Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DIABEŁ

DIABEŁ

Diabeł

ocena:9
Rok prod.:1972
Reżyser:Andrzej Żuławski
Kraj prod.:Polska
Obsada:Wojciech Pszoniak, Leszek Teleszyński, Małgorzata Braunek, Monika Niemczyk
Autor recenzji:Kamil Raczyński
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7.92
Głosów:12
Inne oceny redakcji:

Diabeł (gr. diábolos) - anioł strącony do piekła przez Boga, zły demon kuszący ludzi do grzechu, przedstawiany głównie jako czarna postać (w odróżnieniu od białych aniołów), w ludowych wierzeniach - zły duch czyniący szkodę, popychający lub zmuszający do niej, w przenośni - ktoś postępujący źle, czyniący zło.
/www.portalwiedzy.onet.pl - Słownik Wyrazów Obcych/

Akcja filmu rozgrywa się w styczniu 1793. Wojska pruskie zajmują przeznaczone im na mocy układów rozbiorowych tereny. W jednym z klasztorów na Wielkopolsce, zamienionym na więzienie i szpital dla obłąkanych dokonywana jest rzeź. W tym czasie przybywa tam nieznajomy i posługując się urzędowym pismem, wyprowadza z jednej z cel Jakuba, skazanego za nieudany zamach na króla oraz zakonnice. Przybysz nakazuje mu powrót do domu, do czekających na niego przyjaciół. Jakub razem z zakonnicą, rozpoczyna pełną mrocznych i dziwnych zdarzeń wędrówkę. Po drodze, w pałacu dawnego przyjaciela obserwuje "tańce na mogile ojczyzny" i jest świadkiem wyuzdanego aktu miłosnego z udziałem jego byłej narzeczonej, po którym dostaje ataku epilepsji. W końcu, dociera do rodzinnego domu, zastając nad rozkładającymi się zwłokami swojego ojca szyderczego karła. Pogłębiając się coraz bardziej w obłędzie, bohater prowadzony przez "diabła" zaczyna dokonywać dzieła zniszczenia.

Obrazobórca, prowokator, wizjoner - Andrzej Żuławski, jeden z najbardziej kontrowersyjnych polskich reżyserów, stworzył film, który w niezwykle ubogiej w obrazy grozy polskiej kinematografii jest dziełem wyjątkowym pod każdym względem. "Diabeł" dalece wykracza poza konwencjonalne kino. Jest filmem trudnym, niejednoznacznym, dającym się zinterpretować na różne sposoby. Żuławski podejmuje tematy uznawane dotąd za tabu. Ekspresja, którą się posługuje, przybrała tutaj skrajną formę, czyniąc "Diabła" najgwałtowniejszym z jego filmów. Udało mu się stworzyć obraz, który jednocześnie odraża swą brzydotą i zachwyca formą.

"Z ekranu paruje strach i groza" - to słowa krytyka filmowego z 1988 roku. Panuje tu klimat nieustannego niepokoju, dusznej atmosfery i zagrożenia. Nie brakuje również krwi i przemocy. W jednej ze scen, diabeł wręcza Jakubowi brzytwę, mówiąc, że może być mesjaszem oczyszczającym świat ze zła. Owa brzytwa staje się głównym elementem siejącym spustoszenie. Jej ostrze nie raz błyśnie na ekranie, podczas prawie dwugodzinnego seansu. Krwawe efekty, biorąc pod uwagę datę produkcji, mimo wszystko, wybijają się wysoko, wysoko ponad poprzeczkę. Nie mamy tu też do czynienia z tradycyjnym ujęciem grozy. Strach wywołany jest połączeniem oczekiwania na to co się wydarzy, z niedowierzaniem w to co teraz widzimy. A. Żuławski zamiast dążyć do przywrócenia utraconego ładu, serwuje nam fatalizm i rozpad świata przedstawionego od samego początku filmu. Bohater próbując przywrócić porządek, staje się katem i zbrodniarzem, gorszym od swoich ofiar. Reżyser nawet nie próbuje go usprawiedliwiać. Film jest pozbawiony wszelkich zabiegów magicznych czy fantastycznych, co w tym wypadku można uznać tylko za plus. Podkreśla to "surowość" obrazu i nadaje mu niezwykle oryginalny charakter. "Diabeł" przełamywał obyczajowe tabu, nie tylko prezentacją scen mordów, lecz również, niespotykaną w polskim kinie tamtego okresu całkowitą nagością. Wszystkie stosunki seksualne w filmie miały perwersyjny charakter, od gwałtów począwszy, na orgii prostytutek z upośledzonym chłopakiem skończywszy.

Świat wykreowany przez Żuławskiego jest pozbawiony wszelkich norm i wartości. Nie ma tu miejsca na Boga, patriotyzm czy moralność. Główny bohater miota się w nim pomiędzy tym, w co wierzył w młodości, a tym co zastaje na każdym kroku, dodatkowo ulegając wpływowi przybysza, który go kieruje na coraz gorszą drogę. Reżyser od samego początku nie ukrywa, że nie ma dla niego żadnej nadziei. Rzeczywistość jest wypaczona i zdeformowana. "Czy świat wydaje mi się wstrętny, dlatego że jestem chory, czy dlatego, że taki jest naprawdę?" - pyta nieznajomego Jakub. Z minuty na minutę, szaleństwo coraz bardziej ogarnia film, przelewa się poprzez kolejne sceny, wypełniając ekran po brzegi.

Na oddzielną uwagę zasługuje postać samego diabła. Grana przez Wojciecha Pszoniaka rola jest niesamowicie ekspresyjna i dynamiczna. Ubrany na czarno, z peleryną, zjawia się w najmniej oczekiwanych momentach, podszeptuje, namawia, kusi i zsyła na złą drogę, po czym znika aby pojawić się w następnej scenie. Nie podaje się on za przedstawiciela sił piekielnych, natomiast jego wygląd trudno uznać za satanistyczny. Diaboliczności nieznajomego możemy dopatrywać się w jego postępowaniu. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż aktor ten, w tym samym roku, w innym filmie pt. "Piłat i inni" w reżyserii Andrzeja Wajdy był odtwórcą roli Jezusa.

Drugi pełnometrażowy film Andrzeja Żuławskiego jest perełką, białym krukiem, filmem na światowym poziomie, niedocenionym i zapomnianym. Stało się tak, poniekąd za sprawą pewnego radzieckiego dygnitarza, któremu zaprezentowano film tuż przed jego premierą. Skutki tego pomysłu były fatalne. "Diabeł" został skazany przez cenzurę i odłożony na półki na szesnaście lat. Ówczesny minister kultury, który wyprodukował film został odwołany ze stanowiska, a samemu reżyserowi wręczono "paszport", zapewniając, że w kraju nie znajdzie już pracy. Przez kilkanaście lat niewiele osób wiedziało o istnieniu tego obrazu. Doczekał się wreszcie premiery w 1988 roku. Żuławski przeniósł się do Francji, gdzie bez problemów mógł realizować swoje filmy. Powrócił do kraju na krótko, w 1977 roku, aby zrealizować kolejny film - "Na srebrnym globie". Niestety władza znów nałożyła na niego „anatemę”. Następny polski film tego reżysera powstał dopiero w 1996 roku. Warto zaznaczyć, że nie wydano żadnego oficjalnego oświadczenia, dlaczego "Diabeł" nie trafił do kin. Ambasadorowi moskiewskiemu, przyzwyczajonemu do topornego socrealizmu w kinie, mogła nie spodobać się zwłaszcza drastyczność prezentowanych scen oraz możliwość skojarzenia obrazu z niedawnymi wydarzeniami marca 1968 roku. Porażka dla polskiej kinematografii na całej linii. Ciężko pogodzić się z "wyklęciem" tak wybitnego filmu. W momencie powstawania "Diabła", tylko angielskie "Diabły" w reżyserii Kena Russella poszczycić się mogły równie odważnymi scenami. "Diabeł" swą brutalnością przewyższał cały dotychczasowy dorobek rodzimej kinematografii i wyprzedził o kilka lat takie tytuły jak "Salo, czyli 120 dni Sodomy" (1975) Pasoliniego czy "Nocny portier" (1974) Cavani, które podejmowały tematykę patologii psychicznych i seksualnych. Można tylko spekulować, jaki wpływ wywarłby na polskie kino, gdyby na 16 lat nie został zatrzymany przez cenzurę. Czy wskazałby nowy kierunek? Zmieniłby bieg historii polskiej kinematografii? Ile horrorów powstałoby, wzorując się na nim? Te i inne pytania pozostawiam bez odpowiedzi.

Screeny

HO, DIABEŁ HO, DIABEŁ HO, DIABEŁ HO, DIABEŁ HO, DIABEŁ HO, DIABEŁ

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ aktorstwo
+ klimat
+ dynamizm
+ scenografia
+ zdjęcia
+ praca kamery
+ oryginalność
+ polski horror

Minusy:

- nie zauważyłem

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -