Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NECROPOLIS

NECROPOLIS

Necropolis

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Mark Haber
Kraj prod.:USA
Obsada: LeeAnne Baker, , Michael Conte, , Jacquie Fitz,, George Anthony-Rayza, , Andrew Bausili
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Nie wiem czemu, ale kino grozy w pewien przedziwny sposób boi się tematu wiedźm. W porównaniu do postaci wampirów, czy przerośniętych zwierzaków, filmów o wiedźmach i z wiedźmami w roli głównej, jest zaskakująco mało. Czasem jednak trafiają się prawdziwe perełki w postaci takiego „Häxan”, czy „Suspirii”. Do tego zacnego grona nie sposób w żaden sposób zaliczyć, ociekającego kiczem i seksem, „Necropolis” z roku 1987.

Nowy Amsterdam. Młoda wiedźma, Eva (LeeAnne Baker), odprawia tajemniczy rytuał, który pozwoli jej przetrwać wieki. Odradza się kilkaset lat później, gdy Nowy Amsterdam jest już Nowym Jorkiem i w ogóle nie przypomina dawnego miejsca. Naszpikowany wieżowcami, z dudniącą muzyką i wielkomiejskim zgiełkiem, jest miastem opanowanym przez subkulturę punkowców. Teraz Eva musi odnaleźć swój magiczny pierścień i odbudować stary kult. Na jej drodze staje jednak grupa śmiałków, którzy za wszelką cenę chcą powstrzymać wiedźmę.

„Necropolis” to jeden z tych horrorów, w którym fabuła mogłaby stanąć na głowie i być dosłownie o wszystkim. Bo tak na dobrą sprawę, chyba nikogo w tym filmie nie wystraszą te zakapturzone poczwary o zniszczonych twarzach, które chyłkiem przemykają po ekranie, ani blondwłosa wiedźma, która rzuca swoje uroki na lewo i prawo, wysysając z ludzi energię witalną. Tu chodzi zupełnie o coś innego. Niegdyś słynny twórca Sherlocka Holmesa, niejaki Artur Conan-Doyle, powiedział, że kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Gdyby to jego określenie przepuścić przez filtr gatunku horroru, można by dojść do wniosku, że gdy nie wiadomo, o co chodzi w utworze grozy, to chodzi o… seks. Tyle. I aż tyle. Niby rzecz na pozór zupełnie oczywista, a jednak wciąż potrafi złapać widza na swój haczyk. Cycki i nagość, mówiąc mało oględnie, stały się jednym z symboli horroru. Daję sobie rękę uciąć, że i wśród czytających ten tekst znajdą się i tacy, którzy nie wyobrażają sobie filmu grozy bez gumowego potwora i obnażonych, silikonowych piersi. „Necropolis” to żywy dowód na potwierdzenie tej tezy. Główna bohaterka, Eva, pała z ekranu soczystym i gorącym seksem. Długie paznokcie w kolorze krwistoczerwonym, wydatne usta, nogi, które wydają się nie mieć końca, błyskają po oczach widza raz za razem. Już samo imię wiedźmy nie jest przypadkowe. Eva, czyli pierwsza kobieta, która skazała ludzkość na wieczny grzech, w filmie Bruce’a Hickey’a grzeszy raz za razem. Wije się, skręca, kusi, oblizuje, odsłaniając swe wdzięki, niczym zawodowa striptizerka. Do tego obcisłe, skórzane wdzianko, ostry, prowokujący makijaż i voila! Przepis na sukces gotowy.

Sceny śmierci wyglądają niczym w teatrze kukiełkowym, a sama krew przypomina zwykłą farbę do malowania ścian. I pal sześć, co chwila pojawiające się na ekranie pentagramy, jakieś szukanie dziewicy (które nota bene przypomina szukanie igły w stogu siana), potężnego pierścienia, dającego ogromną moc oraz zmagania z nowojorskimi społecznikami. Bo gdyby film oceniać przez pryzmat tych elementów, to na „Necropolis” nikt nie zostawiłby suchej nitki. Tutaj nie ma się co oszukiwać. Ale horror ten w pewien sposób ratuje LeeAnne Baker, seks-ikona filmu i rockowa muzyka lat 80-tych, w rytm której uwodzicielsko porusza się Baker. Bo nikt mi nie wmówi, że oglądał ten film dla czegoś innego!

Suma sumarum, „Necropolis” to sztandarowe serzysko schyłku lat 80-tych, mające wszystko to, co filmy low-budget powinny posiadać. Tak sobie myślę, że gdyby ktoś opracował w jakiejś encyklopedii hasło „cheese movie”, to tytuł tego filmu powinien znaleźć się zaraz na początku opracowania, oprawiony w złotą ramkę i z wydatnym wykrzyknikiem.

Screeny

HO, NECROPOLIS HO, NECROPOLIS HO, NECROPOLIS HO, NECROPOLIS HO, NECROPOLIS HO, NECROPOLIS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ LeeAnne Baker

+ muzyka

Minusy:

- efekty

- linia fabularna

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -