tą miniaturową piłą dobre parę minut nad tym zombiakiem, bo efekt jest godny polecenia. To niemalże kwintesencja obrzydliwości! Druga scena, która tak natrętnie molestuje mój umysł, przedstawia w końcowym twiście zombiaków, którzy ulegają rozkładowi na naszych oczach. Ich ciała zaczynają nabrzmiewać w nienaturalny sposób (nawet jak na zombiaków), a ze szczelin w ich skórze wypływa bliżej nieokreślony płyn. Palce lizać, nieprawdaż?

Pomimo tych kilku pozytywnych akcentów, ten horror jest biedny niczym mysz kościelna. W zasadzie poza paroma scenami, mającymi wywołać odruch wymiotny u widza i nawiązaniem do „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”, próżno szukać tu czegokolwiek wartościowego. Absurdalny scenariusz, pełen dziur i niedorzeczności nie może być gwarantem jakiegokolwiek sukcesu. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to kino klasy B, ale nawet i na tej płaszczyźnie można czasem odnaleźć prawdziwe perełki. „The Video Dead” na pewno do nich nie należy. Jako tzw. „beermovie” można z powodzeniem zobaczyć, ale nie liczyłbym na żadne filmowe fajerwerki. A morał płynący z filmu niech każdy wyciągnie sobie sam... jeśli oczywiście zdoła przezwyciężyć spazmy śmiechu.

Screeny

HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE HO, VIDEO DEAD, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efekty
+ wygląd zombiaków

Minusy:

- niedorzeczna fabuła
- mnóstwo dziur w scenariuszu
- to naprawdę zły film

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -