Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506

GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506

Strażnica nr 506

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Kong Su-chang
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Kyoo-Hwan Choi, Ho-jin Chun, Byeong-Cheol Do, Cho Hyun-jae, Jin-woong Jo, Byeong-cheol Kim
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Albo to tylko przelotna moda, albo jesteśmy świadkami narodzin nowego nurtu we współczesnym horrorze. „28 Days Later”(2002), „Cabin Fever” (2002),„Resident Evil”(2002), „Infection” (2004), „Mulberry Street”(2006), „28 Weeks Later”(2007), „The Rage” (2007), czy „[Rec]” (2008) - wszystkie te filmy i te, których nie wymieniłem, łączy wiele wspólnego: tajemnicza infekcja przemieniająca ludzi w krwiożercze zombie (a przynajmniej w oszalałych ludzi), zamknięta przestrzeń ( w większości przypadków) oraz bohaterowie osaczeni przez bestie w ludzkiej skórze (często nadgniłej nieco). Do grona horrorów “nurtu infekcyjnego” pretenduje również jeden z najnowszych koreańskich filmów grozy „The Guard Post” Kong Su-changa.

Strażnica nr 506 znajduje się na linii demarkacyjnej dzielącej Korę na Południe i Północ. Kwatera Główna południowokoreańskiej armii została zaalarmowana o tragicznym wydarzeniu, które miało miejsce w strażnicy. Jeden z pełniących tam służbę żołnierzy w przypływie szału wymordował wszystkich swoich kolegów. Major Noh, z Wojskowej Służby Śledczej zostaje oddelegowany na miejsce zdarzenia, by ustalić co rzeczywiście wydarzyło się w strażnicy. Sprawa jest prestiżowa, bo dowódcą jednostki 506 jest syn jednego z generałów. Major ma tylko kilkanaście godzin na przeprowadzenie śledztwa, po upływie terminu Kwatera Głowna zamierza zatuszować sprawę. Śledczy natychmiast przystępuje do pracy, ale okazuje się, że w strażnicy 506 doszło nie tylko do masakry. Wydarzyło się tutaj coś znacznie bardziej przerażającego...

Reżyser film, Kong Su-chang dał się poznać miłośnikom koreańskiej grozy jako reżyser wojennej ghost story „R-Point”, a także jako jeden ze współscenarzystów znakomitego „Tell Me Something”. Krótko mówiąc, za historię strażnicy 506 wziął się człowiek, który zna się na filmowym strachu. Czy ta fachowość przekłada się na zadawalający ekranowy efekt? Niestety, nie do końca.

Sytuacja wyjściowa fabuły - grupa bohaterów przebywająca do miejsca, w którym wydarzyło się coś niepokojącego i groźnego - nie jest oryginalna (w „Resident Evil” grupa komandosów udawała się do podziemnego laboratorium korporacji Raccon). Ale Su-chang wyprowadza opowieść z tego znajomego punktu wyjścia w rejony bynajmniej nieoczywiste. Przez ¾ ekranowego czasu widz jest wodzony za nos, reżyser podrzuca mu mylące tropy, bohaterowie zmieniają tożsamości, historia gmatwa się coraz bardziej, a atmosfera irracjonalnego zagrożenia narasta proporcjonalnie do liczby ofiar tajemniczego mordercy. Ta część „The Guard Post” naprawdę trzyma w napięciu (choć może niekoniecznie straszy), jest intrygująca i interesująca, choć poszarpana narracja swobodnie mieszająca teraźniejszą akcję z retrospekcjami czy przedstawianiem tych samych scen, ale z innego punkt widzenia wymaga od widza sporej koncentracji, zwłaszcza że fizyczne podobieństwo aktorów nie ułatwia zadania. Największa zaletą tej części obrazu Su-changa jest jednak okoliczność, że tak do końca nie wiemy, co powoduje nagłe akty gwałtownej przemocy ze strony żołnierzy. Czy strażnica jest miejscem nawiedzonym przez mściwego ducha? A może żołnierze zapadli na tajemniczą chorobę? A może wszystkie dramatyczne wydarzenia ukazane do tej pory wcale nie miały miejsca? To niedopowiedzenie ratuje „The Guard Post” przed banalnym schematem „infekcyjnych horrorów”, lecz niestety twórcy filmu nie dotrwali z tajemnicą do finału. W pewnym momencie jasno zostaje powiedziane, ze za całe zamieszanie odpowiada „nieznany wirus”. Oj, widzieliśmy to nie raz, i to w różnych konfiguracjach. Całe szczęście, że wirus istotnie pozostaje tajemniczy - nie wiadomo skąd się wziął, nie wiadomo nawet jak się rozmnaża i czy poza strażnicą nie ma kogoś zarażonego. Zagrożenie, mimo medycznych odniesień, pozostaje irracjonalne. Tym samym wszelkie wątpliwości (pierwsza część filmu czerpie sporo z formuły kryminału/thrillera), czy „The Guard Post” jest horrorem, zostają rozwiane.

Schematyczne ostatnie pół godziny to niestety, nie jedyna słabość filmu Su-changa. Razi, i to nawet bardziej, chaos, który zaczyna wkradać się w historię. Precyzyjny scenariusz reżysera filmu zaczyna gubić się w niekonsekwencji, w urwanych wątkach i niezrozumiałym postępowaniu bohaterów. Z jednej ze scen, zresztą najbardziej krwawej i makabrycznej, dowiadujemy się, że zarażeni po okresie pozornej śmierci odradzają się w postaci żywych trupów. Ale okazuje się, że jest to przypadek odosobniony i zamiast plutonu zombie, mamy jednego czołgającego się trupa. Tego rodzaju nieścisłości jest więcej i niestety psują one odbiór filmu. A można było ich uniknąć, gdyby twórcy obrazu nie rozciągnęli fabuły do dwóch godzin, czyniąc tym samym zadość niechlubnej tradycji koreańskich horrorów, które często pod koniec ich fabuły zaprzepaszczają pozytywne wrażenia z wcześniejszych fragmentów.

Mimo jednak tych niedoskonałości, moje wrażenia po „The Guard Post” są znacznie lepsze niż po obejrzanym mniej więcej w tym samym czasie hiszpańskim „[Rec]”, który wiele osób z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, uważa za dzieło wybitne. Koreański horror - i trzeba to wyraźnie sobie powiedzieć - nie jest żadną rewelacją, co gorsza nie ma się też czego bać, ale otrzymujemy przynajmniej solidny horror/thriller, z kilkoma krwawymi scenami, niezłym tempem i porządną grą aktorów. Jak na oczekiwania wobec pozostającego, niestety, w nie najlepszej kondycji współczesnego kina grozy - całkiem sporo.

Screeny

HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506 HO, GUARD POST, THE a.k.a. G.P. 506

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ solidny horror infekcyjny
+ przez ¾ fabuły jest interesująco i intrygująco
+ prolog
+ niezłe tempo
+ atmosfera
+ kilka krwawych scen
+ solidna gra aktorska

Minusy:

- fabularny bałagan pod koniec filmu
- wątek zombie
- raczej niewiele powodów do strachu
- poszarpana narracja, która z czasem zaczyna nużyć
- za długi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -