Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEMONIC TOYS

DEMONIC TOYS

Szatańskie zabawki

ocena:6
Rok prod.:1992
Reżyser:Peter Manoogian
Kraj prod.:USA
Obsada:Tracy Scoggins, , Jeff Celentano, , Larry Cedar,, Bentley Mitchum, , Daniel Cerny, , Peter Schrum
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:10
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Istnieje dość liczna grupa filmów grozy, których „czarnymi charakterami” są różnego rodzaju zabawki. Wśród nich krwawy prym wiodą lalki. Pozornie jest to dość dziwne zjawisko, ponieważ zabawki kojarzą nam się raczej z radością, którą okazuje na ich widok dziecko. Nie ma chyba berbecia, który nie lubiłby się bawić samochodami, robotami, lalkami czy sympatycznymi pluszakami. Nie inaczej zachowuje się również rzesza dorosłych, która nie tylko często zatraca się w zabawie ze swoimi pociechami, lecz również kolekcjonuje zabawki, czyniąc z nich nieomal obiekt kultu. Na czym polega więc fenomen zbrodniczych dziecięcych gadżetów, które stały się tematem tak licznych horrorów? Może źródło strachu przed lalczynymi istotami siejącymi zło tkwi w legendzie o golemie stworzonym przez Jehudę Löw ben Bezalela, który bronić miał praskich Żydów przed krwawymi pogromami. Jak jednak wiadomo z przekazów i opowieści, monstrum po wykonanie zadania wpadło w szał i obróciło swoją niszczycielską siłę przeciwko swym stwórcom. Inne lalki jednoznacznie kojarzące się z mroczną, by nie powiedzieć demoniczną, sferą życia niektórych społeczności, to amulety wykorzystywane w wierzeniach ludów zachodnioafrykańskich i mieszkańców Haiti do czynienia nieszczęścia danej osobie. Tezy te jednak nie dają jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego kino grozy akurat w zabawkach dla dzieci znalazło temat do straszenia widzów. Może tak naprawdę twórcy filmowi postanowili wziąć sobie głęboko do serca stwierdzenie Stephena Kinga, iż straszyć widzów w kinie i literaturze można dosłownie wszystkim. Dlaczego więc nie lalkami czy innymi pluszakami?

Faktem niezaprzeczalnym jest to, iż wielu fanów filmowej makabry takie serie jak „Child's Play” czy „Puppet Master” nie tylko widziało po wielokroć, lecz uważa je za wprost kultowe. Innymi równie ważnymi dla tego nurtu w horrorze, o ile można tak to ująć, są takie filmy jak „Der Golem” Paula Wegenera, „Dolls” Stuarta Gordona, „Pin” Sandora Sterna oraz „Dead Silence” Jamesa Wana. Jednym z najbardziej znanych filmów, w którym monstrami prześladującymi ludzi są zabawki, jest pochodzący z 1992 roku obraz Petera Manoogiana pt. „Demonic Toys”.

O niektórych filmach reprezentujących tzw. kino gatunków mówi się, że są tak złe, że aż przyjemnie się je ogląda. „Szatańskie zabawki” moim zdaniem idealnie oddają sens tego powiedzenia. Bohaterką niniejszego „dzieła” jest Judith Gray, policjantka ścigająca dwóch przestępców, którzy podczas akcji zastrzelili jej partnera. Pogoń kończy się w magazynie wycofanych ze sprzedaży zabawek, strzeżonym przez pijanego ochroniarza o swojsko brzmiącym nazwisku Charnetski. Do przechowalni trafia również Mark, zajmujący się rozwożeniem firmowym kurczakomobilem jedzenia z fast foodu. Okazuje się, że wszyscy nieprzypadkowo zjawili się w jednym miejscu. Będą musieli bowiem stoczyć prawdziwy bój z krwiożerczymi lalkami i misiami, których jedynym celem jest przywołanie z zaświatów pewnej istoty. Kogo? Tego nie zdradzę. Aby się dowiedzieć, zapraszam do obejrzenia filmu.

W tym filmie prawie wszystko jest złe. Scenariusz swą złożonością przypomina konstrukcję cepa. Podobnie rzecz się ma z postaciami. Opis każdej z nich da się streścić w co najwyżej jednym zdaniu złożonym. A aktorska interpretacja tych postaci woła o pomstę do nieba. Ich role zbudowane są jedynie na kilku gestach, minach i słowach. Wszystko to oczywiście oblane jest gęstym sosem przesady, szarży i bezsensownych krzyków. Momentami wybuchałem wręcz spontanicznym śmiechem, kiedy po raz któryś z kolei aktorka grająca Judith Gray swój strach przed otaczającym ją złem wyrażała tym samym przeciągłym krzykiem. Nie inaczej przedstawia się sprawa z innymi „wirtuozami aktorstwa” w „Demonic Toys”. Jeden z nich, grający bezwzględnego oprycha i gangstera co się zowie, swoją zajadłość i siłę demonstrował wybałuszając co rusz oczy i śmiejąc się niczym potępieniec zamknięty w zakładzie dla umysłowo chorych.

Czy wszystko to znaczy, iż film Petera Manoogiana jest niedającym się oglądać gniotem? Cały paradoks polega na tym, iż nie. „Demonic Toys” to bowiem świetna zabawa, która skierowana jest do fanów rozumiejących, kiedy mamy do czynienia z poważną produkcją, a kiedy dane dzieło filmowe jest po prostu zgrywą. Opisywany przeze mnie film jest niczym innym jak żartem, który usatysfakcjonować ma jak najliczniejszą rzeszę amatorów kina grozy, którzy gustują nie tylko w klimatycznych i nastrojowych horrorach, lecz także w tych będących raz lepszą, raz gorszą grą z konwencją. To nie jest bowiem tak, iż twórcy „Demonic Toys” pisząc scenariusz i kręcąc według niego film wykazywali się daleko posuniętą indolencją oraz pogardą wobec gatunku. Doskonale wiedzieli, jaką wartość artystyczną przedstawia posiadany przez nich scenariusz. Myślę też, iż w pełni panowali zarówno nad pracą aktorów na planie, jak i sposobem pokazywania tego, co jest w tym filmie najważniejsze, a więc morderczych zabawek. Tych w filmie nie jest za wiele, jednak ich sposób animacji bardzo mi się podobał. Szacunek wzbudza wykonanie wszystkich lalek jak również sposób ich poruszania się, realistyczny i dopracowany. Ich wiarygodność jako postaci występujących w filmie podkreślają nie tylko mordercze instynkty wobec przeciwników, lecz także smoliście czarny humor wynikający z niektórych zachowań (odzywki „baby born” albo naśladownictwo przez pluszową małpę ruchów King Konga).

Jeśli komuś podobały się „Child's Play” albo „Puppet Master” powinien być również usatysfakcjonowany seansem „Demonic Toys”. Przy odrobinie dystansu bowiem, zarówno laleczki, jak i ich „mroczny” szef mogą niejednego setnie ubawić. Jest w tym filmie coś, co zawsze przyciągało do tego typu obrazów fanów kina klasy B – luz, brak zahamowań przed pokazaniem największej nawet bzdury, a zarazem szczere zaangażowanie w podejmowany temat, by dostarczyć widzowi jak najdziwniejszej i odjechanej, lecz satysfakcjonującej rozrywki. Z dala od tego filmu powinni trzymać się ci, którzy traktują gatunek ze śmiertelną powagą, doszukując się w nim tylko i wyłącznie eksploracji najmroczniejszych pokładów człowieczeństwa. „Demonic Toys” to zupełnie nie wasza bajka.

Screeny

HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS HO, DEMONIC TOYS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezłe pomysły na mordercze zabawki

+ profesjonalne animowanie zabawek

+ dystans filmowców do produkowanego przez siebie dzieła

+ mnóstwo fajnej zabawy

Minusy:

- dla kogoś bez poczucia humoru film będzie stekiem bzdur i niedorzeczności

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -