Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CRIMES OF THE FUTURE

CRIMES OF THE FUTURE

Zbrodnie przyszłości

ocena:6
Rok prod.:1970
Reżyser:David Cronenberg
Kraj prod.:Kanada
Obsada:Ronald Mlodzik, Willem Poolman, William Haslam, Paul Mulholland, Jack Messinger, Jon Lidolt
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W 1970 roku światło dzienne ujrzał drugi film fabularny Davida Cronenberga, „Crimes of the Future”. Patrząc z perspektywy czasowej na jego dorobek twórczy, dość łatwo można dojść do wniosku, iż Kanadyjczyk, pomimo oryginalnego i bardzo autorskiego podejścia do kina, nigdy nie rezygnował w swojej twórczości z posługiwania się konwencjami. Co prawda nigdy nie miały one charakteru nadrzędnego, jednak reżyser bardzo chętnie korzystał z nich jako punktu wyjścia do swoich rozważań choćby nad cielesnym bytem istoty ludzkiej. Warto więc przyjrzeć się początkom drugi twórczej Cronenberga, choćby po to, by zobaczyć jak rodziły się jego fascynacje transgresją, filmowym eksperymentem oraz gatunkami filmowymi, które stanowiły dla niego zarówno źródło inspiracji, jak i materiał do ich twórczej dekonstrukcji.

„Crimes of the Future” jest ponurą wizją przyszłości, w której kobiety w wieku reprodukcyjnym ogarnęła epidemia choroby Rouge. Pierwszym odkrywcą katastrofalnej dla gatunku ludzkiego choroby był Antoine Rouge, który wysunął także hipotezę, iż schorzenie wzięło swój początek w nadmiernym stosowaniu przez kobiety kosmetyków. Kiedy na skutek osobistych tragedii doktor Rouge zrezygnował ze swojej pracy w klinice House of Skin, jego dzieło przejął bohater filmu, naukowiec Adrian Tripod, będący uczniem „szalonego dermatologa”, jak sam nazywał twórcę tejże instytucji. Kiedy jednak umiera ostatni pacjent, Tripod zmuszony jest do pracy w innych ośrodkach badawczych oraz organizacjach związanych z dziwną epidemią. Dzięki temu poznać możemy jego działalność w Institute of Neo-Veneral Disease, Oceanic Podiatry Group, Metephysical Import-Export oraz Gynecological Research Foundation. Jak się okazuje, jedynym wyjściem z patowej dla gatunku ludzkiego sytuacji jest odnalezienie kobiety, która nie została dotknięta chorobą. Poszukiwania kończą się sukcesem, bowiem grupa naukowców znajduje kilkuletnią dziewczynkę doprowadzoną sztucznie do przedwczesnej dojrzałości fizycznej.

Pomimo niedługiego, bo godzinnego czasu projekcji, film Cronenberga pozostawia po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Jest to bowiem kino, którego nie da się zinterpretować w jeden, jedynie słuszny i ze wszech miar obiektywny sposób. Kanadyjczyk zawarł w swoim filmie mnóstwo konstrukcji myślowych i idei, które nie tworzą jednolitego i spójnego świata, w którym próbuje odnaleźć się bohater. W pewnym sensie ma to swoje rzetelne uzasadnienie, ponieważ w uniwersum stającym na krawędzi katastrofy chaos zawsze będzie czynnikiem dominującym. Człowiek, który z natury jest istotą irracjonalną, poddany gigantycznej presji nie odda się z automatu dyktatowi logiki, a zacznie w zastraszającym tempie tworzyć imponujący zamęt ideowy. Nie zmienia to jednak faktu, iż twórca „Nagiego lunchu”, pomimo bardzo małego budżetu, wykreował wizję niedalekiej przyszłości, która dzięki swej sugestywności nie pozostawia odbiorcy obojętnym na to, co widział na ekranie. Ale emocje to zdecydowanie nie ta sfera, do której Cronenberg odwołuje się najmocniej. „Crimes of the Future” przedstawiają Kanadyjczyka przede wszystkim jako reżysera, którego dzieła należy odbierać w kontekście idei w nich zawartych, a nie przeżyć emocjonalnych. Jego film jest co prawda ascetyczny, zimny i sterylny, odwołuje się zarówno do kina science fiction jak i horroru, jednak najważniejsze jest to, iż Cronenberg w większości swoich dzieł odwołuje się do autorskiej filozofii stawiającej w centrum człowieka jako istotę całkowicie uzależnioną od swej cielesności.

Drugi fabularny film Davida Cronenberga to nie jest kino, które ogląda się z przyjemnością. Wręcz przeciwnie, „Crimes of the Future” jest obrazem momentami odpychającym, zwłaszcza kiedy pomiędzy bohaterami dochodzi do naznaczonych perwersją zbliżeń cielesnych. I nie chodzi tu o mniej lub bardziej tradycyjne akty seksualne, a raczej o próby nowego zdefiniowania kontaktów cielesnych.

Odbiór filmu reżysera „eXistenZ” utrudnia także brak synchronicznej ścieżki dźwiękowej. Jedyne co słyszymy, to monologi Adriana Tripoda oraz wykreowane przez syntezator abstrakcyjne dźwięki mające imitować brzmienie naturalnego środowiska, którym dla człowieka w przyszłości będzie, według wizji Cronenberga, przestrzeń miejska. Zabieg taki był koniecznością dla twórcy „Nagiego lunchu”. Jako początkujący reżyser, awangardzista i eksperymentator nie mógł liczyć na budżet pozwalający mu na wykorzystanie sprzętu niezbędnego na nagrania synchronicznej ścieżki dźwiękowej.

Śmiem twierdzić, iż większość fanów kina grozy zdegustowanych będzie seansem „Crimes of the Future”. Nie tylko prze to, iż horroru tam niewiele (choć motyw mężczyzny, czującego bezbrzeżną tęsknotę do amputowanych mu doskonałych w swej formie, lecz bezużytecznych organów jest kapitalny), ale przede wszystkim z powodu szczątkowej fabuły i sposobu jej realizacji polegającym na montażu ledwie powiązanych ze sobą epizodów. Trzeba jednak pamiętać, iż to początek drogi twórczej Davida Cronenberga. Ja potraktowałem „Crimes of the Future” jako rodzaj wprawki, eksperymentu filmowego zapowiadającego przyszłe zauroczenia i obsesje reżysera. Przede wszystkim mam na myśli fascynację ciałem ludzkim, które poprzez zmiany, mutacje i ewolucję próbuje wyzwolić się z dyktatu umysłu. Pomysł ten Cronenberg zrealizuje kilkanaście lat później chociażby w świetnej „Musze”. Jeszcze inny motyw, próbę wyzwolenia się ze swojej cielesności, traktowanie jej jednocześnie jako balastu, jak i bramy do osiągnięcia stanów wyższych, Kanadyjczyk przywoła w swym cyberpunkowym filmie, „eXistenZ”.

„Crimes of the Future” polecam zarówno fanom Cronenberga, jak również widzom, dla których kino jest nie tylko popkornową rozrywkę, lecz przede wszystkim intelektualną przygodą.

Screeny

HO, CRIMES OF THE FUTURE HO, CRIMES OF THE FUTURE HO, CRIMES OF THE FUTURE HO, CRIMES OF THE FUTURE HO, CRIMES OF THE FUTURE HO, CRIMES OF THE FUTURE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przejmująca, sugestywna wizja przyszłości
+ tematyka filmu
+ zapowiedź przyszłych dokonań Davida Cronenberga
+ oryginalne, autorskie dzieło

Minusy:

- ciężki i trudny w odbiorze film
- brak synchronicznej ścieżki dźwiękowej
- fragmentaryczna, momentami trudna do zinterpretowania fabuła

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -