Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DAUGHTER

DAUGHTER

Córka

ocena:7
Rok prod.:2002
Reżyser:Eduardo Rodriguez
Kraj prod.:USA
Obsada:Jennifer-Ashlyn Qualey, Marcie Seklecki
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Jeśli film jest nominowany do Złotej Palmy na najbardziej prestiżowym festiwalu na świecie – Cannes, to znaczy, że nie jest jedynie przejawem radosnej twórczości pierwszego lepszego twórcy, lecz wart jest przynajmniej uwagi zacnego jury Festiwalu. I to nawet jeśli film trwa ledwie trzynaście minut, a reżyser jest młodym człowiekiem pochodzącym z dalekiej Wenezueli. Czy krótkometrażowa „Daughter” Eduardo Rodrigueza rzeczywiście jest obrazem tak dobrym, czy też zaszczytne wyróżnienie przyznano młodemu Latynosowi „na kredyt”?

W trwającym kilkanaście minut filmie, fabuła, rzecz jasna, jest dość uboga, ale też nie ona liczy się najbardziej. Najważniejszy jest pomysł, który brzmi mniej więcej tak: zbudzona w środku nocy sennym koszmarem kobieta nadal nie przestaje go śnić. Na ekranie przedstawia się to w nieco bardziej rozbudowanej formie. Bohaterka, młoda matka, po przebudzeniu z pełnego potoków krwi snu, odczuwając dziwny niepokój, sprawdza czy wszystko w porządku z jej kilkuletnią córką, Sophie. Dziewczynka smacznie śpi. Kobieta udaje się do kuchni coś przekąsić. Na podłodze dostrzega wielką kałużę krwi…którą okazuje się plamą z rozlanego ketchupu. Jednak od tej chwili nic nie będzie niewinne. Przerażające wydarzenia potoczą się lawinowo, by znaleźć w zaskakującym finale przejmującą puentę.

Wszystkich tych, którzy z niecierpliwością oczekują odpowiedzi na zawarte we wstępie pytanie o rzeczywistą wartość horroru Rodrigueza, uspakajam. „Daughter” wart jest nominacji do Złotej Palmy w kategorii filmów krótkometrażowych oraz innych nagród (m.in. na Crested Butte Reel, poświeconemu krótkiej formie filmowej) a także aplauzu krytyki i widzów. Dlaczego? Ponieważ obraz Wenezuelczyka spełnia trzy podstawowe elementy udanego filmu: ma chwytliwy pomysł, znakomitą realizację oraz przedstawia historię, która tylko z pozoru wydaje się banalna i oczywista. O czym bowiem jest „Daugheter”? O młodej matce prześladowanej przez zjawę? O wyrzutach sumienia przemieniających życie bohaterki w niekończący się koszmar? Z pewnością tak, ale Rodriguezowi wespół z Marcie Seklecki, mało znaną aktorką, grywającą głównie w krótkim metrażu, kreuje sugestywny portret macierzyństwa - pełnego niepewności, niepokoju i leków. Interesujące, że jeśli odrzucimy konwencję krwawej ghost story, w której historia jest mocno osadzona, „Daughter” okaże się jednym z najbardziej sugestywnych i przejmujących obrazów, ukazujących jak trudno jest być samotną matką wrażliwego, delikatnego dziecka. Surrealistyczno-fantastyczny finał okazałby się być wtedy nie wizją czyśćca, ale wyrazem bezsilności wobec paraliżującego strachu przed macierzyństwem. Czy Rodriguez właśnie o tym chciał nakręcić film? Trudno orzec. O wiele łatwiej zinterpretować film jako opowieść o szaleństwie, które stopniowo dociera do bohaterki. Kuszące wydaje się także odczytanie „Daughter” jako buddyjskiego w duchu (zła karma ) moralitetu: za wyrządzone zło trzeba zapłacić, i to nie tylko obłędem, ale wieczną (?) samotnością i rozpaczą. Jakkolwiek byśmy nie ugryźli fabułę filmu Rodrigueza, jedno jest pewne: ma ona – mim krótkiej formy – całkiem sporo do przekazania.

Widzom, których niespecjalnie interesuje czy interpretacja X czy Y jest słuszna, pozostaje cieszyć oko krwawą i momentami autentycznie przerażającą opowieścią o kobiecie, której świat przemienia się w koszmar. Latynoski reżyser zadbał o to by jego film był mała bombą horroru, toteż od pierwszych ujęć atakuje widza potokiem krwi, wylewającym się spod drzwi w łazience, a potem robi jedynie krótkie przerwy na odpoczynek ( ujęcie w pokoju dziecięcym, w kuchni). Rodriguez straszy na wiele sposobów, nie starając się być szczególnie wybrednym. Z jednej strony mamy typową dla kina azjatyckiego przebiegającą zza plecami bohaterki zjawę, z drugiej krwawe efekty rodem z kina gore (ociekające posoką lustro, żyletka wbijająca się w stopę, rozcinająca rękę itp.). Niektóre z pomysłów balansują między kiczem a zaskakującą sugestywnością filmowej fotogeniczności (rozpruta krwawiąca lalka, bielmo na oczach bohaterki itp.). Skondensowanie w krótkiej formie aż tylu horrorowych atrakcji było dość ryzykowne. Z pewnością znajdą się widzowie, którzy poczują się przytłoczeni poetyką „błyskawicznego” szoku, choć śmiem twierdzić, że znajdą się też tacy, którym „Daughter” dzięki nagromadzeniu różnych efektów grozy i szoku, przypadnie do gustu.

Zgoda – jak sądzę – jest co do jednego. Film Rodrigueza jest przykładem imponującej filmowej roboty. Sprawna reżyseria, „teledyskowe” zdjęcia oraz taki też montaż, a także rozsądne minimalistyczne wykorzystanie muzyki sprawiają, że jeśli nie bardzo interesuje nas o czym jest film, a zawarty w nim potencjał grozy nie robi na nas wrażenia, to pozostaje podziwianie warsztatowej biegłości ekipy filmowej. Jak na krótki metraż, to całkiem sporo.

Screeny

HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER HO, DAUGHTER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł
+ sprawność realizacji
+ skondensowana groza i szok
+ niektóre obrazy
+ zaskakujące zakończenie
+ treść dająca pole do popisu interpretatorom

Minusy:

- nieustanne atakowanie widza krwawymi efektami może być nużące
- dla niektórych zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -