Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute

EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute

Exte: Hair Extensions

ocena:7
Rok prod.:2007
Reżyser:Shion Sono
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Chiaki Kuriyama, Ren Osugi, Megumi Sato,Tsugumi, Eri Machimoto, Miku Sato
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Miłośnicy filmowego strachu, którzy mieli okazję zobaczyć choćby kilka japońskich horrorów z pewnością dostrzegli rzucającą się w oczy właściwość kina grozy Kraju Kwitnącej Wiśni. Można by tę cechę nazwać „groteskowo-surrealistyczną”. Potwierdzenia istnienia tej właściwości nie trzeba szukać daleko - wystarczy przypomnieć sobie słynną scenę z „Ringu” Hideo Nakaty, gdy Sadako wyczołgiwała się z telewizora. Scena zarazem groteskowa i surrealistyczna, co przekłada się na absolutnie zaskakujący oryginalny a przy tym niesamowity ekranowy efekt. Ale podobnych scen znajdziemy w japońskich horrorach całe mnóstwo i to nie tylko w ghost story, lecz także w japońskich shockerach („The Flowers of Flesh and Blood” czy ostatnio w „The Machine Girl”). Skąd zatem bierze się zamiłowanie do nadawania grozie charakteru groteskowego i surrealistycznego, na ryzykownym balansowaniu między oryginalnością a kiczem? Odpowiedź tkwi w japońskiej tradycji i folklorze. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni mogą się bowiem poszczycić ogromną galerią najdziwaczniejszych, najniezwyklejszych istot nadprzyrodzonych. Poza „zwyczajnymi” duchami zmarłych, istnieje całe mnóstwo stworzeń, które albo tylko w nieznacznej części przypominają ludzkie istoty albo nie przypominają ich wcale. Na przykład Futakuchi-onna (Dwuustna Pani) posiada dodatkowe usta z tyłu głowy, które są nieświadomie karmione przez jej włosy, zachowujące się jak macki ośmiornicy. Rokurokubi to kobiety zdolne do niewiarygodnego wydłużania swojej szyi podczas nocy; Ohaguro-bettari jest istotą na twarzy, której znajdują się tylko czarne usta; Joro-gumo za dnia jest piękną i elegancką damą, która nocą przemienia się w straszliwą kobietę-pająka. A to tylko wierzchołek góry stworzeń, o których możemy powiedzieć, że są groteskowe i surrealistyczne. Skoro więc straszono nimi przez wieki, nic dziwnego, że ten rodzaju grozy kontynuowany jest także w japońskim kinie. I na przykład w takim horrorze, jak „Exte: Hair Extensions” Siona Sono.

Yuko Mizushima jest młodą dziewczyną zatrudnioną na stażu w salonie fryzjerskim. Bohaterka zajmuje się głownie zamiataniem podłogi czesaniem klientów, marzy jednak, że zostanie kiedyś słynną stylistką. Mieszka w niedużym domu razem ze wspołlokatorka Yuki oraz z małą Mami. Dziewczynka jest córką starszej siostry Yuko, Kiyomi, która jest jednak złą matką. Nie dba o Mami i często ją biję. Któregoś wieczora podrzuca dziewczynkę do siostry. I choć następnego dnia Kiyomi chce odebrać córkę, Yuko oraz Yuki, odkrywszy liczne blizny na ciele dziewczynki, zatrzymują Mami u siebie. Tymczasem w jedynym z kontenerów znajdujących się w porcie strażnicy odkrywają zwłoki młodej dziewczyny oraz....włosy, które szczelnie wypełniają kontener. Ciało nieznajomej trafia do kostnicy, z której porywa je Yamazaki, cierpiący na ciężką obsesję na punkcie włosów. Yamazaki zanosi zwłoki do swego domu, a tam zmarła (a właściwie zamordowana) dziewczyna zaczyna dosłownie produkować włosy. Rozrastają się w takim tempie, że wkrótce wypełniają całe mieszkanie Yamazakiego. Ten jednak nie za bardzo się tym przejmuje i wykorzystuje włosy zmarłej jako dodatki doczepiane do fryzur. Roznosi je po salonach fryzjerskich, a kobiety, które doczepiły sobie „nawiedzone” włosy wkrótce zaczynają umierać w makabrycznych okolicznościach. Część włosów zamordowanej dziewczyny trafia także do Yuki i małej Mami.

Streszczenie fabuły daje ledwie blade pojęcie o tym, co dzieje się w tym niezwykłym, choć nie do końca udanym filmie. Przede wszystkim jest w nim jeszcze jeden wątek - śledztwa w sprawie tajemniczych zwłok dziewczyny znalezionych w kontenerze, a następnie nie mniej tajemniczych morderstw pozostających - jak się wydaje - w związku z zamordowaną dziewczyną. Nie jest on jednak najważniejszy w filmie, tym zdaje się być niestety wątek siostrzano-matczynych relacji Yuko z Kiyomi i jej kilkuletnią córką. Niestety, ponieważ istnieje wyraźny dysonans między tym wybitnie obyczajowym wątkiem a wątkiem nadprzyrodzonym, czyli morderczych włosów. Wprawdzie w dramatycznym i cokolwiek dziwnym finale wszystkie trzy wątki zgrabnie się łączą, to pozostaje silne wrażenie niespójności fabuły. „Exte: Hair Extensions” jest więc filmem pękniętym na pół. Z jednej strony opowiada o rodzącej się więzi między maltretowaną dziewczynką a młodą jeszcze nie do końca dojrzałą i gotową wziąć odpowiedzialność za dziecko Yuko. Z drugiej strony, nawiązując do znanej w japońskim folklorze postaci Harionago (Harionna) -demonicznej kobiecej istoty, która potrafiła zabijać z pomocą swych długich włosów, wkracza śmiało w rejony grozy. Wątek Yuko i Mami jest jak najbardziej realistyczny i opowiedziany serio, wątek zabójczych włosów to popis surrealistycznej wyobraźni reżysera, momentami zahaczający o parodię ghost story z długowłosymi zjawami. Nie za bardzo jednak te dwa wątki przystają do siebie.

Na szczęście jednak nie tak znacznie, by przekreślić ten nietypowy horror. O jego nietypowości decyduje zarówno osoba reżysera, jak wspomniany na wstępie groteskowo-surrealistyczny charakter grozy. Ta ostania właściwość nie jest co prawda niczym nadzwyczajnym, jeśli chodzi o japońskie kino grozy, lecz wciąż wyróżnia się na tle światowego horroru. Sion Sono zasłynął przede wszystkim jako twórca dwóch niezwykłych filmów - „Sucide Circle” (2002) oraz „Strange Cirrus” (2005). W obu z nich nie brakowało ani groteski ani surrealizmu - można więc zaryzykować stwierdzenie, że cechy te są także wyznacznikami stylu Sono. Przynajmniej ich obecność „Exte: Hair Extensions” skłaniałby do takiej tezy. Cóż więc oferuję nam reżyser w tym horrorze?

Nade wszystko włosy! Włosy szczelnie wypełniające kontener, mieszkania, wyrastające z ust, oczu, ran na ciele, ale też włosy zabijające. Sceny uśmiercania przez tego niezwykłego mordercę, choć obficie korzystają z efektów komputerowych, sprawiają naprawdę niesamowite wrażenie. Wdzierają się z brutalną gwałtownością w każdy zakamarek ciała, oplatają bezbronne ofiary z szybkością i siłą Anakondy -węża z dwóch filmów o nim, a także rozrastają się jakby wstrzyknięto w nie cysternę testosteronu. Ale jest też kilka popisowych scen, na przykład ta, w której włosy jednej z bohaterek nagle eksplodują i zaczepiają się o sufit. Opis, nawet najwierniejszy, nie jest jednak w stanie oddać nie po raz pierwszy w tej recenzji wspominanego groteskowo-surrealistycznego charakteru tych scen. Warto jednak dodać, że zwłaszcza w prologu filmu Sono straszy bardziej konwencjonalnie, ale bynajmniej nie mniej skutecznie. Scena, gdy portowi strażnicy znajdują kontener z włosami i wystającą z nich martwą twarzą zamordowanej dziewczyny, może poważnie i nieprzyjemnie zaniepokoić.

Niestety czasem groteska w filmie przekracza granice, kiedy jeszcze można ją za taką uznać. Dotyczy to postaci Yamazakiego, który gra wybitny japoński aktor Ren Osugi, znany m.in. z trylogii Takashi Miike „Dead or Alive”. Osugi bawi się rolą psychopaty mającego obsesję na punkcie włosów, lecz w niektórych scenach mam wrażenie, że jego gra bawi tylko samego aktora. Przekroczenie granic groteski pojawia się także w finale, w którym w pewnym momencie uśmiechamy się z politowaniem. Na szczęście podczas seansu tego rodzaju myśli pojawią się w głowie sporadycznie. Częściej będą nam towarzyszyć spostrzeżenia bardziej pozytywne, o ile akurat reżyser nie będzie chciał nas wzruszyć losem małej Miami (przekonująco zagranej przez Miku Sato) oraz odkrywającej w sobie instynkt macierzyński Yuko ( w której rozpoznamy Chiaki Kuriyamę - aktorkę, która zachwycił się Quentin Tarantino i powierzył jej rolę w „Kill Billu Vol.2”).

„Exte: Hair Extensions” to dziwny tytuł (po polsku znaczy tyle co: „przedłużenie włosów”), dziwny film z dziwnymi postaciami, ale mnie ta dziwność obrazu Sono, z małymi zastrzeżeniami, przypadła do gustu. Dlatego daję siedem „czaszek.”

Screeny

HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute HO, EXTE: HAIR EXTENSIONS a.ka. Ekusute

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pozytywnie dziwny horror
+ groteskowo-surrealistyczna groza
+ nawiązanie do japońskiego folkloru
+ klarownie opowiedziany
+ prolog

Minusy:

- momentami groteska posuwa się za daleko
- niespójność fabuły
- wątek obyczajowy
- postać Yamazakiego

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -