Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHEMICAL WEDDING

CHEMICAL WEDDING

Chemiczne zaślubiny

ocena:3
Rok prod.:2008
Reżyser:Julian Doyle
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Kal Weber,, Simon Callow,, Lucy Cudden,, Jud Charlton,, Paul McDowell,
Autor recenzji:Przemo Mieszkowski.
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Kino grozy ostatnimi czasy zwróciło się w kierunku Europy. Podobnie jak jakiś czas temu Azja, Stary Kontynent wyrobił sobie dobrą markę dzięki klimatycznym, często nawiązującym do klasyki produkcjom i wielu fanów ekranowego strachu sięga w ciemno po europejskie horrory, również te z niższej półki. Czy słusznie? Opisywany tutaj „Chemical Wedding” należy właśnie do klasy B kina i bardzo próbuje skorzystać z mody na europejskie horrory, w typowo brytyjski sposób łącząc opowieść grozy z science-fiction spod znaku szalonych naukowców i potężnych superkomputerów.

Aleister Crowley – samozwańczy mag określający samego siebie jako Wcielenie Bestii; przez wielu współczesnych sobie nazywany był „najgorszym człowiekiem świata”. Pogrążony w skrajnej megalomanii okultysta wzbudzał kontrowersje swoim dekadenckim stylem bycia i wygłaszanymi teoriami, przez co stał się niewątpliwie ikoną popkultury. Do fascynacji nim i jego naukami przyznawało się wiele znanych osobistości, w tym m.in. Beatlesi. Jak zwykle w tego typu przypadkach, wokół tak barwnej postaci narosło wiele legend...

Akcja filmu rozgrywa się kilkadziesiąt lat po śmierci Crowleya, kiedy to młody, ambitny naukowiec – Dr Joshua Mathers (Kal Weber) przybywa z Kalifornii do Cambridge aby na tutejszym uniwersytecie dokonać eksperymentalnego podłączenia wynalezionego przez siebie kombinezonu pomagającego poruszać się w wirtualnej rzeczywistości do superkomputera Z93, którym dysponują władze uczelni. Jak się szybko okazuje, eksperyment ten w wyniku machinacji pewnego zwichrowanego psychicznie pracownika technicznego stanie się okazją do reinkarnowania duszy Aleistera Crowleya...

Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas seansu „Chemical wedding” to ten specyficzny klimat nawiązujący do starych, dominujących w latach 50 i 60tych produkcji o szalonych naukowcach i ich wielkich, błyskających setkami światełek superkomputerach. Nieskrępowana logiką historia wydaje się tu uginać od różnorodnych motywów – loża masońska, okultyzm, zaawansowana technologia, cyberprzestrzeń; z pewnością można stwierdzić, że nadmiar scenariuszowych „atrakcji” nie działa tu pozytywnie na pozbycie się piętna kina klasy B, a ponadto gatunkowy kolaż jaki nam tu zaserwowano odbił się zgrubnym echem również na zawartości grozy. Jest kilka bardzo dobrze zaaranżowanych „jump-scenek” ,ale klimat horroru (mimo iż twórcy przez cały czas sumiennie próbują go budować) ulatnia się gdzieś w odmętach naukowo-magicznych rewelacji. Warto dodać, ze współautorem scenariusza do „Chemical Wedding” jest Bruce Dickinson znany z metalowej grupy Iron Maiden, co z pewnością przyciągnie fanów muzyki pod znaku skórzanych spodni i długich piór, zważywszy na to iż muzyka wspomnianej grupy przewija się co jakiś czas w tle.

Jeśli chodzi o aktorstwo opisywanej tu produkcji to w przeważającej większości utrzymuje się ono na słabym poziomie produkcji telewizyjnych. Szczególnie irytująco działa tutaj Simon Callow w roli nowego wcielenia Crowley’a. W odgrywanym przez niego ekscentryzmie balansującym na granicy szaleństwa jest stanowczo zbyt wiele sztuczności aby było ono wiarygodne. Efektów specjalnych również jest tu jak na lekarstwo, niedobór budżetu w mierny sposób próbowano zastąpić rwanym montażem i jaskrawym oświetleniem, co nie zdołało udźwignąć na sobie zadania podtrzymania już i tak kulejącego dynamizmu opowieści. Akcja, mimo iż rozwijająca się w coraz to nowe motywy i wydarzenia, nie posiada tempa wystarczającego do zainteresowania widza i po krótkim czasie zachęca do lekkiego przeskoczenia o kilka minut projekcji do przodu.

„Chemical Wedding” z pewnością nie jest obowiązkowym przystankiem w podróży po europejskim horrorze, aczkolwiek jeśli ktoś lubi nieco naiwne mariaże kina science-fiction i horroru oraz gotów jest przymknąć oko na słabe aktorstwo i mierną realizację, może sięgnąć po tę produkcję. Wszystkim innym ją odradzam, szczególnie jeśli szukacie klimatu grozy popartego ciekawą opowieścią. Kino klasy B ma w swoim dorobku wiele ciekawszych propozycji.

Screeny

HO, CHEMICAL WEDDING HO, CHEMICAL WEDDING HO, CHEMICAL WEDDING HO, CHEMICAL WEDDING HO, CHEMICAL WEDDING HO, CHEMICAL WEDDING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nawiązania do barwnego życiorysu Aleistera Crowleya
+ fani Iron Maiden mogą być ciekawi scenariusza Bruce’a Dickinsona i muzyki

Minusy:

- znacznie więcej tu fantastyki naukowej niż horroru
- miejscami nieco tandetny klimat niskobudżetowych filmów sci-fi.
- irytujące aktorstwo
- słaba realizacja techniczna.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -