Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ICHI THE KILLER

ICHI THE KILLER

Ichi Zabójca

ocena:10
Rok prod.:2001
Reżyser:Takashi Miike
Kraj prod.:Japonia / Korea Południowa / Hong Kong
Obsada:Tadanobu Assano, Nao Omori, Shinya Tsukamoto
Autor recenzji:Krzysztof Kołacki
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:7.81
Głosów:89
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 9
Majster - 8
Skaraś - 10
Candy - 10
Lohikaarme - 9

Mało kto nie słyszał o tym filmie. Nazywany jednym z najokrutniejszych filmów w historii kina "Ichi the Killer", choć powstał zaledwie trzy lata temu, jest już dziś kultowym klasykiem. W przeciwieństwie do poważnej w wymowie serii "Za ginnipigu"("Królik doświadczalny"), Takashi Mikke postanowił pójść w kierunku wyznaczonym przez "Braindead"("Martwica mózgu")P.Jacksona.

Akcja filmu toczy się w Japonii. Szef yakuzy, niejaki Anjo, znika w tajemniczych okolicznościach. Jego wierny sługa, Kakahira, nota bene sadomasochista, postanawia za wszelką cenę dojść prawdy o losie swego pana. Pierwsza ofiarą "śledztwa" jest Suzuki, powieszony na haczykach i oblany gorącym rybim tłuszczem. W równie krwawy sposób traktowani są inni potencjalni porywacze. Wkrótce Kakahira zaczyna się interesować niejakim Ichim - perfekcyjnym zabójcą, o którym wiadomo jedynie tyle że dokonuje po prostu zamienia w krwawą miazgę swych przeciwników. Ichi skrywa mroczny sekret. Podnieca się tylko podczas mordowania lub obcowania z opisami zbrodnii. O swej przyszłości, hipotetycznej, dowiaduje się podczas seansów hipnotycznych. Ktoś wmawia mu, że zabija tylko swych dawnych oprawców lub ludzi do nich podobnych. Powoli zaczyna sobie zdawać sprawę, iż jest tylko narzędziem w dokonaniu zemsty. Tymczasem Kakahira nie może doczekać się starcia z Ichim, mordercy - sadyście o którym tyle słyszał...

"Ichi the Killer" to ekranizacja kultowej mangi Hideo Yamamoto, uznanej za najbardziej pokręcony komiks w historii. Jest to film po prostu zadziwiający. Po typowo postmodernistycznym prologu widz brutalnie zostaje zaatakowany bardzo okrutną sekwencją sadystycznego pobicia i gwałtu. Dalej może być tylko mocniej. Jakby Miike postępował wg zasady Hitchocka : mocny wstęp i jeszcze mocniejsze rozwinięcie. Oglądamy festiwal tortur, mordów, gwałtów. Odcinanie języka, przekłuwanie twarzy, polewanie gorącym olejem, wypruwanie wnętrzności, brutalne pobicia - takich scen znajdziecie w "Ichim..." wiele. Film jednak ma wyraźnie pastiszowy wydźwięk. Szok dla przeciętnego widza jest jednak ogromny. "Ichi..." to najdoskonalsza destrukcja schematów kina akcji, dzieło operujące po mistrzowsku poetyką kiczu. Przy użyciu estetyki gore Miike zdekonstruował reguły kina sensacyjnego, przyczyniając się wraz z "Martwicą mózgu" do napisania nowego rozdziału w historii gore : post - camp - gore. Jednym zdaniem dzięki filmom takim jak "Ichi..." o przyszłość naszego ulubionego gatunku możemy być spokojni.

Screeny

HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER HO, ICHI THE KILLER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ jeden z najokrutniejszych filmów w historii kina
+ duża dawka psychologii
+ w tradycji "Martwicy mózgu"
+ po prostu zadziwiający
+ perfekcyjna destrukcja reguł kina akcji
+ shocker jakich mało
+ po prostu trzeba zobaczyć
+ kultowy klasyk
+ ogólne wrażenia
+ świetne zdjęcia i jeszcze lepsza industrialna muzyka

Minusy:

- na siłę : brak głębi charakteryzującej choćby 'Dawn of Dead"Romera. Ale nie o to w tym filmie chodzi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -