Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein

LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein

Lady Frankenstein

ocena:5
Rok prod.:1971
Reżyser:Wes Welles
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Joseph Cotten;, Rosalba Neri;, Paul Muller;, Paul Whiteman;,
Autor recenzji:Przemo Mieszkowski.
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Ze wszystkich filmowych i literackich gatunków, to właśnie horror najsilniej kreuje ikony zbiorowej świadomości. Wampiry, mumie, zombie na trwałe zadomowiły się w zbiorniku światowej pop-kultury, a wśród nich znalazł się również narodzony w 1818 roku na kartach powieści młodej pisarki Mary Shelley Potwór Frankensteina. Pierwszy film opowiadający jego historię powstał już w 1910 i od tamtego czasu w rolę cierpiącego, ożywionego siłą błyskawicy stworzenia wcielali się tak znani aktorzy jak Chritopher Lee, Robert De Niro, oraz bodajże najsławniejszy jej odtwórca – Boris Karloff. Opisywana poniżej wersja Mela Wellesa z 1971 roku jest dość swobodnym przedstawieniem tej historii.

Tania, młoda córka doktora Frankensteina pewnej bezsennej nocy odkrywa ukryte laboratorium swojego ojca i ku jego wielkiemu niezadowoleniu ulega fascynacji prowadzonymi tam badaniami dotyczącymi reanimacji martwej tkanki. Kiedy naukowiec zostaje zamordowany przez ożywionego truposza, Tania decyduje się kontynuować badania razem z jego wiernym pomocnikiem. W tym samym czasie, uwolnione z zamku monstrum wyrusza w świat aby dokonać makabrycznej zemsty na rabusiach, którzy wykradli jego ciało z grobu i sprzedali je doktorowi...

Istnieje silne przekonanie, że większość postaci straszących nas w horrorach, szczególnie w tych opartych na starych, ludowych legendach, jest odzwierciedleniem jakiegoś konkretnego lęku społecznego. Idąc dalej tą ścieżką rozumowania można powiedzieć, że Mary Shelley oparła swą powieść o strach przed zdehumanizowanym postępem technologicznym i opętanymi obsesją poznania, roszczącymi sobie prawa do boskości naukowcami. „ La Figlia di Frankenstein” siłą rzeczy również nawiązuje do tego tematu, jednakże w bardziej infantylny i płytki sposób, co jest zrozumiałe zważywszy na specyfikę tej produkcji. Fabuła jednak nie jest wyjątkowo nużąca, a fani grozy znajdą w niej wiele elementów klasycznych dla opowieści o ożywionym monstrum. Jest tu miejsce dla tak znanych motywów jak przejścia do laboratorium ukryte w ścianach, przewodniki łapiące błyskawice czy tłum wieśniaków szturmujących zamek – ot większość znaków rozpoznawczych tego typu historii. Jak już wspomniałem, nie ma tu dłużyzn, film ogląda się z zaciekawieniem i bez charakterystycznych dla wielu tego typu produkcji irytacji.

Pierwsze co pozytywnie zaskoczyło mnie podczas seansu opisywanego tu filmu to zadziwiająco dobrze wykonana scenografia. Przyznam, że po włoskiej produkcji z lat siedemdziesiątych spodziewałem się o wiele mniejszego rozmachu pod względem dekoracji i kostiumów. Wciąż otoczka filmu pozostaje nieco przaśna, lecz pamiętajmy iż jest to rok 1971 i przez pryzmat tamtych lat „Lady Frankenstein” wypada całkiem nieźle pod tym względem. Nie można niestety powiedzieć tego o jednym z najważniejszych elementów opowieści o potworze Frankensteina, a mianowicie o wyglądzie samego monstrum. Jak możecie zauważyć na załączonych obrazkach, charakteryzacja nie wypadła najlepiej i dziś wzbudza jedynie uśmiech politowania. Daleko pod tym względem m.in. do znakomitego projektu postaci potwora w „Mary Shelley’s Frankenstein” z 1994, a nawet do klasycznego już wyglądu Borisa Karloffa w starszych produkcjach. Aktorsko „Lady Frankenstein” również prezentuje się przyzwoicie, wszyscy aktorzy (za wyjątkiem odtwórcy roli potwora) bardzo dobrze wykonują swoją pracę.

Recenzja ta będzie krótka, ponieważ opisywany film nie wybija się zbyt mocno – zarówno pod względem pozytywnym, ja i negatywnym. Jest to przypadek obowiązkowy jedynie dla bezwarunkowych maniaków kina lat siedemdziesiątych, którzy automatycznie zainteresują się tym filmem jedynie dzięki wszechobecnemu klimatowi minionych lat. Fani horroru mogą potraktować ten film jako swego rodzaju ciekawostkę, dobrze wykonany przystanek pomiędzy poważniejszymi tytułami, lecz z pewnością nie jest to szczyt kinematograficznych możliwości, zarówno włoskich jak i światowych. Nie należy jednak oczekiwać zbyt wiele grozy i zaskoczenia, bo czego można się spodziewać, jeśli zawiódł tak podstawowy element tej opowieści jakim niewątpliwie jest postać Potwora?

Screeny

HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein HO, LADY FRANKENSTEIN a.k.a La Figilla Di Frankenstein

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenografia

+ stary klimat

+ efekty dźwiękowe

+ raczej bez dłużyzn

Minusy:

- komiczna charakteryzacja Potwora

- dziś już nie przerazi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -